Z każdej strony gospodarki - osobiste opinie, nie stanowią rekomendacji do inwestycji

Wpisy z tagiem: darmowa karta euro

wtorek, 18 września 2018
Jeśli jeszcze nie wiesz, czym jest karta Revolut, zobacz TEN wpis z blogu. Od tamtego czasu karta stała się popularna - ma ją ponad 1,5 mln osób, w tym ponad 100 tys. w Polsce. Dalszą treść poniżej dołączam na koniec ww. wpisu.

A teraz UWAGA, niespodzianka! Dla moich Czytelników w ramach afiliacji mam linka umożliwiającego bezpłatne otrzymanie fizycznej karty Revolut. Ta akcja dotyczy jedynie nowych klientów.

Link : Rejestacja Revolut TUTAJ

Aby dostać darmową kartę trzeba zarejestrować się z linku (na stronie wpisać telefon, dostaniemy namiar na instalację), doładować konto min. 20 PLN (do późniejszego wykorzystania) i można zamówić kartę za darmo ze standardową dostawą.

Czas trwania tej oferty: do odwołania - co, jak sądzę, oznacza dłuuugo :-) W razie problemów z procedurą polecam kontakt z zespołem supportu.

piątek, 31 sierpnia 2018
Jadąc do Bułgarii wiele osób zastanawia się ile pieniędzy zabrać i czy musi być to bułgarski lew. Wyjeżdżając zwykle spodziewamy się, że pewną kwotę wydamy tak czy inaczej na przyjemności, jedzenie czy transport, ale zwykle bierzemy nieco więcej, by ceny nas nie zaskoczyły. Mamy więc jakiś dolny i górny limit wydatków. Ten dolny nieco łatwiej przewidzieć i będę dalej go określał jako "wydatki podstawowe". Gorzej z górnym, bo może zajdzie coś niespodziewanego albo poniesie nas fantazja wakacyjna? Jak przygotować ten "zapas", w gotówce? Nikt nie lubi tracić na spreadach walutowych, lewy są walutą spoza koszyka walut głównych, więc pozostanie z nią po wyjeździe to dodatkowa strata. Jak jej uniknąć i jak się przygotować, szczególnie na wydatki "w razie czego"?

Krótko podsumuję swoje doświadczenia z wakacji w tym temacie.

W Internecie jest sporo wpisów sugerujących, że do Bułgarii lepiej zabrać euro. Przyczyna jest taka, że narodowy bank Bułgarii usztywnił kurs lewów do euro - 1EUR=1,9558BGN. Ten przelicznik jest używany w handlu zagranicznym, ale jeśli chodzi o wymianę pieniądza, bułgarskie banki mają prawo stosować kursy nieco odchylone od tego parytetu. W przypadku dużych miast, gdzie ta wymiana zachodzi po kursie około 1,93-1,94, jest to całkiem korzystne. Podam przykład z tego roku, jak może to działać: tani polski kantor proponował mi lewy za 2,26 oraz euro za 4,30. Jeśli kupiłbym 100 euro i wymienił w Bułgarii po 1,93, to otrzymałbym 193 lewów o wartości ok. 436zł, a więc byłaby to wymiana korzystniejsza niż zakup lewów bezpośrednio. Wynika to między innymi z faktu, że lew, jako mniej popularna waluta, ma spread w kantorach o wiele większy niż euro - w moim przypadku było to ok 3% kontra 1% dla euro. Ponadto zapasowe euro przyda się pewnie jeszcze w przyszłości, a lewy?

