Z każdej strony gospodarki - osobiste opinie, nie stanowią rekomendacji do inwestycji

Fundusze TFI

sobota, 16 czerwca 2018
Kolejne spostrzeżenia z rynku funduszy.
Link do poprzedniego wpisu z tej serii TUTAJ

Fundusze niskiego ryzyka

Od ostatniego wpisu na fundusze pieniężne i obligacyjne spadło pasmo nieszczęść. Getback, trzęsienie na obligacjach tureckich, które wspomniałem jako ryzyko w maju, na obligacjach innych krajów, ale i polskich skarbowych - istna kumulacja ryzyk. Wyraźnie spadały ceny też kilku firm z Catalyst - zarówno zniechęceni inwestorzy indywidualni, jak i niektóre fundusze mogą szukać nabywców na papiery korpo. To wszystko przełożyło się na słabe wyniki funduszy w kwietniu i maju, a rentowności części z nich spadły w miesiąc ponad 1%.

Można zauważyć, że stosunkowo mało traciły fundusze młode lub te, które niedawno zmieniały politykę, np. Aviva Depozytowy (zmiana w końcu 2017 r.). W maju także dość dobrze trzymały się fundusze Quercus OK, Gamma, mało tracił Superfund, Skarbiec Kasa. Na drugim biegunie od ostatniego wpisu były np. Alior Papierów Dłużnych, Millennium Obligacji Korporacyjnych, fundusze Rockbridge, Novo, BPS. Niektóre spadki miały miejsce w czerwcu i zupełnie mnie zaskoczyły, np. Gamma Obligacji Korporacyjnych pewnego dnia stracił ok. 0,36%. Prawdopodobnie czkawką odbiły mu się obligacje Kani, które wówczas spadały. Starałem się ograniczać ryzyko, przesuwałem znaczną część środków poza zmienne fundusze, trochę wypłacałem, ale nie przewidziałem pełnego biegu wydarzeń. To był nerwowy okres.
Czy przesilenie w tej grupie spowoduje zainteresowanie inną grupą funduszy, czy też dojdzie do szybkiego odbicia? Tego nie wiem, ale im dłużej trwa ta sytuacja, tym większa szansa, że inwestorzy odejdą z kapitałem.

Pozostałe fundusze

Trwała dobra passa funduszy surowcowych (czy tak będzie dalej? za chwilę mijamy roczny dołek na ropie) oraz akcji rynków rozwiniętych. Nasz rynek to zyski funduszy short i funduszy walutowych. Traciły fundusze Turcji i Ameryki Łacińskiej. Giełda rosyjska w kwietniu przeżyła jednodniowy krach po decyzji Trumpa, ale w miesiąc niemal odrobiła straty. Nic sensownego nie można powiedzieć z kolei o naszej giełdzie. Z ciekawostek - obserwuję wysoką pozycję w przyrostach 3M funduszu Esaliens Okazji Rynkowych. Głównie to technologia i marki luksusowe napędzają wzrosty rynków rozwiniętych.

IKB

Indykator wskazywał często fundusze powiązane z USD oraz fundusze short. Nie jestem fanem obu tych grup, ale przyznaję, że były to niezłe wskazania na miniony okres. Ostatnie typy to także nieliczne wyróżnienia z segmentu akcji, ale i mniej typowe fundusze jak budownictwa. Dość dziwna to mieszanka, której przyczyny leżą w dołkach sprzed kwartału.

Najczęściej kupowane fundusze

W kwietniu Analizy Online pisało: "Siódmy miesiąc z rzędu najwięcej kapitału klienci wpłacili do funduszy PKO TFI, tym razem blisko +0,8 mld zł. Ponownie największym powodzeniem cieszył się PKO Skarbowy, bestseller 2017 roku. Wysokim bilansem sprzedaży może pochwalić się także Union Investment TFI, które pozyskało blisko +0,4 mld zł, głównie do UniKorona Pieniężny (UniFundusze FIO) oraz UniAktywny Pieniężny (UniFundusze SFIO). ". I tak było, wydaje się jednak, że klienci przeżywaja chwilę zawahania. Fatalna passa obligacji, a szczególnie rynku tureckiego, powoli odciąga klientów. Wg rankingu mBank ostatnie tygodnie to szukanie bezpieczeństwa w funduszach Gamma Biznes, mFundusz Lokacyjny Plus, UniLokata, Gamma Pieniężny. W majowym wyliczeniu napływów Analizy zauważyło już nie tylko PKO Skarbowy i Skarbiec Kasa, ale i UniLokatę:"Świetną sprzedaż odnotował za to fundusz UniLokata, do którego wpłacono netto prawie +171 mln zł. To drugi najlepszy wynik w jego historii". Ja interpretuję to jako ucieczkę do bezpieczeństwa, choć nie wyklucza to szukania zysków w innych segmentach. Bossafund w rankingu na dalszych pozycjach wymieniał także m. in. Ipopema Globalnych Megatrendów oraz Investor Nowych Technologii.

