Z każdej strony gospodarki - osobiste opinie, nie stanowią rekomendacji do inwestycji

Inwestycje

wtorek, 28 czerwca 2016
Jak przyglądam się spółkom SP, to co raz jakaś dołuje przez "trafione" i "oczekiwane" decyzje. Tak było z KGHM, tak teraz jest z PGE. Po prostu spółka z państwem, które ma większościowy udział i robi co chce, wychodzi słabo.

Nie wiem, co tam rządowi się widzi, czy repolonizacja, czy wyciąganie kasy tylnymi drzwiami, czy inwestycje. Ale nie tak rozmawia się z rynkiem. Obcięcie dywidendy o jakieś 70% spowodowało spadki akcji PGE o niemal 10%, ruch większy niż Brexit. To pokazuje, jaki jest wpływ Brexit, a jaka decyzji rządu w naszym Bantustanie.

Żeby nie było - poprzedni rząd też widział w innych uczestnikach rynku tylko podmioty do wy***czenia. To jest akurat constans i stąd tytuł wpisu.

Tagi: GPW
21:40, cyfrowyja , Inwestycje
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 30 czerwca 2015
Własnie w miniony weekend kolejna spółka, PCZ S.A., zgłosiła wniosek o upadłość. Czytając o tej i innych spółkach trudno oprzeć się wrażeniu, że grunt to nie robić interesów ze ściemniającymi prezesami i że Catalyst jest skonstruowany tak, by robić małych inwestorów w bambuko.

Dlatego postanowiłem utworzyć katalog negatywnych sygnałów, jakie powinny stanowić ostrzeżenie dla inwestorów. Zapraszam innych inwestorów do wnoszenia uwag i kolejnych punktów. Katalog będzie poprawiany. Niestety sygnały te nie są jednoznaczne, nie stanowią zbioru zamkniętego, ani nie dają żadnej pewności co do przyszłości spółki. Ale zanim wydasz pieniądze - pomyśl 10 razy zanim zignorujesz taki sygnał.

Generalna zasada zaczerpnięta z rynku pożyczek prywatnych: Jeśli są wątpliwości - nie ma wątpliwości.

Negatywne sygnały:

  1. brak komunikacji z inwestorami
  2. trend spadkowy na akcjach spółki
  3. niska płynność spółki
  4. ujemne przepływy operacyjne
  5. osiąganie zysku na przewartościowaniach nieruchomości lub niepłynnych akcjach/udziałach ("kreatywne" zyski)
  6. zaleganie z opłatą podatków, płac, ZUSem
  7. drażliwość na punkcie imienia spółki ("cnota krytyk się nie boi")
  8. skup obligacji i akcji poza rynkiem na niejasnych warunkach
  9. fałszywe raporty, komunikaty
  10. opóźnienia w spłacie odsetek
  11. niemożliwość ukończenia inwestycji, jaka była celem emisji
  12. sprzedaż akcji przez głównych akcjonariuszy na krótko przed zapadalnością obligacji
  13. rezygnacje w Radzie Nadzorczej i zarządzie
  14. zatrudnianie w zarządzie osób o wątpliwej reputacji i doświadczeniu

Niektóre ze spostrzeżeń zaczerpnąłem od Remigiusza Iwana, którego bloga polecam.

Tagi: Catalyst
19:56, cyfrowyja , Inwestycje
Link Komentarze (1) »
niedziela, 26 maja 2013
Na giełdzie niby ktoś traci, ktoś wygrywa. Kupno i sprzedaż jako dwie transakcje prowadzą do powstania wyniku gry. Jeśli tracisz - ktoś zyskuje i na odwrót.

Tyle, że jak w ruletce, istnieje maciupeńka wyrwa w tym przepływie kapitału. A nawet dwie. Jedna: to zysk kasyna, czyli prowizje od transakcji. Druga: podatki. Płacisz podatek tylko od zysku - straty można odjąć od podatku tylko przez 3 lata, pod warunkiem, że ma się zysk.

Ktoś może zaprotestować: przecież akcje spółek to tez generatory zysku w postaci dywidend, oparte są o majątek spółek, itd. Ok. To prawda, ale nie wszystkie spółki płacą znaczące dywidendy, ba płaci mała część, a ponadto nie ma gwarancji, że będą one w przyszłości. To właściwie giełdowy margines, a wypłata dywidendy jako znak siły spółki jest dyskusyjna. Nie ma gwarancji wzrostów cen.

Jeśli więc przystępujesz do gry, można powiedzieć, że z góry stracisz - chyba że masz sposób na oskubanie innych graczy. Na wykorzystanie ich słabości, psychiki, chciwości, strachu. I potrafisz ocenić ich pozycję w grze.

Na koniec żart. Czwórka kolegów po latach chwali się ile zarobiło, jakie mają biznesy i planuje jak wyda zyski.
- Ja to kupię bank szwajcarski - mówi jeden.
- Eee , bank. Ja kupię General Motors - chwali się drugi. Na to trzeci :
- A ja Coca-Colę!
Czwarty, Żyd, słucha, miesza powoli herbatę. W końcu mówi:
-A ja nie sprzedam.

I dlatego ceny rosną ;)

Tagi: trader
13:21, cyfrowyja , Inwestycje
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 listopada 2012
Nie mogą rosnąć, wynikałoby z tekstu K. Kolanego.. Dziwi się kolega "na plus". Kto tak kupuje, o zgodę nie pyta.

A trend się rozwija w najlepsze. Chyba parę osób zapomniało, że WIBOR był już niżej, i owszem, będzie czas na ucieczkę, być może już późno na inwestycję, ale przypomnijmy sobie, ze okresy niskich stóp w innych krajach bywały bardzo długie. Polska ma jednak tradycje raczej inflacyjne z rąbaniem kont obywateli w ramach trzymania za mordę. Będzie inaczej?

czwartek, 06 września 2012
Zobacz tutaj Czy to dzięki Super Mario Draghi, czy z wiary w lepsze czasy - pojawił się schodek w dół, pierwszy taki od ponad 2 lat. Zerknijcie na fundy obligacji za tydzień ;)
 
1 , 2
Opinie na blogu nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.