Z każdej strony gospodarki - osobiste opinie, nie stanowią rekomendacji do inwestycji
Kategorie: Wszystkie | Analizy i giełda | Demografia | Fundusze TFI | Makro i polityka | Oszczędzanie, gosp. domowe | Oszustwa, naciągacze
RSS

Oszczędzanie, gosp. domowe

czwartek, 14 lutego 2019
Wcześniej informowałem o problemach z kartą na nagrody (Rewards) w aplikacji Curve.

Problemy zostały rozwiązane, ale wymaga to aktualizacji aplikacji Curve. Po niej karta Rewards ponownie jest dostępna i można wydać zgromadzone środki.

Przy okazji wspomnę o nowości w Curve: uruchomiono program ochrony zakupów - Curve Purchase Protection. Obejmuje ona takie sytuacje, jak: brak dostawy produktów, zła jakość produktów, niesprawne produkty, podwójne obciążenie, brak zwrotu pieniędzy pomimo posiadania prawa do zwrotu od sprzedawcy.

Wiele takich przypadków może być objęte ubezpieczeniem już przez Wasz bank, więc aplikacja Curve dodaje tu jedynie dodatkową ochronę. Procedura zwrotu jest zależna od kwoty i wymaga dobrego udokumentowania (szczegóły w linku powyżej).

czwartek, 31 stycznia 2019
Poniższa informacja już nie jest aktualna, o czym informowałem TUTAJ.
Jeśli nie wiesz, czym jest karta Curve i jak nagradza w promocji swoich nowych klientów, zobacz TUTAJ

Od paru dni z niejakim zaskoczeniem zauważyłem, że karta Curve Rewards (na punkty w ramach nagrody za zakupy i polecenia) jest niedostępna. Aby wyjaśnić sytuację, napisałem do suportu Curve. Ponieważ ta sytuacja może dotyczyć większej ilości klientów, dzielę się z Wami informacjami.

Suport odpowiedział mi, że karta jest czasowo niedostępna, ale punkty nie uległy przepadkowi. W dalszym ciągu także naliczane są one za zakupy i bilans punktów można podejrzeć w aplikacji.

Zespół inżynierski pracuje nad ponownym udostępnieniem karty, co jest priorytetem, nie mniej jednak nie wyznaczono daty, kiedy to nastąpi. Użyto przy tym sformułowania "w kolejnych tygodniach".

Wygląda więc na to, że zablokowano jedynie możliwość wykorzystania punków z karty. Ta sytuacja nieco mnie zdziwiła, bo nie wyobrażam sobie skutecznej rywalizacji z bankami, gdy blokuje się własny wynalazek na tygodnie. Wyobrażacie sobie bank, który podczas promocji poinformuje, że nagrody będą dostępne "za jakieś tygodnie"? Jako klientom pozostaje nam jedynie liczyć na to, ze będzie to szybciej i nie spieszyć się z udziałem w promocji. Gdy karta będzie dostępna, poinformuję o tym zarówno w nowym wpisie, jak i tym.

sobota, 26 stycznia 2019
Jakiś czas temu opisałem, jak korzystnie płacić na Amazon. Jeden z czytelników zauważył, że pewnych przedmiotów nie może sobie zamówić do Polski, choć generalnie sklep wysyłkę oferuje. To zjawisko określane jest jako geoblocking.

Czym jest geoblocking w internetowym handlu? To praktyka polegająca na ograniczeniu możliwości zakupu towarów z powodów takich jak obywatelstwo, miejsce zamieszkania, miejsce wydania karty płatniczej. Może także polegać na różnicowaniu oferty i cen towarów w zależności od kraju nabywcy (np. na podstawie IP komputera). Geoblocking jest formą dyskryminacji.

Choć weszło w życie rozporządzenie zakazujące geoblockingu w internetowym handlu, to nie obejmuje ono wszelkich towarów i usług. W pewnych wypadkach trudno jednak zrozumieć, czym kierują się sklepy, które nie wysyłają niektórych produktów do Polski. W tej grupie jest Amazon, gdzie np. nie możemy kupić ostatniego Echo Dot 3 z dostawą do Polski lub Kindle z reklamami (jest tańszy), choć jest to możliwe dla innych produktów. Jest takich przedmiotów o wiele więcej.