Treści zawarte na tym blogu nie stanowią rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie treści zawartych w biuletynie. Autor blogu nie świadczy doradztwa w związku z opisywanymi transakcjami ani nie udziela porad inwestycyjnych lub rekomendacji zawarcia transakcji, co oznacza, że udzielone informacje nie mają charakteru porady inwestycyjnej lub rekomendacji. Ostateczna decyzja zawarcia transakcji należy wyłącznie do Czytelnika. Autor nie występuje w roli pośrednika ani przedstawiciela. Przed zawarciem jakiejkolwiek z opisywanych na łamach bloga transakcji, każdy Czytelnik powinien, nie opierając się na informacjach publikowanych na łamach bloga, określić jej ryzyko, potencjalne korzyści oraz straty z nią związane, jak również charakterystykę, konsekwencje prawne, podatkowe i księgowe transakcji oraz konsekwencje zmieniających się czynników rynkowych.

Tagi: TFI
08:52, cyfrowyja , Fundusze TFI
Link Komentarze (3) »
piątek, 25 maja 2018
Geneza testu. Rozważając luźno naturę trendów skojarzyłem je z szeregiem Fouriera. Zakładam, że większość trendów to fale długie (raczej lata niż tygodnie). Na blogu przedstawiłem dotąd test ZFAZ, który można interpretować jako wyszukiwanie funduszy, jakich notowania są na wznoszącej części fali długiej i mają niewielką zmienność - czyli niską ilość harmonicznych, fal krótkich. Ten drugi warunek spełnia niewielka ilość funduszy, zwykle niskiego ryzyka. Interesujące jednak byłoby znalezienie funduszy w trendzie rosnącym o wyższej zmienności, a więc silniejszym i losowym udziale harmonicznych.

Potencjalną metodą odfiltrowania harmonicznych jest obliczanie i interpretacja wartości średnich. Wymaga to dodatkowych obliczeń i zbierania licznych danych. Moja propozycja testu jest nieco prostsza, opiera się o założenie, że interesuje nas tylko wznosząca część fali, wstępnie nie zamierzam wykrywać punktów przegięcia. Praktycznym aspektem, który mnie interesuje, jest znajdowanie funduszy rosnących silniej niż depozyty w dłuższym terminie.

Pomysł opieram o badanie rentowności funduszy zamiast liczenia średnich notowań. Jeśli średnia rośnie, to w długim (rocznym) terminie utrzymuje się dodatnia rentowność. Jeśli rentowność ta przez okres x miesięcy utrzyma się powyżej oprocentowania Y, to jest to interesujący nas trend.

Jak przebiega badanie:
1. W teście biorą udział fundusze otwarte o historii co najmniej rocznej w dacie startu. Od daty startu notuję wartości jednostek funduszy.

2. Co miesiąc przez kolejne x miesięcy sprawdzam, czy spełniony jest co najmniej jeden z warunków: a) roczna stopa zwrotu jest większa niż Y; b) notowanie funduszu wzrosło o co najmniej Y/12 względem miesiąca poprzedniego. Fundusze nie spełniające żadnego warunku są odrzucane i nie uczestniczą w kolejnych przebiegach.

Dodatkowe opcje:
A. Powtarzam procedurę z p.2 po przesunięciu punktu startu o 2 tygodnie do przodu, przez okres x-1 miesięcy.
B. Postępuję podobnie jak w opcji A, ale przesuwam punkt startu trzykrotnie, odpowiednio o 7, 15, 22 dni.

