Z każdej strony gospodarki - osobiste opinie, nie stanowią rekomendacji do inwestycji

Oszczędzanie, gosp. domowe

piątek, 07 grudnia 2018
Jeśli nie wiesz, czym jest Revolut, zobacz wpis TU.

Niemal pół roku temu finansowe media podniosły alarm: bankomaty Euronet naliczają prowizję surcharge za wypłaty kartami Revolut i Curve.

Sprawę dość mocno nagłośniono, jakby zniechęcając do Revoluta, a tymczasem istnieją już rozwiązania tego problemu, który dotyczy jedynie kart Mastercard. Pierwsze, o którym informuje portal Cashless.pl, to zamówienie nowej karty, która będzie rozpoznawalna jako lokalna. Jednak wiąże się z tym koszt 23,99zł, który musieliby ponieść "starzy" klienci (nowi mogą dostać kartę za darmo - zobacz LINK).

Kto kosztu ponosić nie chce, może skorzystać ze sposobu drugiego. Otóż dla kart Curve również rozwiązano ten problem, moja karta zamówiona w końcu września działa bezprowizyjnie w bankomatach Euronet. Jak z tego skorzystać: jeśli jeszcze nie masz Curve, to warto zamówić kartę Curve zgodnie z opisem TUTAJ (dodatkowo zgarnąć można 5 GBP). Jeśli kartę już miałeś wcześniej, możesz zamówić nową bezpłatnie. Po uruchomieniu karty podpiąć do niej kartę Revolut i wskazać przy tym walutę PLN. Oczywiście Revoluta trzeba doładować złotówkami i można iść do miejscowego bankomatu po wypłatę, wkładając kartę Curve. Wskazanie waluty karty Revolut jest tu bardzo ważne, bo w przypadku przewalutowania warunki są inne, o czy informuje strona Curve

PROMOCJA NA KARTĘ CURVE

Przy okazji, co nowego słychać w Revolucie? Tę kartę wybrało już ponad 3 mln klientów :-o ! Dla porównania, kartę Curve zamówiło 300 tys klientów. Revolut planuje w przyszłym roku wejść do Azji, w kolejce ustawiło się już 50 tys. chętnych. Ponadto planowane jest wydanie aplikacji dla dzieci. Jej funkcjonalność pozostaje jednak niewiadomą.

sobota, 01 grudnia 2018
Zakupy w Cyber Week na Amazon były okazją do wymiany doświadczeń ze znajomymi odnośnie płacenia właśnie w tym sklepie. A wiele osób kupowało, korzstając z promocji, np. nowinkę - Kindle Paperwhite 4 . Ja skusiłem się na głośnik Echo Dot 2 (z wirtualną Alexą). Polowano też na inne okazje, takie jak sprzęt foto, AGD (w tym ekspresy do kawy), a nawet telewizor. Często pojawiają się one jako "oferta dnia", a czasem pochodzą ze zwrotów (outlet).

Znajomi płacili w różny sposób za zakupy i to doprowadziło do dyskusji: jak najkorzystniej płacić? Doprecyzujmy, że tym razem zakupy dotyczyły niemieckiego Amazon.de w euro, ale czasem zaglądam też na angielski Amazok.co.uk w funtach, a kilka osób chętnie zerka na ofertę Amazon.com w dolarach. Mowa więc o płatności w trzech walutach głównych, podczas gdy niemal wszyscy zarabiamy w złotówkach.

A jak w ogóle można płacić na Amazon, szczególnie niemieckim, bo to jest nam terytorialnie najbliższe? Posiadanie euro nie jest bezwzględnie konieczne. Można wskazać kartę w PLN, wówczas będzie można wybrać pomiędzy walutą karty i walutą obciążenia. W pierwszym wypadku przeliczeniem zajmie się Amazon, informując o końcowej cenie w złotówkach. Od niedawna dostępna jest płatność przelewem na Amazon.de (Przelewy24). W tej opcji sprawdzenie ceny w złotówkach możliwe jest dopiero po potwierdzeniu na Amazonie zamówienia i przejściu do ekranu wyboru banku. Wówczas przeliczanie euro na złotówki wykonuje usługa Przelewy24, która czasem oferuje korzystniejsze kursy niż Amazon.