Jednak nie każdy jedzie do dużego miasta z bankami, a małe kurorty rządzą się swoimi prawami. Banków jest tam niewiele, a w tych co są oferta wymiany spada do poziomów 1,90 - 1,92. Właśnie 1,90 to kurs w wielu nadmorskich kantorach, o których możecie naczytać się ostrzeżeń, że oszukują. Nie jest tak źle, nie spotkałem tak nieuczciwego miejsca, jednak przelicznik 1,90 oznacza, że korzyści z zabrania euro nie ma, co najwyżej mniej straci się na sprzedaniu euro z powrotem. Lepiej i bezpieczniej będzie w bankach. Euro może więc stanowić walutę zapasową na wyjazd wakacyjny, jednak na podstawowe wydatki lepiej jednak mieć jakąś ilość lewów od razu. Drobne zakupy na straganach czy opłaty w autobusie są możliwe tylko za gotówkę i szkoda się pozbawiać tej możliwości.

EUR pewnie chętnie przyjmą taksówkarze i hotele. Część z hoteli zgodzi się na zapłatę gotówką w euro, jednak lepiej o to spytać wcześniej. To dość korzystny wariant, ale właśnie w gotówce. Przy płatności kartą wiele miejsc skorzysta z terminalu ustawionego na lewy, podając kwotę do zapłaty przeliczoną po oficjalnym kursie. A to oznacza, że organizacja kartowa lub bank ponownie przeliczą je na walutę karty! To może być bardzo kosztowne, szczególnie jeśli użyjecie karty złotowej: przeliczenie na walutę organizacji kartowej, potem na złotówki, prowizja banku... auć! Ba, nawet dla kart w EUR zajdzie konwersja w drugą stronę.

Ale jest jeszcze inna ciekawa opcja - karta Revolut. Wziąłem ją na wyjazd i wypróbowałem, płacąc głównie za zakupy w sklepach i restauracjach, parkach rozrywki. Przed wyjazdem zasiliłem kartę euro, bo Revolut póki co nie obsługuje bułgarskiego lewa. Mimo to jest to bardzo dobre rozwiązanie. Revolut wydatki w dni robocze przeliczył po kursie około 1,95 (czasem tysięczną więcej czy mniej), zaś w weekend około 1,93. Wymiana weekendowa po gorszym kursie jest opisana na stronach Revolut i wynika z zamknięcia rynków mniej popularnych walut, choć akurat dla lewów mogliby zrobić wyjątek. Jednak i tak to znaczy, że Revolut wymienił mi euro lepiej, niż kantory i banki w okolicy. Do tego będę mógł łatwo upłynnić pozostałe środki, gdy zajdzie potrzeba. Popularność terminali w sklepach jest na tyle duża, że można spokojnie potraktować kartę Revolut jako nie tylko sensowny zapas, ale środek płatniczy za część nieodzownych wydatków. Kartę można zasilić złotówkami w każdej chwili, wymienić na euro i po kłopocie. Byłem zaskoczony i zadowolony, jak dobrze to działa, i doszedłem do wniosku, że mogłem kupić jeszcze mniej lewów, a częściej płacić Revolutem. Obawiałem się, że karta może zawieść, ale w odwodzie były jeszcze przecież karty złotowe i walutowy Alior.

Podsumowując: na wyjazd do bułgarskiego kurortu warto kupić nieco lewów, przygotować się na opłacenie hotelu odpowiednią walutą oraz zabrać kartę Revolut na wakacje. Lepiej omijać bułgarskie kantory i nie płacić kartami złotowymi, dopóki banki traktują nas tak, jak obecnie. Euro w gotówce może stanowić zaskórniak na zapas, ale lepiej uniknąć wymiany ich na lewy. Jeśli jednak będzie taka potrzeba, warto udać się do banku.

poniedziałek, 27 listopada 2017
Podczas wyjazdów zagranicznych eksperymentowałem z płaceniem kartami w PLN z bardzo kiepskim skutkiem. Niemal wszystkie banki doliczają prowizje do transakcji informując o tym wprost lub między wierszami. To mocno podbija cenę zakupów i denerwuje mnie jako klienta - dlaczego za użycie karty mam płacić ekstra ok 7% ???