Warunki w p. 2 mają za cel znalezienie funduszu, który a) rośnie względem roku poprzedniego lub b) rośnie względem poprzedniego miesiąca, co pozwala kwalifikować się funduszom odbijającym po okresie spadków. Dodatkowe opcje służą poprawie eliminacji funduszy, by ograniczyć efekt "szczęśliwej daty" badania - działają jak kontrola jakości. Na podstawie wstępnych prób mogę powiedzieć, że opcja A może ograniczyć końcowy zbiór wyników nawet o 20%, zaś opcja B o 25%. Ponadto z powodów ostrożnościowych będę eliminować fundusze, dla których w archiwum brakuje danych (stóp zwrotu, notowań). Dlatego nie ma gwarancji, że test wskaże pełny zbiór funduszy spełniających warunki.

Co do długości badania trendu, zamierzam rozpocząć z x=12 - czyli rokiem. Wartość Y przyjmę arbitralnie na podstawie ofert atrakcyjnych depozytów. Jestem otwarty na sugestie co do obu parametrów. Nazwa testu także jeszcze może ulec zmianie (aktualny skrót: PoFuTRo :-) )

Tagi: PoFuTRo
20:32, cyfrowyja , Fundusze TFI
Link Komentarze (3) »
piątek, 11 maja 2018
W tym wpisie skupiam się głównie na funduszach niskiego ryzyka, ale zwolennicy funduszy akcji mogą wyciągać podobne wnioski. Chciałbym Wa przekonać, że warto czytać sprawozdania TFI, szczególnie tabelki składów portfeli!

W sprawozdaniach można np. odnaleźć niespłacone obligacje albo obligacje firm, których spłata budzi obawy, jak Getback. To już jest wystarczający powód do czytania, choć nie powód do paniki, bo wycena Getback spadła w wielu funduszach na tyle, że sporo ryzyka jest w cenie. Obligacje Getback odnalazłem np. w funduszach Metlife, Milennium , BPS, niektórych funduszach BNP BGŻ Paribas - pełną listę opisały Analizy Online. A to nie jedyna spółka z problemami. Dla przykładu, obligacje Sygnity wyceniane były na 40-46% w sprawozdaniach Allianz i Gamma TFI, ale na ok. 70% w Esaliens. Z kolei dwa subfundusze Gamma VIP posiadają obligacje spółki PBG, której finanse nie stoją najlepiej - skutkiem jest niższa wycena w maju.

Dlaczego uważam, że sporo ryzyka związanego z Getback jest w cenie? Fundusze, które posiadały te obligacje, w wielu wypadkach zanotowały dotkliwe spadki w lutym i kwietniu tego roku - widać to po wykresach. Generalnie spadek oznacza, że składowe funduszu są wyceniane niżej. Wiele funduszy stosowało wycenę rynkową, a skoro obligacje Getback spadały, to również ich wartość w funduszach. Do jakiej wartości i czy w każdym wypadku - dowiemy się pewnie dopiero ze sprawozdań 2018 roku.

Fundusze, które dość często goszczą na moich stronach (np. w testach ZFAZ ) opierają się nie tylko o obligacje Skarbu Państwa oraz polskich firm, ale i miast oraz państw tudzież banków i spółek spoza Polski. Szczególnie częste jest upodobanie do banków Turcji, w której szaleje inflacja - w ciągu 5 lat stopy procentowe wzrosły dwukrotnie - wynoszą kilkanaście procent. Tymczasem tureckie banki sprzedały zwykle obligacje o stałym kuponie paru procent w twardych walutach. Oprócz tego w portfelach bywa Francja, Rumunia, Węgry, Albania, Serbia, Portugalia, Czarnogóra i wiele krajów, a wśród nich... Argentyna. Warto pod kątem ryzyka monitorować przynajmniej Turcję. Ta majówka dla obligacji banków Turcji, które są emitowane w twardych walutach, była bardzo słaba - ceny walorów spadały. A przecież są kraje, gdzie gospodarka ma się gorzej, np. w Argentynie, gdzie podniesiono stopy procentowe do 40%. Dalsze losy tych krajów mogą wpłynąć na nasze finanse właśnie przez fundusze.

Interesujące jest to, że fundusze chętnie inwestują w inne fundusze, zarówno otwarte, jak i zamknięte. Np. Allianz trzyma się funduszy swojej grupy. Ale już np. Esaliens Pieniężny posiada ponad 5% środków w Open Finance Obligacji Przedsiębiorstw FIZ. Nawet Superfund lokuje nieco środków u konkurencji. O ulubionych typach zarządzajacych więcej poczytacie na stronie Analizy Online (link).