Wcześniej jedyną opcją była "karta kredytowa". Tak nazywa się opcja, ale w rzeczywistości dopuszcza ona wskazanie niemal dowolnej karty do płatności online: także prepaid i debetowej. Dlatego wiele osób płaciło kartami banków w złotówkach względnie przelewem, ale też mamy porównanie do kart fintechów. Za zakupy online raczej nie zapłacicie wieloma kartami Maestro. Co ciekawe, takie karty, bez CVV, ciągle są wydawane przez duże banki zagraniczne jako podstawowe karty do rachunku.
Można też płacić kartami walutowymi lub wielowalutowymi, oczywiście zapewniając wcześniej środki na rachunku np. poprzez wpłatę lub zasilenie. A zasilenie takich kart jest możliwe z wykorzystaniem kantorów internetowych, nie musi być to wymiana w banku.

Jak wyszliśmy finansowo na tych zakupach? Zacznę od najmniej korzystnych opcji. Ku mojemu zdziwieniu, była to wskazania zapłaty kartą w PLN. Kursy, jakie stosuje Amazon.de, są skrajnie niekorzystne. Zaletą tego rozwiązania jest jedynie przypadek zwrotu pieniędzy w procesie reklamacji: zwracana jest pełna kwota złotówek. Gdyby wybrać płatność w euro, zwracana byłaby kwota w euro, która znowu zostałaby przewalutowana, niekoniecznie po takim samym kursie - mogłoby dojść do straty.

Korzystniejszy kurs dawało użycie Przelewy24 do wykonania płatności. Różnica wynosiła kilka procent!

Następna opcja to zapłata kartą w walucie euro (EUR), ale z użyciem złotowej karty. Tu najmniej korzystnie wypadły karty PKO BP. Niewiele lepiej było z kartą Millennium. Niemal to samo obciążenie dawały karty mBanku i Santandera. Co ciekawe, karta Santandera na początek blokowała kwotę po dość korzystnym kursie, który jednak w obciążeniu wzbogacony został prowizją ;-). Dość dobry wyniki dawało użycie karty Pekao, ale znalazł się on poza podium.

Bardzo dobrze wyszedł na swoim zakupie posiadacz Alior Kantor: karty w EUR, GBP, USD są praktycznie bezpłatne, wystarczy wykonać 1 transakcję. Sam kantor Aliora również oferuje korzystne kursy i jest konkurencyjny względem kantorów naziemnych i internetowych. Można zresztą wykorzystać konta wskazane w Alior Kantorze dla walut, by kupować je w innych kantorach internetowych; nie ma tu ograniczenia. Można też dokonywać wpłat i wypłat walutowych w placówkach Aliora.

ALIOR KANTOR MOJA OPINIA

Wiele innych banków ma w ofercie karty walutowe bądź wielowalutowe, jednak w przeciwności do Alior Kantoru w większości przypadków idą za tym dodatkowe opłaty za konto lub kartę. Przykładowo, w mBanku jest to 30zł rocznie. Niemniej jednak takie karty tez pozwalają na stosunkowo tanie zakupy na Amazon. W Alior Kantorze wystarczy jedna transakcja, by opłaty za kartę nie było. Alternatywa to podpięcie rachunków złotowych i walutowych banku do kantoru internetowego, gdzie oczywiście tez można zyskać dość korzystne kursy. Takie rozwiązanie wymaga jednak więcej zachodu: najpierw zakładamy rachunek walutowy, rejestrujemy go w kantorze internetowym w parze ze złotowym, wykonujemy transakcję, i dopiero po transferze środków do banku możemy iść na zakupy. Zintegrowany z kartami kantor jest o wiele prostszym wyjściem.

Jednak najwięcej na wymianie EUR na PLN zaoszczędzili użytkownicy kart Revolut oraz Curve. Różnica między ich kursami była marginalna, ale inna jest zasada działania kart. Obie karty można uzyskać praktycznie bezpłatnie i w wersji podstawowej nie ma tu opłat miesięcznych.