Amazon na Twitterze wyjaśnia ograniczenia istnieniem licencji, które tego zabraniają. Rozporządzenie UE bierze pod uwagę takie wyjątki, jak np. prawa licencyjne, także streaming i medialne treści online. Bardzo mnie jednak to dziwi w odniesieniu do fizycznych urządzeń: jak w strefie Schengen można zabronić sprzedaży czegoś do kraju członkowskiego, skoro mamy wolność przemieszczania? Jakie racjonalne przesłanki za tym stoją? Na ile słusznie?

Chętnie poznałbym wyjaśnienia, ale dla mnie jako konsumenta ważne jest, jak obejść te ograniczenia w stosunku do fizycznych produktów. W przypadku Niemiec i niektórych mniejszych przedmiotów jest to możliwe. Wystarczy, by dostawą produktu zajęła się inna firma. Taką firmą jest mailboxde.com . Procedura wygląda następująco:
- rejestrujemy się w Mailboxde, zostanie nam nadany identyfikator ID
- kupujemy przedmiot z wysyłką na niemiecki adres Mailboxde, podając w pierwszej linii nazwy - Mailboxde, a w drugiej linii swoje nazwisko i identyfikator w Mailboxde
- gdy paczka dojdzie do Mailboxde zlecamy jej wysyłkę do Polski - to kosztuje minimum 8,44 EUR, pełna tabela cen TUTAJ
- przesyłkę należy opłacić PayPal, kartą płatnicza lub przelewem - jeśli kartą, przydadzą się karty fintechów lub walutowe (opisane przeze mnie karty od Revolut, Curve, Alior Kantor)
- Mailboxde wyśle zakup na wskazany adres.

Od razu uprzedzam: pewnych rzeczy Mailboxde nie wysyła (TV, dużego AGD, baterii, farb, dużych gabarytów i mebli powyżej 15 kg - pełna lista TUTAJ). Nie mniej jednak wysyłka Kindle była testowana wiele razy przez internautów z powodzeniem.

Wadą tej metody jest koszt, który niestety może się powtórzyć w przypadku wykorzystania gwarancji. Wówczas cala zabawę z wysyłką przez Mailboxde trzeba powtórzyć. Jednak dodatkową korzyścią będzie naliczenie do zakupu niemieckiego VAT (przy wysyłce do PL Amazon przelicza VAT na polski). Geoblockingowi mówimy zdecydowane NIE!

sobota, 12 stycznia 2019
Wiele osób czeka na waloryzację emerytur w 2019, która będzie miała mieszany, kwotowo-procentowy charakter. Dużo też pisze się i dyskutuje o emeryturze socjalnej dla matek czworga dzieci (dodajmy, najniższej), ale nadal wiele osób nie zna możliwości podwyższenia emerytury, jakie weszły w życie w 2015 r. i nie skorzystało na nowych zasadach.​

Jedna możliwość dotyczy części kobiet, które na emeryturze już są. Prasa nazwała tę zmianę "dodatkiem do emerytury za dzieci" lub za urodzenie dziecka zupełnie niesłusznie. Chodzi o podwyższenie kapitału początkowego w ZUS w przypadku kobiet, które korzystały z urlopu wychowawczego.

Panie urodzone po 1949 roku, które przeszły na emeryturę po 1999 roku i przed majem 2015 roku, a wykorzystywały urlop wychowawczy na opiekę nad dziećmi, mogą być zainteresowane tą zmianą. Właśnie w maju 2015 roku zmienione zasady weszły w życie podczas wyliczania emerytur, natomiast nie zostały automatycznie zastosowane dla emerytek z roczników wcześniejszych.

Zasady po zmianie umożliwiają doliczenie okresu opieki nad dzieckiem (dziećmi) po 1,3% podstawy wymiaru kapitału początkowego za każdy rok opieki, łącznie nie więcej niż 6 lat.Urlop wychowawczy i urlop bezpłatny będzie traktowany jako okres składkowy. Nieprawdą jest, że jest to dodatek za urodzenie dziecka. Nie ma bowiem znaczenia, ile dzieci się urodziło, a jedynie fakt przebywania na urlopie wychowawczym (nawet długim na jedno dziecko).

