Z każdej strony gospodarki - osobiste opinie, nie stanowią rekomendacji do inwestycji

Wpisy z tagiem: domowe sposoby

niedziela, 22 lutego 2015
Jeśli dobrze się przyjrzeć to idea działań wyprzedzających w celu zbudowania oszczędności jest powszechna, częsta.

Typowym przykładem jest kupowanie "na zapas" produktów na promocjach cenowych. Spodziewamy się, że wkrótce będziemy potrzebować danego produktu (choćby mąki, cukru, czy oleju) i korzystamy z obniżki ceny, by zwiększyć domowe zapasy. Oczywiście nie ma sensu gromadzenia zapasu produktów skłaniających do szybkiej konsumpcji (alkohol, czekolada) czy w ilościach większych niż konsumpcja do okresu ważności. Część produktów nie ma jednak daty końca przydatności, np. węgiel. Jeden ze znajomych pochwalił mi się, że kupił zapas na 5 lat tego surowca. Miał go gdzie składować. Ceny poszły w górę w tym czasie, co przy naszych górnikach nie jest trudne. Osiągnął oczywistą oszczędność na ogrzewaniu. Skoro można się przygotować na zimę (nawet na następną - najlepsze promocje na zimowe produkty są w końcu zimy) to także na inne zdarzenia.

Możemy więc uzyskać poważne oszczędności przygotowując się na przyszłe wydarzenia czy przewidując je. Np. jeśli przewidujemy udział w balu sylwestrowym, już wcześniej możemy przygotować odpowiedni strój, co pozwoli nie tylko uniknąć złych decyzji w ostatniej chwili, ale i znaleźć korzystną, tańszą ofertę. W przeciwnym razie dokonujemy zakupów w ostatniej chwili, w pierwszym lepszym miejscu, i będąc pod psychologiczną presją braku czasu wydajemy zwykle znacznie więcej. Inny typowy przykład to wymiana rozrządu w aucie. Przewidujemy koniec jego żywotności i możliwą awarię - w celu zapobieżenia takiemu wydatkowi wykonujemy wymianę przed czasem, wybierając dogodny warsztat. Jest to powszechne zachowanie, więc niewiele takich awarii ma miejsce, prawdopodobnie kierowcy są wręcz zbyt ostrożni w tej materii. Na podobnej zasadzie można zaplanować np. wymiany klocków hamulcowych, tarcz, płynów w aucie - wystarczy wpis w kalendarz, względnie wczesna kontrola pozwalająca zaplanować taki wydatek. Nie czekać do ostatniej chwili, aż wszystko będzie się sypać, a awaria gonić awarię - lepiej przeciwdziałać: porównać oferty, wybrać najlepszą. To mniej kosztuje. Wpisuję w kalendarz np. "kupić olej" i z parotygodniowym wyprzedzeniem rozglądam się za promocją.

Wcześniejsze planowanie zakupów, wyprzedzające zachowanie w tej materii umożliwia nie tylko oszczędności, ale i lepsze zaplanowanie własnego budżetu, na zasadzie: wiesz, ile wydasz - wiesz, ile musisz odłożyć. To duży krok naprzód względem pokutującego podejścia "jakoś to będzie". Gdy nawet planowane wydatki zaczynają przewyższać dochody - to znak, że może należy przemyśleć własną konsumpcję i z czegoś zrezygnować, dopóki dochody nie poprawią się. Ale cięcia wydatków to temat-rzeka na inny raz.

sobota, 14 lutego 2015
Zima w tym roku jakby jej nie było, ale tu i ówdzie śnieg popadał, mróz parę dni ścisnął. Tę krótką aurę można wykorzystać na jazdę na nartach lub wyjechać w góry, gdzie pokrywa śnieżna jeszcze istnieje. Ale jak nie wydać na tę przyjemność majątku?

