Z każdej strony gospodarki - osobiste opinie, nie stanowią rekomendacji do inwestycji
piątek, 27 lipca 2018
Facebook jest świetnym narzędziem reklamy, ale równocześnie - narzędziem oszustwa. Powiedziałby ktoś, że to niczym go nie wyróżnia od ​innych stron z reklamami czy narzędzi, które mogą zarówno czynić przysługę, jak i krzywdę. Jest jednak coś specyficznego w tym, na jak wiele pozwala FB przy skali jego działania i jakie zaufanie wzbudza. Zupełnie bez podstaw; w tekście poniżej linkuję liczne artykuły opisujące szczegółowo przykładowe zagrożenia.

Zacznijmy od tego, że na FB stronę może założyć każdy, pozostając przy tym anonimowy dla pozostałych użytkowników. To może być strona naśladująca strony firmowe, ale z żadną firma nie związana. Tak własnie działają fałszywe konkursy, które pojawiają się nawet kilka razy dziennie. Dzięki reklamie - czy to na FB, czy poza nim - zyskują sobie rozgłos i są w stanie paru godzin przyciągnąć kilka tysięcy naiwnych osób. Wszak firmy robią konkursy i promocje - to osłabia czujność. Takie profile można rozpoznać: krótka historia, niezbyt wyszukane słownictwo, powtarzane frazy, nastawienie na szybkie wyłudzenie (danych albo i pieniędzy). O konkursach pisze Zaufana Trzecia Strona oraz stop-oszustom.pl. "Konkurs" to często jedynie zaproszenie do wysyłania płatnych SMS, wyłudzenia danych logowania do banku, a co najmniej polubień i danych osobowych. Skala zjawiska spowodowała powstawanie grup wolontariuszy oznaczających fałszywe strony celem ich zablokowania. Mechanizm ten działa coraz lepiej, ale przestępcy nie odpuszczają.

Messenger Facebooka to także narzędzie ataków na konta osób poprzez wyłudzenie hasła. Obdarzamy ten serwis zbyt dużym zaufaniem i przywiązujemy wagę do like'ów , zdjęć itp. informacji w tej samej mierze, jak ze świata rzeczywistego. A przestępcy wykorzystują to. Jeśli jest coś, co nas niepokoi, dlaczego nie zweryfikować informacji innym kanałem, np. dzwoniąc do znajomego, albo choć komunikatorem spoza FB? To uchroniłoby przed wieloma kłopotami, bo nader często wykradane są konta jako środek do dalszych wyłudzeń.

Inny psychologiczny trik wykorzystuje fakt, jak chętnie toczymy dyskusje. Wrzucenie kontrowersyjnego tematu to nie tylko kliki, ale i znowu okazja do wyłudzenia SMS. W podobny sposób mogą działać materiały zdjęciowe, odsyłacze na strony sugerujące instalowanie dodatków, logowanie itp.

Facebook pozwala łatwo przedstawić konkretny stronę/profil jako firmę. Trochę marketingu, gustownych wpisów na osłodę obrazu i budowane jest zaufanie do takiej strony. A my mamy szczególne zaufanie do firm, wierząc, że podlegają prawu. Tymczasem powstaje wiele stron pseudo-sklepów nie mających żadnego oparcia w prawie, nie rejestrowanych, nie płacących podatków. Często są to butiki, ale zdarzają się też oferty z biżuterią czy drobiazgami. Niedawno natrafiłem na sklep, którego model działania wskazywał na pokątny handel podróbkami zegarków - generalnie podróbki z Chin to temat-rzeka. Znalezienie tych biznesów jest łatwe, ich niechęć do jawnego wskazywania ceny, lokalizacji, wystawianie faktur powinien być ostrzeżeniem i od razu zniechęcać. Tak nie jest - zaślepieni "okazją" i "łowieniem" wirtualnego zysku dajemy się oszukać. FB odcina kupony od reklam tych przybytków, bo pochodzenie pieniędzy jest mu obojętne.