Jaki będzie skutek zastosowania tych zasad? Wyższy kapitał początkowy przełoży się na wyższe emerytury. W paru przypadkach wśród moich znajomych podwyżka kapitału początkowego przy urlopach znacznie krótszych niż maksymalny spowodowała podwyżkę emerytury o 200 zł. W bardziej krańcowych przypadkach spodziewałbym się nawet dwukrotnie więcej. Czytałem jednak też wywiad z osoba, która zyskała tylko 8 zł/m-c. Jest to więc kwestia dość indywidualna.

Istnieje też od paru lat zmiana dotycząca byłych studentów.
Na ciut wyższą emeryturę mogą też liczyć osoby, które studiowały na studiach dziennych i przeszły na emeryturę przed majem 2015, ale po 1998 roku. Istnieje szansa, że do kapitału początkowego nie naliczono im pełnego okresu studiów, a jedynie część adekwatną do 1/3 okresów składkowych do 1998 roku. Sprawę wyjaśnia artykuł TUTAJ

W maju 2015 zaszło jeszcze kilka innych zmian w zasadach, które mogą okazać się korzystne. Np. można przeliczyć emeryturę na podstawie tablic trwania życia z chwili osiągnięcia wieku emerytalnego, a nie złożenia wniosku o emeryturę. Ponieważ statystycznie żyjemy coraz dłużej, to wydłużenie wskaźnika dalszego trwania życia jest prawdopodobne, a to obniża emeryturę. Aby sprawdzić, który wskaźnik jest korzystniejszy, należy znaleźć tablice na stronach GUS.

Aby wystąpić o przeliczenie emerytury, należy zgłosić się do ZUS i wypełnić druk ZUS-ER-WPS-02. Jak widać, zmiany w przepisach czasem umykają nam i raz na jakiś czas warto porozmawiać w ZUS o przeliczeniu emerytury. Szkoda, że nie dzieje się to automatycznie, a nie jak obecnie na wniosek emeryta. Część osób nie znając swoich praw po prostu traci. Jeśli ktoś z Twoich bliskich jest na emeryturze, powiedz mu o tych zmianach i zasugeruj przeliczenie emerytury na nowych zasadach - jeśli uzyskana kwota będzie niższa, zawsze można pozostać na starych zasadach.

sobota, 05 stycznia 2019
Jeśli wpis ten skusił Cię ze względu na nagrodę 10 GBP, to przypominam o prostej promocji na karty Curve z nagrodą 5 GBP opisaną TUTAJ

Co to jest TransferGo ?

TransferGo to aplikacja do przelewów (stąd słowo transfer) pieniędzy poza granice kraju. Choć nie ma ograniczenia na przelewy krajowe, to ideą aplikacji było umożliwienie przelewów środków, także z przewalutowaniem, za granicę.

Dawniej wiele osób korzystało z takich instytucji jak Western Union czy MoneyGram, by zlecić szybszy przelew z odbiorem pieniędzy w gotówce. Było to bardzo drogie i wcale niekoniecznie szybsze. W dobie mobilnych banków, kart i fintechów jest to przestarzałe podejście.

TransferGo oferuje kilka trybów przelewów, które różnią się tempem przekazywania pieniędzy. Podstawowy przelew jest bezpłatny, dostawa na drugi dzień to 0,99 GBP oraz dodatkowy koszt marży przewalutowania, która może wahać się w granicach 0-2,2%. Dla niektórych krajów aplikacja oferuje przelewy nawet w 30 minut, ale tu cena zależy od kwoty, kraju i znowu można spodziewać się marży na przewalutowaniu. A do wyboru mamy 47 krajów! Na liście krajów docelowych nie brakuje krajów europejskich, USA, RPA, Meksyku, Australii, Ukrainy... Podstawowy przelew zajmuje 2 dni za wyjątkiem niektórych krajów, gdzie zlecenie może się wydłużyć o 1 dzień (to Australia, Bułgaria, Czechy, Hongkong, Izrael, Kanada, Meksyk, Szwajcaria, RPA, USA).