Woziłem więc ze sobą często nadmiarową gotówkę, by nie przepłacać. To niezbyt bezpieczne, choć gotówka wydaje się pewnym środkiem płatniczym. Po każdym wyjeździe zostaje jej trochę. Pół biedy, jeśli to euro - jest większa szansa, że wyda się je wcześniej czy później. W przypadku innych walut jednak nie jest to takie pewne. Nieraz zostawały mi drobne kwoty, których ani nie mogłem zamienić na złotówki, ani wydać sensownie. Czysta strata.

Szukałem rozwiązania na taką sytuację i znalazłem nawet kilka. Mój tok myślenia był następujący: by uniknąć bankowych prowizji i tabel kursowych, trzeba posiadać rachunek walutowy i mieć kartę płatniczą podpiętą wprost do takiego rachunku - w EUR lub innej walucie, w zależności od celu wyjazdu. Euro sprawdza się w Europie, ale czasem jednak podróżuje się do Anglii, a wielu rodaków jedzie za ocean.

Rachunki walutowe z kartami proponuje kilka banków, jednak w większości są płatne. Jedną z tańszych ofert daje na przykład mBank - roczna opłata to 30zł. Ale czy to fajnie, by brać sobie na barki kolejne zobowiązanie? Szukałem czegoś bez opłat lub z opłatą jednorazową. Dziś opiszę pierwsze z rozwiązań kart walutowych, znane zresztą niektórym blogerom finansowym. Minęło parę lat od ich wpisów i wyraźnie odkrywam ponownie na własne potrzeby usługę, która powinna być popularna. Jest to Alior Kantor Walutowy.

Alior Kantor Walutowy oferuje usługi online 24/7. Ma szereg zalet w porównaniu z bankami i płaceniem kartą w PLN:

  • niskie spready, ostatnio poniżej 1%
  • zakup walut w Aliorze wypada konkurencyjnie jak w wielu innych kantorach, nawet internetowych
  • jeśli nawet czasem spready będą gorsze - można podłączyć rachunki Kantoru Walutowego z innym kantorem internetowym i tam dokonać transakcji
  • wygoda - nie trzeba nigdzie chodzić, by kupić walutę; takze rejestracja odbywa się online
  • wspierane jest aż 13 walut, dla każdej waluty prowadzone jest oddzielne konto: są to EUR (euro), USD (dolar amerykański), NOK (korona norweska), AUD (dolar australijski), HUF (forint), JPY (jen japoński), CAD (dolar kanadyjski), GBP (funt szterling), SEK (korona szwedzka), CHF (frank szwajcarski), DKK (korona duńska), CZK (korona czeska), RUB (rubel)
  • brak opłat miesięcznych czy rocznych
  • o wiele bezpieczniejszy niż kantory nie-bankowe - jest gwarancja BFG
  • można nie tylko płacić kartą, ale i robić bezpłatnie przelewy zakupionych kwot (!) z kont w kantorze i na konta - płatne są tylko spoza kupionego limitu
  • można skorzystać z darmowych wpłat i wypłaty gotówki w oddziałach Alior Banku (PLN, EUR, USD, CHF, GBP)

Ta oferta, jak się dowiedziałem, dostępna jest także dla firm. Jeszcze parę dni temu nie było na stronach Aliora cennika dla firm, zapewniono mnie jednak, że zostanie to naprawione. I że jest równie bezpłatnie.

Osoby indywidualne mają jednak dodatkowe możliwości, które tak mnie interesowały - praktycznie darmowa karta walutowa po spełnieniu prostego warunku:

  • można mieć bezpłatną kartę debetową do każdego rachunków w EUR, GBP, USD z osobna - pod warunkiem dokonania 1 płatności przez pierwsze pół roku od wydania karty; w przeciwnym razie opłata to 15 zł
  • można tą kartą dokonać jednej wypłaty miesięcznie w zagranicznym bankomacie bez opłat ze strony Aliora (właściciel bankomatu może jednak żądać opłat) - kolejne kosztują 9zł

Alior Kantor Walutowy bywa mylony z ofertą Alior Banku depozytowych kont walutowych. To zupełnie inna para kaloszy, konta walutowe oferty depozytowej i karty do nich mają inne cenniki i już nie jest tak korzystnie. Tylko te rachunki otwierane przez Kantor umożliwiają bezpłatne użycie kart. Co więcej, to karta debetowa, a nie kredytowa, pozwala uniknąć niemiłych niespodzianek po powrocie.