Karta Revolut to karta wielowalutowa z aplikacją do zarządzania kontami i kartą, o której często wspominam. Najpierw trzeba doładować konto (np. inną kartą od banku), następnie można za złotówki kupić euro po kursie zbliżonym do międzybankowego. Z uzyskaną waluta można wybrać się na zakupy. Podobnie bezproblemowo kupuje się dolary i funty.

PROMOCJA NA KARTĘ REVOLUT

Karta Curve nie wymaga doładowania złotówkami. Tą kartę niejako wiąże się z inną kartą płatniczą, która umożliwia transakcje online. Do wszystkiego służy oczywiście aplikacja mobilna. Podczas użycia Curve w razie różnicy walut karta wymieni środki po aktualnym kursie międzybankowym i obciąża powiązaną kartę. W podstawowej wersji ograniczeniem dla tak dobrego kursu jest limit przewalutowania 500 GBP (powyżej są prowizje, ale znośne - zobacz wpis). Można podpinać wiele kart i wybierać, która aktualnie będzie obciążana.

PROMOCJA NA KARTĘ CURVE

Warto wiedzieć, że na Amazon karty obciążane są dopiero w momencie wysyłki. Wyjątkiem jest użycie karty po raz pierwszy, gdy na próbę wykonywane są blokady lub obciążenia na 1 EUR (pieniądze potem wracają).

poniedziałek, 12 listopada 2018
Metoda kopertowa to jedna z najstarszych i najprostszych metod planowania budżetu. Po wypłacie należy włożyć pieniądze do kopert przeznaczonych na poszczególne cele: opłaty (czynsz, prąd, woda, gaz, itd.), jedzenie, ubranie, transport, rozrywka, chemia i kosmetyki, itd. Zapisujemy na kopercie cel, kwotę i datę. Następnie realizujemy wydatki pieniędzmi z właściwej koperty, jeśli zostaje reszta, wkładamy ją z powrotem. W ten sposób szybko mozna przekonać się, czy budżet jest dobrze zaplanowany i wystarczający - w przeciwnym razie koperty opróżnią się przed czasem, a to sytuacja niedopuszczalna. Jeśli pieniądze z kopert zostają, można przeznaczyć je na kolejny miesiąc lub dodać do oszczędności, "poduszki bezpieczeństwa". Z początku można popełniać błędy i np. brakuje na chleb, a zostaje kasa na kosmetyki - wówczas korygujemy budżet. Jednak gdy kolejny raz pojawia się problem braku pieniędzy, trzeba się ograniczyć i przemyśleć zarówno podział budżetu, jak i możliwość dodatkowego zarobkowania. Pomocne może być też podzielenie wydatków na jedzenie na tygodnie, a większych wydatków na skalę roku.

Ta metoda wydaje się prymitywna, ale ma szereg zalet: uczy dyscypliny, gospodarowania i oszczędności, działa bez komputera i banku, może ją stosować gospodarstwo jednoosobowe i wielodzietna rodzina. Stosowały ją nasze babcie i teraz stosuje niejedna młoda osoba, podbudowując swoją niezależność finansową i wystrzegając się zbędnych kredytów. Wadą metody jest operowanie gotówką, która może wpaść w ręce złodzieja. Jeśli połączyć tę metodę z comiesięcznymi zapiskami o rezultatach na koniec miesiąca (lub, co lepsze, spisem wydatków - wystarczy do kopert wkładać paragony) - powstaje historia budżetu.

Udoskonaleniem metody kopertowej jest odłożenie części pieniędzy - przewidywanych oszczędności - z dala od innych, najlepiej na lokatę lub konto oszczędnościowe. Jest to zgodne z ideą "najpierw płać sobie". Skorzystamy z tych kwot w sytuacji awaryjnej (np. utrata pracy) lub przy realizacji ważnego celu życiowego (np. studia).