Zacznijmy od tego, że bez pośpiechu kompletujemy niezbędny ubiór: nieprzewiewną kurtkę, nieprzemakające rękawice i spodnie. Każdy ma swój patent na odpowiedni strój. Dodam, że gdy nie miałem spodni narciarskich w swoim rozmiarze, a zabrakło mi czasu na szukanie, wykorzystałem przeciwśnieżne stuptuty i zwykłe jeansy.

A wyjazd? Wyciągi i stoki są nie tylko w górach - można je znaleźć w każdym województwie. Może nie są to trasy kilkukilometrowe niczym w Austrii czy Włoszech, ale i cena na nich jest inna. Bliskość oznacza, że nie trzeba szukać noclegu, a ceny na stoku są umiarkowane. Dojeżdżanie na stok 50km dziennie to niewielki wydatek w porównaniu z wyjazdem na stok w Tatrach.

Jednak trudno oprzeć się urokowi gór. Jeśli już wyjazd w góry, to czy musi być to oblegane Zakopane i Białka? Jeśli dobrze poszukać w Bieszczadach, Beskidach, Pieninach to stoków znajdzie się sporo. Znajdujemy takie, które odpowiadają naszym umiejętnościom i jazda! Trzeba tylko zarezerwować miejsce...

Na nocleg zamiast hotelu proponuję pensjonat albo tzw. ofertę agroturystyczną. Mieszkanie w hotelu może być znacznie bardziej krępujące niż czyjejś posesji. W hotelu też niemal za wszystko dodatkowo trzeba płacić. W tym roku skorzystałem z gościny gospodyni, która wynajęła mi całe piętro domu w cenie pokoju dwuosobowego w tanim hotelu. Dzieci mogły bawić się z domowymi zwierzakami, właściciele spieszyli z pomocą na przeziębione gardła, a spokój wokół sprzyjał odpoczynkowi.

W okolicy stoków oraz miejscowościach turystycznych nie ma problemu z wyżywieniem: jeśli dysponujesz samochodem, po drodze zawsze coś rozsądnego się znajdzie. Jednak same ceny karnetów i sprzętu mogą przyprawić o ból głowy, szczególnie dla licznych rodzin. Warto zorientować się w cenach wcześniej na stronie internetowej stoku i zaplanować odpowiednio jeżdżenie: niektóre wyciągi są tańsze rano lub wieczorem, inne w dni robocze. Jeśli jedziesz z grupą znajomych, można negocjować wcześniej ceny ski-passów. Ceny karnetów czasowych są wysokie, ale bywa, że karnet dzienny jest niewiele droższy od 3-godzinnego. W takiej sytuacji można zaryzykować kupno karnetu dziennego nawet, gdy chce się wykorzystać tylko 2-3 godziny: po tym czasie można odsprzedać go innej osobie, która przyjechała na stok. Tak mi się trafiło ostatnio, co pozwoliło obniżyć cenę godziny jazdy do ok. 10zł. Jeśli jesteś początkującym narciarzem, możesz tez rozważyć karnety na określoną ilość wjazdów ("punktowe"). Dla osób, które jeżdżą sprawnie, zwykle są mało opłacalne, mają jednak tę zaletę, że ważne są cały sezon.

Sprzęt narciarski można wypożyczyć, jednak jeśli jeździsz dużo w sezonie (co najmniej 20-30 godzin co rok) to warto rozważyć zakup własnego,a przynajmniej butów. Zakup nart jest o tyle kłopotliwy, że ich transport może wymagać odpowiedniego bagażnika. Dzieci i początkujący skorzystają raczej z wypożyczalni, co pozwala uniknąć dużego wydatku, który może okazać się nietrafiony. Dzieci szybko wyrastają z butów, nart, więc zakup własnego sprzętu dla nich rzadko ma sens. Wypożyczenie nart zwykle jest tańsze niż karnet na wyciągi.

Pomimo wszystkich kosztów namawiam do spróbowania swoich sił na nartach, a nawet sprawdzenia kilku stoków w celu wybrania optymalnego do jazdy, która może dać dużo frajdy!

| < Sierpień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Opinie na blogu nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.