Z każdej strony gospodarki - osobiste opinie, nie stanowią rekomendacji do inwestycji

Wpisy z tagiem: gold

sobota, 10 marca 2012
Wreszcie.

Przewiduję przebieg sytaucji zgodnie z dawnym wpisem. Co do obligacji, zanosi się na to, że duże banki nakupiły CDs-ów i wyjdą jakoś na swoje. Mniejsi obligatariusze poniosą straty. Klęska obligacji jako bezpiecznej inwestycji może jednak podnieść wartość euro pomimo działań ECB.

Gdy kurz opadnie i okaże się, kto i ile stracił, a kto się wybronił, spodziewałbym się dalszych spadków cen złota. Dlaczego? Złoto spełniło swoją rolę jako bezpieczna przystań, lud UE dojdzie do wniosku, że jest po wszystkim, a żyć trzeba - i zamieni swoje zasoby na zakupy. No chyba że objawi się kolejny kryzys.

Nie jest to jednak porada ani rekomendacja inwestycyjna - decydujesz sam. Wyrażam jedynie swoje prywatne zdanie oparte o subiektywną ocenę.

czwartek, 15 grudnia 2011
bez komentarza.

Treści zawarte na tym blogu nie stanowią rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie treści zawartych w biuletynie. Autor blogu nie świadczy doradztwa w związku z opisywanymi transakcjami ani nie udziela porad inwestycyjnych lub rekomendacji zawarcia transakcji, co oznacza, że udzielone informacje nie mają charakteru porady inwestycyjnej lub rekomendacji. Ostateczna decyzja zawarcia transakcji należy wyłącznie do Czytelnika. Autor nie występuje w roli pośrednika ani przedstawiciela. Przed zawarciem jakiejkolwiek z opisywanych na łamach bloga transakcji, każdy Czytelnik powinien, nie opierając się na informacjach publikowanych na łamach bloga, określić jej ryzyko, potencjalne korzyści oraz straty z nią związane, jak również charakterystykę, konsekwencje prawne, podatkowe i księgowe transakcji oraz konsekwencje zmieniających się czynników rynkowych.

sobota, 13 sierpnia 2011
Sukces w prognozie na franku zachęca nie do dalszych wynurzeń. Obecna sytuacja jak żywo kojarzy mi się z latami 70-tymi, bo wtedy również frank gwałtownie zyskiwał na sile. Dlaczego? Rozegrał się wówczas kryzys naftowy. Z Wikipedii:

W latach poprzedzających wojnę arabsko-izraelską, która wybuchła w święto Jom Kippur w październiku 1973 roku, produkcja ropy naftowej ledwo pokrywała zapotrzebowanie. Dodatkowo niezwykle chłodna zima 1969/70 spowodowała wyczerpanie się lokalnych zapasów ropy naftowej i gazu ziemnego. Ta niepewna sytuacja osiągnęła stadium kryzysu, gdy Arabowie odcięli dostawy ropy naftowej i cena baryłki skoczyła o 600 procent do 35 USD.

Dnia 17 października 1973 roku, w czasie trwania wojny Jom Kippur, arabscy członkowie OPEC zadecydowali wstrzymać handel ropą naftową z krajami popierającymi Izrael w wojnie z Egiptem - tzn. USA i krajami Europy Zachodniej. Jednocześnie uzgodniono nowy mechanizm ustalania cen za ropę naftową w celu uzyskania większego zysku. Zmiany uderzyły w kraje uzależnione od dostaw ropy arabskiej, w USA, Japonię, Europę Zachodnią i jednocześnie zamknęły okres beztroskiej konsumpcji kupowanego za grosze strategicznego surowca jakim jest ropa naftowa.

Nagły skok cen paliw ze względu na gwałtowne obniżenie wydobycia i eksportu do krajów rozwiniętych przyczynił się do pogłębienia kryzysu. Cena baryłki osiągnęła rekordowy wówczas pułap. W 1970 wynosiła ok. 2 USD za baryłkę.

W latach 1979-1982 miał miejsce drugi kryzys naftowy. Był on skutkiem rewolucji irańskiej. Cena ropy wzrosła wówczas do 30 USD za baryłkę w 1980 roku. W późniejszych latach zależność krajów zachodu od dostaw ropy z OPEC zaczęła maleć głównie dzięki rozpoczęciu eksploatacji bogatych złóż z dna Morza Północnego i na Alasce.

Zauważcie czynniki krytyczne: nie przewidziano pewnych braków, zabrakło rezerw (wtedy-paliwowych, teraz-finansowych), źle oszacowano ryzyko, nastąpiła zmowa, rewolucyjne nastroje. Brzmi podobnie?

A co z tego wynika? Analiza techniczna przez proste poprowadzenie kanału daje pewne punkty odniesienia. Trudno mi powiedzieć, czy skalowanie poniżej jest najlepsze, ale istnieją pewne podobieńswa. Procentowy wzrost cen złota wtedy i teraz jest bardzo zbliżony!

Jeśli analogia sprawdzi się, to:
1. Cena złota znacznie spadnie, zapewne do któregoś poziomu Fibbonaciego, w USD, wykres wskazuje jakieś 30% w dół.
2. Potem wybuchnie jeszcze jeden kryzys
3. Ceny złota po nim zostaną wywindowane do nowych niesamowitych poziomów licząc w USD.
4. Zażegnanie kryzysu zniesie jakieś 70% wzrostów.

Wkrótce jeszcze więcej ciekawych porównań! Ale pamiętajcie, nie jest to rekomendacja do inwestycji. To tylko gdybanie.

| < Październik 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Opinie na blogu nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.