Kolejną ciekawostką jest dobór spółek znanych z Catalyst. Możemy znaleźć takie marki jak Atal, Echo, Kruk, GTC, Getin, Alior, Orlen, ale zdarzają się i małe firmy jak Everest Finanse oraz WB Electronics. Fundusze nie są nieomylne, jednak za zły omen uważałbym zakup obligacji, których otwarte fundusze unikają jak ognia. Fundusze zamknięte to też interesująca działka: mają nieraz papiery niepłynne i nie notowane, o nadmiernej koncentracji na jednego emitenta (ponad 10%). Z jednej strony zamkniętość pozwala im na podjęcie takich inwestycji, z drugiej jak klient ma się tam bronić?

Widzę wiele powiązań między rynkiem obligacji a funduszami, sądzę, że znajomość obu rynków i tych powiązań może pomagać. Wpadka emitenta obligacji nie zawsze od razu przekłada się na fundusze, a zwykle słabość w wynikach TFI widać o wiele wcześniej; o takich emitentach często czytam na Obligacje.pl. Wpadka funduszy powoduje z kolei odpływ klientów, którzy mogą przez sprzężenie spowodować wyprzedaż portfelowych obligacji. To wygląda trochę jak magiczny krąg - ale niesie ze sobą nie tylko ryzyka, ale i szanse, np. korzystnego zakupu obligacji emitentów, którzy mają się dobrze. Niedawno pisał o tym Puls Biznesu (link).

​Rzeczą, która mnie niezmiennie drażni po lekturze, jest nazewnictwo funduszy. Mamy fundusze obligacji skarbowych, które mają obligacje korporacyjne, pieniężne z obligacjami globalnymi, płynnościowy z trudno zbywalnymi papierami itd. Mylące klientów nazwy.

środa, 02 maja 2018
Analizy Online prowadzą projekt edukacyjny nazwany 'Liga ekspertów". Kilkunastu ekspertów zaproszono do gry polegającej na wirtualnym inwestowaniu w fundusze inwestycyjne. Gracze obsługują dwa niezależne portfele: ofensywny i defensywny, mając do dyspozycji na początek wirtualne 100 tys. zł. Obserwacja ich zmagań wciągnęła mnie, to 'starcie tytanów" podoba mi się, jak i sam pomysł.

Mam jednak uwagi do uproszczeń w zasadach Ligii, jak również do samych uczestników. Projekt edukacyjny rozpoczęto, bo "na nisko oprocentowanych depozytach trzymamy lwią część naszych oszczędności" oraz dlatego, że wiele osób "boi się popełnić błąd". Czytelnicy Analiz, na tyle odważni by próbować naśladować ekspertów na prawdziwym kapitale, mogą uzyskać wyniki znacznie gorsze od nich i przez to niezadowalające, co tylko potęgowałoby ten strach i rozczarowanie. Przyczyną jest pominięcie kilku aspektów, które chciałbym poddać pod rozwagę organizatorom - proszę, by traktować je jako konstruktywne uwagi, chciałbym, by Liga lepiej działała.

1. Brakuje prowizji za nabycie i sprzedaż jednostek. O ile prowizji można uniknąć w wielu polskich funduszach poprzez użycie platformy jak Bossafund, Supermarket Funduszy mBank, to z zagranicznymi funduszami nie jest tak łatwo. Tymczasem eksperci nader chętnie korzystają z tych ostatnich, żonglując nimi w portfelach, do czego jeszcze wrócę. Jeśli projekt ma spełniać cel edukacyjny, proponuję się ograniczyć do funduszy, które faktycznie są w zasięgu Kowalskiego bez prowizji.

2. Łamanie zasad wpłat minimalnych. W jednostkowych wypadkach eksperci kupowali fundusze, które wymagają wysokich kwot pierwszej wpłaty, np. Superfund Goldfuture (168 tys.!), Quercus Europa (20 tys.). Moi drodzy, nieładnie. Eksperci powinni takie rzeczy wiedzieć, a organizatorzy pilnować. Dla naśladowców mocno frustrujące.

3. Czas realizacji zleceń. To drobiazg, ale może być irytujący: eksperci dokonują zamian funduszy spoza parasoli podatkowych bardzo szybko - jednego dnia. W rzeczywistości zajmuje to nawet tydzień, gdy mamy do czynienia z różnymi TFI. Gra mogłaby odzwierciedlić ten problem.