Aplikacja niejako narzuca w wielu wypadkach przewalutowanie (waluta wysyłana powinna być zgodna z krajem nadawcy, a odbierana - odbiorcy, jedynie dla UK dopuszczalne są GBP i EUR). Kursy stosowane przez aplikację są bardzo korzystne, uważam, że zbliżone do kursów międzybankowych, a wiele użytkowników twierdzi, że spreadu nie ma.

Można powiedzieć więc, że jest tanio,zdecydowanie taniej niż w banku albo wspomnianych firmach od transferów - choć nie jest to jedyna opcja bezpłatnego przelewu, o czym za jakiś czas napiszę.

Transfery można zlecać także w ciężar karty płatniczej, ale ta opcja kosztuje dodatkowo 0,5% kwoty przelewu dla podstawowej usługi (w szybszych opcjach jest już w cenie usług). Podstawowy przekaz zlecicie wiec bezpłatnie, ale potem trzeba przelać kwotę na rachunek wskazany przez aplikację TransferGo wraz z tytułem przelewu identyfikującym płatność i czekać. Po zasileniu TransferGo automatycznie przeleje pieniądze dalej zgodnie ze zleceniem.

Jak to się dzieje, że tak szybkie przelewy są możliwe? Trochę na takiej zasadzie jak działa u nas BlueCash - TransferGo ma rachunki w wielu bankach w różnych krajach i bilansuje ich stan. Gdy robisz wpłatę na rachunek tej firmy, ona może kupić walutę w docelowym kraju i z użyciem krajowego systemu płatności uznać rachunek odbiorcy. Przy dużej masie przelewów w obie strony TransferGo nawet nie musi kupować i sprzedawać walut, wymiana zachodzi wewnętrznie po rynkowych kursach.

Czy to bezpieczne?

TransferGo ma mnóstwo pozytywnych opinii i 5 gwiazdek w serwisie TRUSTPILOT. Nie jest to jednak bank i nie podlega gwarancjom dot. depozytów. Naprawdę duże kwoty wolałbym jednak przelewać z użyciem banku.

Jest promocja - dają 10 GBP!

W ramach aktualnej promocji polecający i nowy klient firmy może otrzymać 10 GBP za rejestrację oraz wykonanie pierwszego przelewu międzynarodowego o wartości min. 50 GBP w ciągu pierwszych 30 dni. Opowiem krótko, jak to zrobić, mając aplikację Revolut (alternatywa to konto w innym zagranicznym fintechu, jak Monese lub N26 czy w banku poza Polską).

Jeśli nie wiesz, czym jest Revolut i jak go zdobyć, zobacz wpis TU.

Należy posłużyć się albo aplikacją na telefon, albo stroną internetową TransferGo TUTAJ. Ja skorzystałem z tej drugiej opcji.
Najpierw rejestrujemy się na stronie TransferGo jako nowy użytkownik. Jest to bardzo proste, można skorzystać z rejestracji podając mail i hasło, ale też poprzez logowanie na konto Facebook lub Google. Przy tym należy pamiętać o podaniu kodu referencyjnego, aby otrzymać nagrodę.
Ten kod to: twojadycha

Dalej korzystamy z opcji Ustawienia i wypełniamy swoje dane osobowe zgodnie z dowodem - będzie to potrzebne do weryfikacji. Podaje się także maila oraz nr telefonu, co ułatwia uzyskanie informacji zwrotnych o wykonaniu przelewu. Po zleceniu przelewu nie można edytować kluczowych danych i jakakolwiek lipa się tu mści.

Weryfikacja z użyciem dokumentów teoretycznie konieczna jest dopiero przy drugim przelewie lub przelewie na kwotę powyżej 900 funtów, jednak namawiałbym Was do zrobienia jej na początku. W ten sposób będziecie mieć pewność, że Wasze dane są sprawdzone i nie spotka was niespodzianka podczas realizacji przelewu. Aplikacja bowiem dokonuje kontroli danych i może wstrzymać nawet pierwszy przelew, gdy któraś z danych wyda się podejrzana. W takiej sytuacji należy dokonać weryfikacji, by dokończyć realizację przelewu.

