Z każdej strony gospodarki - osobiste opinie, nie stanowią rekomendacji do inwestycji
środa, 03 maja 2017

Jakiś czas temu pisałem o demograficznym tornado i jego przebiegu. Przyjrzałem się niedawno bliżej projekcjom GUS za sprawą wpisu Michała Stopki.

 Otóż Michał zauważył, że prognozy urodzeniowe GUS są nietrafione. To właściwie sytuacja constans, odkąd pamiętam - za czasów mojej młodości GUS też wypisywał rzeczy, które się nie spełniały. Ewidentnie nie ma dobrego specjalisty, który weźmie pod uwagę czynniki wpływające na modę na dzieci. Taka moda jest zmienna, faluje w cyklu pokoleniowym, a jej brak w poprzednim pokoleniu nie oznacza, że nie wróci w kolejnym, powiedziałbym nawet, że odwrotnie, ale to już zagadnienie dla psychologów. GUS nie jest w stanie przewidzieć programów jak 500+ i ich wpływu, ale powinien przewidywać zmienność tendencji urodzeniowej, a nie kierować się tymczasowym trendem.

Liczba zgonów także budzi moje wątpliwości. GUS uważa, że do roku 2030 będzie utrzymywać się poniżej 400 tys., a tymczasem w ostatnich 12 miesiącach już przekroczyła tę liczbę. Śmiertelność w poprzednich latach oscylowała w okolicach 1% populacji, zaś ze średniego czasu życia należy spodziewać się wartości 1,2%. Dla mnie logiczne jest więc, że skoro jakiś czas byliśmy poniżej średniej, to wrócimy do niej, a nawet ją przekroczymy w podobnym stopniu (1,4-1,5%). W prognozie GUS szansy na takie zdarzenie nie  ma przez najbliższe 35 lat (dalej prognoza nie sięga). Zapytałem o te przewidywania GUS i otrzymałem odpowiedź, by zapoznać się z metodyką prognozy. W metodyce jako takiej nie widzę nic złego - problem, jak się domyślam, leży we współczynnikach, jakie użyto szacując śmiertelność. Moje wątpliwość budzi też tempo, w jakim nasz czas trwania życia ma rosnąć - jest dość optymistyczny, wzorowany na najlepszych latach na Zachodzie..

Podsumowując: zaniżona liczbą urodzeń, zaniżona liczba zgonów - daje niemal ten sam problem demograficzny w perspektywie kolejnych 15-20 lat, może jednak nieco łagodniejszy później, niż przewidywano, bo większa liczba urodzeń to też nadzieja na poprawę  i łagodniejszy przebieg tornada.

Opinie na blogu nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.