4. Brak podatków. Istnieją co prawda rozwiązania bezpodatkowe, jak IKZE, trudno mi jednak wskazać takie, które miałoby całą ofertę Ligii; projekt zresztą nie zakładał celowania w IKE/IKZE. Dobrze byłoby, gdyby edukacyjnie pokazać, że podatki istnieją naprawdę i się je płaci w TFI. Ograniczyłoby to może apetyt ekspertów na zamianę funduszy, wpłynęło na ich wynik (mniej kapitału), ale taka jest rzeczywistość, z którą się mierzymy. Wyniki wypadałoby pokazać w wersji brutto i netto.

5. Sztuczne ograniczenie liczby zmian w portfelu. Projekt zawiera takie ograniczenie. To może wygodne dla organizatora, ale w praktyce nieobecne. Pozwólmy ekspertom zaszaleć z ilością zamian - o ile spełnione będą postulaty 1-4, to i tak nie będzie ich wiele.

6. Możliwość pozostania poza rynkiem i skorzystania z konta oszczędnościowego. Ojej - co ja plotę, przecież projekt miał pokazać, że konta są be. Niestety, bywają chwile, gdy na inwestycję albo nie mamy pomysłu, albo rynek jest mocno niesprzyjający. Założenie, że zawsze ekspert znajdzie fundusz lepszy od lokaty, jest błędne i widać to po wynikach.

To uwagi techniczne, ale mam też apel do samych ekspertów. Zauważyłem wśród nich podział na dwie grupy: reprezentanci TFI i pozostali. Ci pierwsi są łańcuchem przywiązani do swoich TFI, w większości nie inwestują w nic innego, w związku z tym Liga jest częściowo ligą TFI, a nie osób samych ekspertów. Panie i panowie, trochę luzu. Ja rozumiem, robicie reklamę, każda pliszka swój ogonek chwali, ale czy nie chcielibyście pokonać konkurentów na polu eksperckim? Mamy też pliszki bezogoniaste, czyli ekspertów-dystrybutorów funduszy. Te osoby nader chętnie wybierają zagraniczne TFI. Domyślam się, że fajnie pobawić się zagranicznymi zabawkami, ale sami powiedzcie, czy to czasem nie kryptoreklama, bo za Franklinami i Schroderami idą trudne do pominięcia prowizje? Gdybyście naprawdę za każdym razem je płacili, to wyniki byłyby fatalne. Jeśli fundusze zagraniczne mają być w tej zabawie, prowizje powinny być także.
Apeluję do ekspertów, by trochę przyłożyli się do tej formy edukacji. Kilka osób chyba nie zagląda do portfeli wcale, nie robi zmian, a portfele defensywne są słabo zdywersyfikowane - czy Getback nie pokazał, że warto dywersyfikować też fundusze niskiego ryzyka? Największa walkę konkurencyjną widać w ofensywnej części portfeli, defensywne są jakby zaniedbane. Być może słabsze wyniki zdemotywowały paru uczestników, ale przecież nie uchodzi to ekspertom. Jak dziwić się Kowalskim, że boją się popełnić błąd? Skutek jest taki, że obecnie pod wodą jest kilka portfeli obu rodzajów, zaś połowa defensywnych przegrałaby z pierwszą lepszą promocyjną lokatą. Czy to ma zachęcić Waszych klientów do rezygnacji z depozytów?

Analizy Online dają tu lekcję, że inwestując w TFI funduszami trzeba się interesować. W Lidze są osoby, które nie odpuszczają. Planuję za jakiś czas omówić kilka z wyróżniających się portfeli i ciekawych ruchów. ​

A może eksperci sami wyszliby z inicjatywą i pokazali prawdziwe 100 tys. zł w akcji na jednej z platform? Dla osób o tej pozycji ta kwota to chyba mniej niż koszt auta...

sobota, 21 kwietnia 2018
Kolejne spostrzeżenia z rynku funduszy za ostatnie 2 miesiące.
Link do poprzedniego wpisu z tej serii TUTAJ