Jak wykonać weryfikację?
Jest to opcja w aplikacji w menu w prawym górnym rogu. Na starcie warto mieć gotowe zdjęcia obu stron dowodu osobistego, prawa jazdy albo zdjęcie strony paszportu z naszymi danymi. Aplikacja poprosi o te pliki lub będzie sugerować zrobienie zdjęcia. Ja skorzystałem ze skanu dowodu, jaki wykonałem przy innej okazji. Wysłałem najpierw pierwszą stronę, potem drugą - aplikacja prowadzi tu za rękę. Następnie musiałem zrobić własne zdjęcie używając wbudowanej kamery. ​ Całość danych trafia do przetwarzania i czasem aplikacja marudzi na jakość zdjęć, ale nie musicie się tym przejmować - w razie czego wszystko sprawdzi człowiek. Dlatego cały proces może zająć tylko 5 minut, a może nawet 1-2 dni robocze. Po udanej weryfikacji opcja ta w aplikacji wyświetla jej stan tak:

Po weryfikacji otrzymałem także komunikat o przyznaniu mi kodu DANEOK, który obniża cenę płatnego przelewu do 0 zł. Nie jestem jednak pewny, czy ta część promocji będzie działać nadal w 2019 roku.

Ale wracamy do promocji i drugiego warunku: przelewu na minimum 50 GBP. Zlecamy w aplikacji przelew międzynarodowy. Ja niestety nie miałem możliwości wskazania dwóch krajów w strefie euro, gdzie moja rodzina miałaby rachunki - wówczas może uniknąłbym przewalutowania. Mam za to rachunki założone przez Revoluta w Wielkiej Brytanii. Postanowiłem więc zlecić przelew Polska - Wielka Brytania na 250 zł, co po przeliczeniu lekko przekroczyło 50 funtów. Można też zlecić przelew w drugą stronę (wymaga to zdefiniowania płatności w Revolut). Jeśli nie macie subkonta w funtach w Revolucie, można je otworzyć w kilka sekund (przycisk z suwakami w górnym prawym rogu zakładki Konta).

Przechodzimy dalej, by podać dane odbiorcy. Mogą one zostać zapamiętane, co ułatwia realizację kolejnych przelewów na to samo konto:

Tak więc jako rachunek odbiorcy wskazałem swój rachunek w GBP w Revolucie, podawany jako dwie informacje: tzw. kod bankowy i konto/rachunek. Ten kod banku, nazywany też sort code, to rodzaj numeru banku działający jak numer kierunkowy. Obie dane widoczne są po tapnięciu na kwotę salda rachunku w funtach w aplikacji Revolut. W moim przypadku kod bankowy to 23-69-72. Mogłem też zamiast tych dwóch danych podać pełny IBAN, co o tyle uznaję za lepsze, że zawiera on na pewno cyfry kontrolne. Ale że zdecydowałem się na od bankowy i konto, to sprawdziłem dane dwa razy, co i Wam radzę. Błędy byłyby trudne do odwrócenia. Na podsumowaniu można dodatkowo podać cel płatności.

Aplikacja po zleceniu poprosiła o zasilenie swojego rachunku w Polsce (z numeru wywnioskowałem, że to PKO). Zleciłem przelew wieczorem, podając w tytule symbol TG87....itd i po prostu czekałem na informacje. Następnego dnia poinformowano mnie mailem o otrzymaniu pieniędzy, o ich wysyłce, ale na pojawienie się na rachunku docelowym musiałem czekać jeszcze dwa dni.

Jeszcze zanim przelew doszedł, w aplikacji na stronie "Zaproś i zarabiaj" (https://my.transfergo.com/pl/user/referrals) po prawej stronie pojawił się przycisk z zachętą do odebrania 10 GBP, co skwapliwie uczyniłem, ponownie wskazując do wypłaty rachunek w funtach w Revolut (i znowu kod bankowy, nr konta...). Oczywiście, nie ma przeszkód, by polecać aplikację znajomym i otrzymywać wielokrotnie kolejne 10 GBP, które wędrują zarówno dla polecającego, jak i poleconego. Ale uwaga: nagrodę trzeba odebrać w ciągu 30 dni od przyznania, inaczej przepadnie...

Aplikacja jest bardzo przejrzysta i właściwie nigdy nie miałem wątpliwości, co dalej zrobić. To pierwsze dobre wrażenie, jakie pozostawiła, zachęca mnie, by z niej korzystać.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21
| < Marzec 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Opinie na blogu nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.