Zwolennicy bankowej technologii mogą tę metodę znacznie ulepszyć. Zamiast kopert zastosować menadżera finansów, pokazującego na bieżąco wydatki z podziałem na rodzaje. Taką funkcję ma bankowość internetowa i mobilna wielu banków, np.w Millennium. Banki nauczyły się już automatycznie dzielić wydatki na kategorie na podstawie kodów MCC przy płaceniu kartami i nazwy instytucji przy płaceniu przelewami. Płatności kartowe są więc podstawą tej metody; wypłaty z bankomatów trzeba kategoryzować. Aplikacje bankowe pozwalają edytować przypisanie do kategorii każdej transakcji, by skorygować błędy. Potem można przeglądać raporty okresowe w rozbiciu na różne podziały: miesięczne, wg typu itd. Przykładowo, dla konta w Millennium możliwa jest też obserwacja aktualnego stanu wydatków na kategorie ze wskazaniem kwot.

Nawet jeśli Twój bank nie ma tej funkcji, to znajdziesz ją w uproszczonej formie aplikacjach kart fintechów, jak Curve czy Revolut. Apki kart posiadają nawet funkcjonalność dołączania fotek paragonów do pozycji na wyciągu.
Więcej o karcie Curve pisałem niedawno (bezpłatna, jest promocja, dają 5 funtów).

Aplikacje mobilne jeszcze nie pozwalają jeszcze planować budżetu, ale internetowe jak najbardziej tak. Kontynuując przykład Millennium, w opcji "Budżet" można zaplanować wydatki na każdą z kategorii (a raczej podkategorii) na każdy miesiąc z osobna albo na okresy dłuższe. Podobną opcję znajdziemy w mBanku, choć tu jeszcze apka mobilna nie wspomaga menedżera, a podziały są jedynie miesięczne. Jestem pod wrażeniem, jak bardzo menedżer finansów został rozwinięty przez banki. Jeśli nawet podobno pozbywanie się gotówki z kopert ma mocniejsze działanie psychologiczne, to wydając pieniądze kartą właśnie tu stworzono silne narzędzie kontroli.

Posługiwanie się planerami budżetu początkowo wydaje się trudne. Proponuję robić to stopniowo, np. zaplanować budżet w podziale na kilka głównych kategorii lub skupić się na jednej-dwóch kategoriach, by odpowiedzieć sobie na pytania typu "gdzie znikają pieniądze?", "czy nie za dużo wydaję na rozrywkę?", "ile wydaję na jedzenie?". Na pewno tego typu pytania chodzą Wam po głowie, a odpowiedzi mogą prowadzić do ciekawych wniosków.

Wracając do tematu głównego: można łączyć metodę kopertową z nowoczesnymi narzędziami w taki oto przykładowy sposób:
1. Zaplanuj swój budżet wstępnie w aplikacji lub choćby na kartce, obliczając kwotowy i procentowy udział każdego z wydatków w wydatkach ogółem.
2. Na początku miesiąca, po wypłacie, przelej planowaną kwotę oszczędności na konto oszczędnościowe. (“płać najpierw sobie”). Jeszcze lepsze może być odkładanie na kilku kontach, przeznaczonych na różne cele (poduszka bezpieczeństwa, wakacje, emerytura...). Konta celowe banki też wspierają.
3. Wykonuj wydatki miesięczne obserwując w menedżerze finansowym, czy przekraczasz plan. Posłuż się w sytuacji awaryjnej kontem oszczędnościowym.

Zachowanie dyscypliny i umiejętne wykorzystanie karty kredytowej wraz z kontem oszczędnościowym może przynieść dodatkowe korzyści, jakich nie da koperta: na krótkie okresy można więcej środków przeznaczać na oszczędności. Tu też widzę pole rozwoju dla aplikacji na przyszłość. Wyobraźcie sobie, że aplikacja automatycznie przewidywałaby Wasze wydatki kartą kredytową na podstawie średnich i z góry tę kwotę odkładała na konto oszczędnościowe wraz z planowymi oszczędnościami. Każde przekroczenie planu (także z podziałem na kategorie) oraz przekroczenie średniej ponad typowe odchylenie generowałoby komunikat ostrzeżenia i umożliwiało korektę budżetu. Na dzień przed spłatą karty kredytowej odpowiednia kwota automatycznie byłaby zdejmowana z konta oszczędnościowego (mam nadzieję, bezpłatnie). Skorzystalibyście z takiej opcji?

