Z każdej strony gospodarki - osobiste opinie, nie stanowią rekomendacji do inwestycji
niedziela, 23 stycznia 2005

Nowy Rok nie wszystkich zaskoczył feerią sztucznych ogni. Emeryci, nie śledzący wydarzeń gospodarczo-politycznych zastali niższe emerytury. A wszystko dlatego, że nasz rząd w swej dobroci podwyższa podatek o miłej nazwie składka na opiekę zdrowotną. I tak kilka złoty miesiecznie będą mieli emeryci mniej.

Każdy pracujący będzie miał mniej, z tym że osoby zatrudnione mogą walczyć o wyższe płace, premie, lepsze miejsce pracy czy fuchę po godzinach. Emeryt rzadko ma taką szansę. 60-65 lat życia na karku praktycznie eliminuje w wielu zawodach. A emerytura na razie nie jest podwyższana, bo inflacja nie przekroczyła magicznego progu.

Tymczasem mamy nowe podwyżki opłat: gaz i prąd. Elektrownia przysłała sprytne rachunki ze starymi cenami brutto i nowymi netto. Pierwsze spojrzenie: ceny są niższe. Po doliczeniu podatku - wręcz przeciwnie.

Miasto podwyższyło opłatę za wode i ścieki - 6-9%. Skandal, to powyżej inflacji, a uzasadnienie "wzrost ceny euro i funduszu płac". Euro spada, średnia krajowa spada a oni sobie fundują płace.

TV nie realizująca misji kultury wysokiej za to "działanie" podwyższyła opłatę miesięczną coś o 40 gr.

Gwóźdź do trumny to ceny leków. Leki zdrożały ponad miarę, zaś ludzie starsi chorują częściej. Sprytna korporacja farmaceutów, przedstawiciele medyczni zarabiający krocie, lekarze i nawet władze powiązane w łańcuszku  to przyczyna pustych portfeli po wizycie w aptece. 

I tak państwo likwiduje emerytów. Władza się zmienia, koncepcja nie.

czwartek, 13 stycznia 2005

Mam na mysli korporacje zawodowe. Prawnicy, notariusze, a nawet farmaceuci korzystają z przywileju, jaki otrzymali od państwa. Tworzą zamknięte elity, często rodzinne, zbijające fortuny dzięki niedostępności tych zawodów. Spróbuj zostać notariuszem, adwokatem albo sędzią - doświadczysz tego sam. Ich "etyka" zawodowa nie pozwala reklamować się, prowadząc do windowania cen, bo ciężko je porównać. Te kręgi zamykają się, kontrolując swoją liczność, na osoby z zewnątrz. A to sprawia, że klient praktycznie nie ma wyboru.

Farmaceuci może nie są tak szczelnym klanem (zobacz czy nie próbują), ale walczą dośc skutecznie o zapisy, które dają im wyłączność na prowadzenie aptek i chca ograniczenia sieci aptecznych. Czyli możesz być Rockefelerem, ale bez dyplomu apteki mieć nie możesz. Tylko gdzie tu interes chorego, który wydaje coraz więcej na drożejące leki, napychając kabzę i producentom, i hurtowniom, i lekarzowi, i aptece ? Czy stać nas na taki rozbój ? W branży zarabia się bardzo dobrze, jesli nie zbyt szczodrze.

Ciesze się, że Unia może tutaj coś zmieni. Dość mam elit i loż z ich prawami i przywilejami dla nielicznych. Każdy, kto ma olej w głowie, ma prawo być adwokatem czy komornikiem. Moralność tych ludzi i tak zweryfikuje życie, a obowiązek praktyki w zawodzie może pozostać.

wtorek, 11 stycznia 2005

Najlepiej znane są chyba przywileje policjantów, kolejarzy i górników. Wcześniejsza emerytura, lepsze płace, darmowe przejazdy  i inne resortowe przyjemności.

Dzięki SLD pewne przywileje wywalczyli sobie prezesi Energi.A teraz jeszcze wyszły na jaw ciepłe posadki w energetyce. Dzięki nim płacimy drożej za prąd. Tłumaczenie się prywatyzacją jako kabzą pieniędzy to totalna głupota i przejaw niegospodarności.

Uważam, że należy ukrócić wszystki przywileje zawodowe. Szczególnie:

1. Wcześniejsze emerytury - chcesz iśc na wcześniejszą emeryture ? OK, ale najpierw odłuż na nią odpowiednio więcej kasy. Na własny rachunek, a nie społeczeństwa.

2. Premie - w budżetówce nie powinno być żadnych premii dla firm, któe nie mają bardzo dobrych zysków. Tak samo już robią spólki prywatne, a zczególnie powinny te z udziałem skarbu państwa.

3. Trzynastki - zlikwidować, ale w pewnych grupach zawodowych (np. nauczyciele) mogłyby być wliczone w płace (czyli wyższe płace o ok. 8%).

4. Żadnych odpraw innych  niż przewiduje prawo pracy - szczególnie w budżetówce i spółkach skarbu państwa.

5. Konkursowa droga - prowadzona przez niezależne ciała - na stanowiska kierownicze w firmach państwowych i z większościowym udziałem państwa.

6. Ograniczenie przywilejów typu darmocha na przejazdy, prąd, cukier itd. - są one często nadużywane. Prywatne zakłady pracy za takie prezenty odprowadzają podatki i nie robią tego chętnie! W budżetówce podatnik za to płaci: ja płacę, pani płaci, ci państwo... społeczeństwo.

| < Styczeń 2005 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Opinie na blogu nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.