Są też na FB firmy zarejestrowane, ale nieuczciwe. W tej grupie dość często napotykam firmy dropshippingowe, o których już raz pisałem. Bazowanie na fałszywych sugestiach to jedna z ich metod działania. Może być to np. skojarzenie firmy z krajem poprzez adres strony czy nazwę profilu, w celu wywołania złudnego wrażenia, że mamy do czynienia z firmą lokalną. Np. słowo Polska w nazwie wcale nie musi oznaczać firmy polskiej, jedynie ma określać sklep w domenie .pl, którego właścicielem może być firma na antypodach. Działalność firmy może polegać na oferowaniu przedmiotów, których jakość i wygląd mocno odbiega od opisu. Właściciel strony z ofertami ma prawo do kasowania wszelkich komentarzy, wiec negatywne głosy klientów są usuwane, a oni sami - blokowani. Tworzy się w ten sposób przesłodzony obraz marketingowy z fałszywymi opiniami, którego ciężko szukać w innych mediach społecznościowych. Zauważyłem, że sklepy unikają jak ognia wskazywania, że wysyłka przedmiotu potrwa z Chin tygodnie, a nawet miesiące, zaś dane klienta zostaną przekazane firmie trzeciej (sklep w Chinach) ze złamaniem zasad RODO. Nawiasem mówiąc, nie znalazłem sklepu dropshippingowego, który by te zasady spełniał. Ale po co spełniać? Przeniesienie firmy poza UE traktowane jest jako zwolnienie od wszelkich unijnych zasad i praw konsumenta, w tym prawa do zwrotu towaru i reklamacji. A że klienci nie rozumieją regulaminów sklepów i niechętnie je czytają, a Facebook nie wymaga żadnych informacji i dokumentów od firm, to skala tych nadużyć jest ogromna.

Ba, konstruując sprawny mechanizm naciągania czy wyłudzenia w jednym kraju można zastosować go w innym. I tu Facebook wspiera przestępców, bo umożliwia terytorialne ograniczenie ofert - nie dowiemy się o bliźniaczej stronie-firmie w sąsiednim kraju, nie znajdziemy jej wyszukiwarką Facebooka i nie zdołamy ostrzec nikogo poza granicami przed takim zagrożeniem. Każdy ma widzieć to, co FB chce, by było widziane i ukrywać to, co utrudnia proces sprzedaży. Tu Facebook zdradza swoją antyspołecznościową w istocie naturę: ludziom utrudnia się ostrzeganie przed drapieżnymi i nieuczciwymi biznesami.

Jak wspomniałem wcześniej Facebook dostarcza opcji, by oznaczać fałszywe strony i oszukańcze wpisy, ale jak dotąd nie był skuteczny w walce nawet z oczywistymi przypadkami: profile i lipne konkursy są często aktywne przez wiele godzin po zgłoszeniu, mimo powtarzalności takich akcji. Brakuje też mechanizmów automatycznych zapobiegania powtórnym próbom wyłudzenia. Z kolei sklepy, o których piszę powyżej, działają całymi latami bezkarnie. Sądzę, że dzieje się tak z prostego powodu - zyski z reklam i sprzedaży są na pierwszym miejscu. Może dlatego też koślawo przebiega współpraca z Policją i nader często dochodzi do umorzeń śledztwa; niemoc w tym temacie prowadzi do zaskakującej spychologii . Pozostaje samoobrona i walka z naiwnością, jaka cechuje tłumy ofiar.

sobota, 21 lipca 2018
Kilka razy na blogu wspomniałem o korzyściach podatkowych przy inwestowaniu w fundusze parasolowe (nie w ramach IKE/IKZE). Sprawiają one, że operując funduszami chętnie na początek szukam funduszu o niskim ryzyku, nawet jeśli wydaje się mało atrakcyjny. Nie zraża mnie fakt osiągania stóp zwrotu poniżej topowych lokat.
Dlaczego?

Fundusz parasolowy to specyficzna konstrukcja prawna, która składa się z wielu subfunduszy inwestycyjnych. To pozwala na ominięcie obowiązku płacenia podatku podczas konwersji jednostek między subfunduszami działającymi pod jednym "parasolem". Obowiązek naliczenia podatku rodzi dopiero opuszczenie "parasola", czyli ostateczne odkupienie jednostek. Rozpatrzmy dwie sytuacje, gdy korzyść ta jest bardziej namacalna.

W pierwszej wyobraźmy sobie, że mamy świetną pozycję na TFI, w którym zyskaliśmy początkowo na obligacjach, a następnie na akcjach. Zyski z funduszu łącznie po pewnym czasie przekraczają 20%.
Jeśli wypłacimy środki zamykając inwestycję, zapłacimy 19% podatku, czyli 3,8% kwoty wpłaty. A można postąpić inaczej: konwertować je do funduszu niskiego ryzyka i czekać na kolejną szansę na profit. W ten sposób zarówno pierwotnie​ wpłacona kwota, jaki i zysk, procentują dalej. Nawet jeśli fundusz pieniężny ma niewielkie zyski, to przecież za jakiś czas możemy zdecydować się podjąć kolejne ryzyko i znowu zarobić - lub stracić, ale pomniejszając podatek.

W drugiej sytuacji ryzykowaliśmy i ponieśliśmy stratę. Można ją od razu zrealizować lub konwertować środki do funduszu pieniężnego. Jeśli przynosi on zysk nieco mniejszy niż lokaty to dalej może być opłacalny - bo odrabia stratę, która opodatkowana nie jest, a więc jego wynik to zysk netto. Przykładowo, 2% zysku w takiej sytuacji odpowiada ok. 2,47% zysku brutto. Ponadto można ponownie rozważyć podjęcie ryzykownej inwestycji - jeśli się uda, część zysku będzie pokrywała poprzednią stratę, czyli nie będzie opodatkowana.