Dajcie znać, czy korzystacie z opcji do planowania budżetu i jak Wam idzie. Co się podoba, co nie?

piątek, 26 października 2018
Shortcut: Curve card promo code is DW9PV ("refferal code"). You can also read English translation of the text below HERE.

Od około roku korzystam z karty Revolut, którą przedstawiłem na blogu TUTAJ jako przełom w wymianie walut z przeznaczeniem na zakupy. Dowiedziałem się jednak o kolejnym pomyśle tego typu, który ewoluuje, i postanowiłem go wypróbować.

Co to jest karta Curve i jak to działa ?

Karta Curve (czytaj ke:v, słownikowo /kɜː(r)v/ lub kurv ) to karta płatnicza, kolejny produkt fintechów. Dużo się dzieje w tej dziedzinie, a firma Curve 1 LTD, która rozwija kartę, nie zasypia gruszek w popiele i wprowadza zmiany, by sprostać konkurencji. Karta działa na zupełnie innej zasadzie niż Revolut: nie jest powiązana wprost z kontem ani nie wymaga dokonywania zasileń. Ta karta działa jak przejściówka (proxy?), jest powiązana z inną kartą płatniczą i płacąc nią dokonuje się obciążenia tejże powiązanej karty. Curve w ten sposób pomija problem prowadzenia kont i zarazem rozszerza możliwości naszej karty bankowej. Czyli płacąc Curve obciążamy konto innej swojej karty.

Do karty jest oczywiście mobilna aplikacja, gdzie właśnie rejestruje się dane innych kart. Wcale nie musimy poprzestawać na zarejestrowanej jednej karcie: możemy podać dane wielu z posiadanych kart i wybierać, którą z nich obciążą transakcje robione Curve. Np. rejestrujemy karty banków A oraz B i wybieramy jedną w aplikacji, w dowolnej chwili. Zarejestrować można zarówno karty kredytowe i debetowe Visa i Mastercard oraz niektóre przedpłacone, w tym m. in. Revolut, Monzo, Monese. W ten sposób zamiast noszenia ze sobą w portfelu wielu karta można używać tylko jednej. Ba, jest nawet funkcja "cofania się w czasie" do 14 dni dla kwot do 1000 funtów: jeśli się pomyliliśmy w przeszłości płacąc nieodpowiednią powiązaną kartą, możemy skorygować wskazanie karty i obciążyć inną. Niezły bajer, prawda?

Korzyści!

Karta jest idealna dla osób, które muszą wyrabiać limity transakcji kartami, by spełnić np. warunki promocji. A to nie koniec możliwości zastosowań karty.
Karta może stanowić rozszerzenie istniejących kart o brakujące funkcje, np. płacenie zbliżeniowe.

Sporo zmienia się w warunkach używania karty do przewalutowań, a to chyba największa ulga dla portfela: płacąc Curve za zakupy walutowe możemy liczyć na bardzo korzystne kursy wymiany na walutę bazową karty powiązanej. Jak korzystne, to zależy od pary czynników, szczególnie rodzaju zamówionej karty: standardowa lub premium, oznaczone kolorami: Blue i Black.

Karta Blue pozwala na transakcje z kursami międzybankowymi do limitu 500 GBP miesięcznie. Ponad ten limit dodatkowa prowizja to 2%. Limit ten twórcy uzasadniają faktem, że typowa kwota wydawana na wyjeździe zagranicznym nie przekracza właśnie 500 GBP. Karta Black jest pozbawiona tego ograniczenia za wyjątkiem transakcji powyżej 15000 GBP, które kwalifikują się zgodnie z Fair Use Policy - wówczas prowizja to również 2%. Ponadto obie karty będą miały doliczony spread w weekend 0.5% dla przewalutowań EUR i USD, zaś dla pozostałych walut do 1.5%. Więcej danych o warunkach i limitach znajdziecie TUTAJ

Curve umożliwia też bezprowizyjne wypłaty z bankomatów z przewalutowaniem do kwoty 200 GBP dla karty Blue i 400 GBP dla karty Black. Powyżej tych kwot prowizja wynosi 2%, nie mniej niż £2.