Jak na moje potrzeby krótkich wyjazdów - to świetna oferta, dająca poczucie bezpieczeństwa. W razie potrzeby po prostu przewalutuję trochę złotówek i zrobię wypłatę lub zapłacę rachunek kartą. Nadmiar zakupionej waluty mogę z powrotem zamienić na zlotówki! A karta nie będzie mnie praktycznie nic kosztować - zamówiłem taką do EUR, na pewno wkrótce z niej skorzystam. Ponadto mogę wypłacić walutę w oddziale Aliora w moim mieście - będę miał gotówkę na wyjazd, bo i gotówka bywa potrzebna. No i oszczędzam na wymianie walut!

Dla firm oferta Alior Kantor Walutowy to także rozwiązanie kwestii przewalutowania, by kupować poza Polską towary i usługi, ale też możliwość np. kupna waluty na zaliczki dla pracowników, wypłacane w ramach delegacji zagranicznych. Całkiem spora ilość firm w Polsce deleguje czasowo osoby do pracy w Anglii, Niemczech czy Holandii, czasem także do USA. Kupowanie waluty w tradycyjnym modelu to sporo zachodu z chodzeniem do banku, zapowiadaniem wypłaty gotówkowej itd. A tymczasem można kupić w walucie i przelać z rachunku firmy na rachunek pracownika.

Jeśli przekonałem Was do Kantoru i chcecie sami go użyć, będzie mi miło, jeśli skorzystacie z linka do rejestracji w Alior Kantor Walutowy z mojego polecenia.

Gdy zostaniecie klientami Kantoru, sami będziecie mogli go rekomendować znajomym i za każdą udaną rekomendację (czyli rejestracja, wykonana transakcje wymiany w 60 dni) otrzymacie 20zł.

Jak zostać klientem Kantoru i w konsekwencji jak zamówić kartę walutową Alior? Trzeba zacząć od rejestracji . Proces rejestracji jest prosty, można wykonać go z domu. Rozpoczyna go wskazanie adresu email lub nr klienta Alior Banku. I tu drobna uwaga, ale ważny niuans. Jeśli już jesteście albo kiedykolwiek byliście klientami Aliora, to prawdopodobnie Wasza kartoteka jako klienta dalej istnieje. Wówczas rejestracja z użyciem e-mail nie uda się. Należy użyć przy rejestracji nadanego wcześniej numeru klienta. Hasło da się odzyskać - numeru nie. Jeśli go nie pamiętacie, trzeba osobiście udać się do placówki Aliora i po sprawdzeniu tożsamości uzyskacie taką informacje. I to jest jedyna sytuacja, której nie da się załatwić online. Co gorzej, strona internetowa nie poinformuje Was w żaden sposób, że jest problem z rejestracją z użyciem email. To wada całego procesu, przez którą straciłem parę dni.

Jeśli jednak jesteście nowymi klientami Aliora, potrzebny będzie przelew autentykujący na dowolną kwotę na rachunek złotowy wskazany w procesie rejestracji. Potwierdzenie mailowe ostatecznie umożliwi korzystanie z Kantoru.

Po zalogowaniu do Kantoru na stronie podsumowania, na dole, znajdziecie panel "Twoje rachunki". Po prawej stronie obok walut znajduje się znak + (plus). Kliknięcie pokazuje dane rachunku, a także link Karta - "Złóż wniosek". Sam wniosek jest banalny, wskazuje się kwoty limitów i ew. adres wysyłki. Potem pozostaje czekać na list z banku z kartą.

| < Wrzesień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Opinie na blogu nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.