Fundusze niskiego ryzyka

Największy wzrost wartości tym razem to domena funduszy mających obligacje skarbowe. ​Przyczyna są prawdopodobnie wyniki budżetu i komunikaty RPP. Niestety, zmienność tych funduszy mnie zaskakuje i co za tym idzie moja szansa na przewidzenie wzrostów i spadków jest niewielka.
Niektóre fundusze pieniężne wpadły w boczny, a nawet korekcyjny trend, spłaszczenie widać np. na Aviva Dłużnych Papierów Korporacyjnych, NN Lokacyjny Plus. Można powiedzieć, że ten okres był w tej grupie trudniejszy.
Ostatnie tygodnie to afera Getback (tak to chyba można nazwać, skoro spółką interesuje się prokuratura; spółka ma ticker GBK) i widmo niewykupienia obligacji tej spółki, widoczne nie tylko na Catalyst, ale i pogrążające niektóre fundusze. Trudno powiedzieć, które z nich mają jeszcze te papiery, jednak po wykresach sądząc w tej grupie jest BPS Obligacji Korporacyjnych, BPS Płynnościowy, Copernicus Dłużny Skarbowy Plus. Quercus oświadczył, że obligacji już nie ma w funduszach klienckich - wydzielił je do specjalnego funduszu. Jest to jedyny fundusz, który komunikuje, co zrobił z obligacjami, o czym wspominałem już 2 tyg. temu.
Ciężko też przewidzieć, jak daleko problemy GBK rozleją się na rynek i czy przełożą się ponownie na notowania funduszy. Źródłem informacji, choć nieaktualnych, będą tu sprawozdania finansowe i informacje o bilansie umorzeń jednostek. Najbardziej obawiałbym się o fundusze, które mają powyżej 1% tych obligacji - przy obecnych niskich stopach taka strata mogłaby mocno zaboleć klientów i zmienić ich nastawienie.

Pozostałe fundusze

Fundusze surowcowe omawiałem niedawno, ich notowania w ostatnim miesiącu nieco odbiły wraz z giełdą i wzrostami cen ropy, aluminium i złota. Wyróżnić tu można za wzrosty fundusze PKO, trudno jednak wypowiadać się o trwałości tendencji. Odbicie na GPW uważam za niemrawe póki co. W tej sytuacji ostatnio najbardziej zyskiwały fundusze typu short. Za sprawą wojny handlowej mocno traciły fundusze rosyjskie i tureckie; giełda rosyjska w jeden dzień traciła nawet 10%. Czy za sprawą surowców odbije?

IKB

I tu warto wspomnieć, że właśnie fundusze short - wszystkie - wskazywał najczęściej IKB od poprzedniego wpisu. Z niejakim wstydem przyznaje, że nie całkiem wierzyłem w to wskazanie, gdyż siła spadków i potencjał wydał mi się ograniczony. Nie doceniłem tego trendu. Na żart zakrawa sytuacja, że nie ufam narzędziu, które sam stworzyłem ;) Ciekawostką jest fakt, że IKB wskazywał czasem na Quercus Stabilny - fundusz ten używa kontraktów short jako zabezpieczenia swoich akcji. Ostatnie wskazania IKB to kilka niszowych funduszy obligacji.

Najczęściej kupowane fundusze

Wg Analiz Online najczęściej kupowany był PKO Skarbowy. Inne źródła wskazują na to, że popularne także były: UniKorona Pieniężny i UniAktywny Pienieżny, Gamma, Gamma Pieniężny, Skarbiec Obligacja, fundusze Investor (Płynna Lokata, Bezpiecznego Wzrostu, Zabezpieczenia Emerytalnego) oraz mFundusze: dla każdego i dla aktywnych w mBank. W mBank czasem wymieniano Skarbiec – Spółek Wzrostowych, a w Bossafund Ipopema Globalnych Megatrendów.

Treści zawarte na tym blogu nie stanowią rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie treści zawartych w biuletynie. Autor blogu nie świadczy doradztwa w związku z opisywanymi transakcjami ani nie udziela porad inwestycyjnych lub rekomendacji zawarcia transakcji, co oznacza, że udzielone informacje nie mają charakteru porady inwestycyjnej lub rekomendacji. Ostateczna decyzja zawarcia transakcji należy wyłącznie do Czytelnika. Autor nie występuje w roli pośrednika ani przedstawiciela. Przed zawarciem jakiejkolwiek z opisywanych na łamach bloga transakcji, każdy Czytelnik powinien, nie opierając się na informacjach publikowanych na łamach bloga, określić jej ryzyko, potencjalne korzyści oraz straty z nią związane, jak również charakterystykę, konsekwencje prawne, podatkowe i księgowe transakcji oraz konsekwencje zmieniających się czynników rynkowych.

Tagi: TFI
08:56, cyfrowyja , Fundusze TFI
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
| < Czerwiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Opinie na blogu nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.