W przypadku wypłat z bankomatów krajowych (karta w walucie kraju, wydana w tym kraju) mamy możliwość dokonania 10 wypłat bezpłatnie. Jakiś czas temu ostrzegano, że bankomaty Euronet pobierają opłaty przy użyciu Curve. Sprawdziłem: wykonałem wypłatę w ciężar debetówki Millennium. Opłaty mi nie naliczono, z tego wniosek, że problem został rozwiązany, przynajmniej dla ostatnio wydawanych kart.

Jak można zauważyć, w granicach limitów kursy Curve są równie atrakcyjne jak Revoluta, zaś karta premium daje nieco więcej niż darmowa wersja Revolut, a do tego jest wydatkiem jednorazowym. Osoby często podróżujące mogą rozważyć Curve jako środek płatniczy, szczególnie w wersji Black. Co więcej, mogą zrobić zakupy na kredyt (podpiąć kredytówkę), czego nie umożliwia Revolut. Z drugiej strony płacąc Curve nie ma możliwości wybierania czy kontroli kursów, nie ma tabeli kursowej - musimy zaakceptować kurs bieżący taki, jaki się trafi.

Czy to działa?

Tak. Wykonałem kilka transakcji w walutach w sklepach internetowych oraz kilka złotowych w naszych sklepach, także objętych promocją Rewards. Kursy są faktycznie korzystne, nie odbiegają od Revoluta, cashback działa. Miałem problem z zarejestrowaniem jednej z kart (połączenie zawiodło w trakcie działania funkcji i aplikacja nie chciała ponowić rejestracji) i tu support pomógł mi, ale trwało to dość długo. Miło jednak przekonać się, że ktoś po drugiej stronie jest w stanie pomóc.

A bezpieczeństwo?

Aplikacja Curve umożliwia blokowanie karty, a do tego karta ma zdefiniowane limity. Uczestniczy też w programie ubezpieczeń Mastercard Chargeback, który zapewnia obsługę reklamacji do transakcji kartowych. Mogłoby się więc zdawać, że skoro aplikacja Curve nie prowadzi kont, to nie ma ryzyka utraty pieniędzy. Niestety, w zamian mamy inne ryzyko: utraty danych o zarejestrowanych kartach. Z tego powodu na razie podchodzę dość wstrzemięźliwie do rejestrowania kart - podanie wszystkich danych na talerzu to łakomy kąsek dla hakerów. Twórcy Curve co prawda zapewniają, że dane są bezpieczne, ale asekuracyjnie podałem tylko te karty, które nie pozwolą na duże zakupy.

To lepszy Curve czy Revolut?

Zależy do czego. Do szybkiego płacenia za zakupy w walutach, choćby w Internecie, ale bez myślenia o kursach - Curve to idealna karta, rozszerzająca możliwości kart złotowych o tanie przewalutowanie. Pod tym kątem rozkłada nasze banki na łopatki. Do tego przewalutowuje zakupy w ciężar dowolnej karty, w tym kredytówek. Z drugiej strony Curve to nie jest kantor i o ile Revoluta nazwałem najtańszym kantorem online, to w tej konkurencji Curve zupełnie odpada. Nie ma żadnej funkcjonalności, by informować o kursach wymiany i np. z wyprzedzeniem umożliwić zakup walut. Bezpłatna karta Revolut ma dużo wyższe limity przewalutowań międzybankowych. W weekendy Curve będzie też droższy dla wielu walut poza głównymi.

Curve oferuje natomiast coś zupełnie innego: ograniczenie ilości fizycznych kart w portfelu, szybkie zakupy w walutach i kontrolę wydatków na poszczególne karty. Także na Revoluta, bo jego też można rejestrować. Powiedziałbym, że Curve jest uzupełnieniem, poszerzeniem naszego arsenału kart. Nie ma potrzeby wybierać jedną z tych kart - można mieć obie. I wówczas możemy zsumować niektóre płynące z tego korzyści, np. bezprowizyjne wypłaty z zagranicznych bankomatów. Raz Curve, raz Revolut i jeszcze karta Aliora na dokładkę, i problem prowizji oraz braku gotówki znika.

Ile to kosztuje?

Karta i aplikacja są darmowe w przypadku wyboru standardowej karty (nazywanej Blue), zaś wersja premium (Black) kosztuje 50 funtów jednorazowo. Choć to trochę nieprecyzyjnie powiedziane, bo.. do Curve dopłacają w ramach promocji.

Tak, jest promocja!

Do tej karty jest system premiowy nazwany Curve Rewards, który nagradza kwotą 5 GBP za każde polecenie nowego klienta. Nagrodę otrzymuje zarówno polecający, jak i zapraszany, w formie punktów (500 punktów o wartości 1 pensa każdy). Warunkiem otrzymania tej "powitalnej" nagrody jest wykonanie jednej transakcji otrzymaną kartą. Punkty można także zbierać jako cashback z transakcji w wybranych sklepach (trzech w wersji standard i sześciu w wersji premium), które uczestniczą w programie Rewords. Cashback dotyczy 1,5% (Blue) lub 3% (Black) kwoty transakcji i początkowo jest wyrażona punktami, które zamienia się na pieniądze. Cashback działa tylko 90 dni (6 miesięcy w wersji premium). Wśród sklepów są Aldi, Lidl, Tesco, Rewe, Marks&Spencer, Starbucks, Asos, Booking.com, H&M, Gap, IKEA, Media Markt, Saturn, Zara, BP, Shell, Netflix i jeszcze wiele innych. Mała grupa sklepów została zastrzeżona dla karty Black (np. Amazon, Apple, EasyJet, Uber). Nie zdziwiłbym się, gdyby koszt karty Black zwrócił się niektórym użytkownikom dzięki temu programowi. Otrzymane punkty można wydać na zakupy.

To jak zacząć?

Ściągnij aplikację "Curve: one card for all" na Androida ze sklepu Play lub na iOS.
Po instalacji podaj swój adres e-mail, na który przyjdzie link aktywacyjny. Po kliknięciu w link wróć do aplikacji, wybierz opcję "I WANT TO CHOOSE A CURVE CARD" (wybór karty standard lub premium). Po wyborze karty i przed podaniem reszty danych widoczna będzie opcja-pytanie "Have a referral/promo code?" I tu uwaga: by otrzymać 5 funtów, podstawowym warunkiem jest podanie tu kodu polecenia. Będzie mi miło, jeśli podacie mój kod polecenia: DW9PV

​W przeciwieństwie do Revolut aplikacja nie robi ceregieli ze zdjęciami i dowodami - wystarczy podać kilka danych jak nazwisko i data urodzenia. Rejestracja kart banków jest ułatwiona dzięki użyciu aparatu fotograficznego w telefonie, bo program rozpoznaje numer karty i wydawcę. Dokonuje następnie dwóch próbnych transakcji (blokada lub obciążenie) na kwotę około funta i pyta o kod, jaki był w tej transakcji nadany. Wówczas należy wejść do aplikacji mobilnej lub internetowej banku i sprawdzić listę blokad na karcie. I to może być najtrudniejsza część rejestracji. Jeśli nie wiecie, jak to zrobić, sprawdźcie wcześniej w instrukcjach swojego banku. Blokada lub obciążenie powinno być wkrótce po aktywacji odwrócone, zajmuje to do kilku dni.

Fizyczna karta przyszła do mnie po tygodniu, choć może to trwać nawet 10 dni roboczych. Nagroda 5 GBP czyli 500 punktów została dodana po wykonaniu pierwszej transakcji. Aktywacja cashback nastąpi dopiero po aktywacji karty i wybraniu sklepów, z jakich chcemy korzystać, więc można odłożyć ją na dogodną chwilę, np. przed wyprawą po zakupy.

Karta przychodzi w atrakcyjnym opakowaniu, nieco kojarzy się z Revolutem. Wyróżnia ją wygląd: nie ma tłoczonego numeru ani nazwiska - wszelkie istotne dane umieszczono na drugiej stronie, wydrukowano je nieco mniejszą czcionką. Uważam, że taki druk zwiększa bezpieczeństwo karty.

czwartek, 18 października 2018
Ten wpis ma charakter afiliacyjny.

Bank BGŻ BNP Paribas już kilkukrotnie promował konto osobiste, oferując przy tym nagrody lub zwrot części wydatków kartą. Ostatnie promocje pozwalają dość szybko zyskać na założeniu konta i dlatego mogą interesować moich Czytelników.

W poniżej opisanej promocji nagroda to nawet 200zł (wypłacana w dwóch częściach) za założenie Konta Optymalnego.

Dla kogo?

Dla klientów, którzy skorzystają ze strony rejestracyjnej oraz w okresie 24 miesięcy przed złożeniem wniosku o otwarcie Konta Osobistego w Promocji nie był posiadaczem ani współposiadaczem rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego w Banku.

Czas trwania promocji

Do 25.11.2018 r. lub do wyczerpania limitu rejestracji 1000 zgłoszeń. Po wyczerpaniu limitu rejestracja nie będzie możliwa. Kto pierwszy ten lepszy!

O koncie

Bezpłatne prowadzenie, bezpłatna karta debetowa, która pozwala na darmowe wypłaty w bankomatach BGŻ BNP Paribas lub Planet Cash. Pozostałe bankomaty są płatne.

Jak zyskać nagrodę - warunki

Podstawowym warunkiem jest zarejestrowanie się na stronie promocji. Bank odpowie na zgłoszenie e-mailem z linkiem, i nim należy złożyć wniosek o Konto Osobiste wraz z Kartą, podając te same dane osobowe co w rejestracji, do 12.12.2018 r.

Pierwsze 100 zł wymaga wykonania kilku czynności. Jedna to aktywowanie aplikacji mobilnej banku GOmobile nie później, niż 31.12.2018. Aplikacja działa na urządzeniach Android od 5.0, iOS od 10. Druga dotyczy wykonania 3 przelewów z bankowości internetowej lub mobilnej w każdym z miesięcy: 12.2018, 01.2019. Trzeci warunek to zasilenie konta min. 1000 zł w tychże miesiącach (czyli raz w grudniu, raz w styczniu). Ostatni warunek to posiadanie aktywnej bankowości internetowej oraz konta i karty płatnicznej - tak wiec z karty nie ma sensu rezygnować.

Aby zyskać kolejne 100 zł, trzeba spełnić analogiczne warunki w lutym i marcu 2019 r. Czyli znowu co miesiąc zasilenie konta i trzy przelewy. Osoby, które nie spełniły warunków na pierwsze 100 zł, nie otrzymają drugiej setki. W dalszym ciągu należy mieć konto i kartę aż do dnia przyznania nagrody.

Do 15.02.2018 bank poinformuje o przyznaniu pierwszej nagrody mailem i poinstruuje, jak wypełnić dane do jej odebrania. Prawdopodobnie będzie to formularz do wypełnienia ze wskazaniem rachunku, na jaki ma nastąpić przelew. Trzeba będzie go uzupełnić do 25 lutego, a nagroda wpłynie przelewem do końca miesiąca. Bank będzie informować o drugiej premii do 19 kwietnia, płacąc do końca tegoż miesiąca.

Ta promocja wydaje się nieco mniej korzystna od poprzedniej, ale ...

Dodatkowe promocje!

Warto wiedzieć, że BGŻ BNP Paribas organizuje też inne promocje, np. na płacenie telefonem (Apple Pay/Google Pay) z nagrodą po 50 zł do Biedronki na Allegro (razem 100 zł). Ta promocja jest ważna do końca października 2018, albo wyczerpania puli 3000 wniosków - więcej informacji TUTAJ. Jest też promocja na kartę kredytową (200 zł) opisana TUTAJ.

Bardziej szczegółowe informacje o promocji na Konto Optymalne zawiera regulamin promocji, który jest dostępny na stronie rejestracyjnej:

LINK DO REJESTRACJI

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20
| < Grudzień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Opinie na blogu nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.