Czasem też zdarza się tak, że nie jesteśmy zdecydowani co do trendu. Wówczas konwersja do subfunduszu niskiego ryzyka pozwala odroczyć ostateczną decyzję o wyjściu z parasola bez utraty korzyści podatkowych opisanych wyżej. Ba, każde zlecenie na subfunduszu wyższego ryzyka realizuje się po cenie, której w chwili zlecenia nie znamy - nie ma opcji realizacji z określoną ceną. Z tego powodu bardzo chętnie korzystam z konwersji na fundusz niskiego ryzyka, gdzie wahania ceny są niższe i łatwiej przewidzieć ostateczną wypłatę. Zarazem słabo oceniam te TFI, które nie potrafią stworzyć stabilnie zarabiającego produktu.

Niestety TFI nie pomagają w optymalizacji podatkowej - rzadko informują o podatkowym zysku/stracie, trzeba liczyć ją samodzielnie. To duże utrudnienie, szczególnie po kilku konwersjach, dopłatach i operacjach na części rejestru. W najbardziej dynamicznych sytuacjach może być tak, że część wypłaty związana jest z zyskiem, część ze strata. Tu szacowanie podatku to wyższa szkoła jazdy powiązana z wiedzą, że fundusze korzystają z jednej z metod LIFO/FIFO przy liczeniu podatku przy wypłacie (ostatnie lub pierwsze jednostki umarzane najpierw).

Tego typu optymalizacja jest unikalną cechą funduszy parasolowych. Nigdzie indziej nie da się odraczać zapłacenia podatku tak długo, albo kompensować straty na rynku akcji zyskiem z rynku pieniężnego: w ramach rachunku maklerskiego można mieć akcje i obligacje, ale odsetki z obligacji są oddzielnie opodatkowane, a lokaty są w ogóle poza ofertą biur. Obecnie fundusze gotówkowe pokazują słabsze wyniki niż niektóre lokaty. Przed pozbyciem się jednostek warto się zastanowić, czy będzie to korzystne. Fundusze, w przeciwieństwie do lokat, nie gwarantują oprocentowania - ale i nie ograniczają zysku do konkretnej wartości. Ich wyniki raczej falują w czasie, okresy słabe bywały bazą dla lepszych rezultatów. ​

Tagi: podatki
08:47, cyfrowyja , Fundusze TFI
Link Komentarze (1) »
niedziela, 15 lipca 2018
Link do poprzedniego testu.

Kolejna edycja testu ZFAZ - test jest cykliczny, powtarzany co ok. kwartał. Test bada historię notowań funduszy, nie jest prognozą ani rekomendacją.
Procedura testowa: jak poprzednio.
Okres: 2016.07.09 - 2018.07.09
Wykluczenia: fundusze zamknięte, fundusz pracowniczy PKP, Alfa (d. KBC Alfa), Aviva Investors Papierów Nieskarbowych, fundusze w likwidacji.
Wymagana rentowność za 2 lata: 4,85%

W teście ponownie podniosłem wymaganą rentowność o 0,15%, biorąc pod uwagę nowe oferty banków na 2,7%, a czasem i 3%. Rosnące oprocentowanie wpływa na wyniki testu. Punkty 1-4 testu przechodzi 42 fundusze, a p.5 (rentowność) 24 fundusze:

Bez obsunięć:
Gamma FIO Gamma Pieniężny : 6.33%
Quercus SFIO Quercus Ochrony Kapitału : 4.89%

1 obsunięcie:
Agio SFIO Agio Kapitał : 6.06%
Gamma Biznes SFIO Gamma : 7.31%
Investor FIO Investor Płynna Lokata : 5.67%
MetLife SFIO Światowy MetLife Lokacyjny : 5.01%
UniFundusze SFIO SGB Gotówkowy : 5.76%

2 obsunięcia:
Aviva Investors SFIO Dłużnych Papierów Korporacyjnych : 5.4%
Skarbiec FIO Skarbiec - Obligacji Globalnych : 5.2%
NN FIO Lokacyjny Plus : 5.66%
Superfund SFIO Portfelowy Superfund Pieniężny : 6.56%
Superfund SFIO Superfund Płynnościowy : 6.87%
UniFundusze SFIO UniAktywny Pieniężny : 7.44%

3 obsunięcia:
Arka BZ WBK FIO Obligacji Korporacyjnych : 5.24%
Arka Prestiż SFIO Obligacji Korporacyjnych : 5.4%
Gamma FIO Gamma Obligacji Korporacyjnych : 4.86%
BPS FIO Pieniężny : 4.85%
Gamma Portfel VIP FIO Gamma Pieniężny : 5.89%
UniFundusze FIO UniKorona Pieniężny : 6.29%

4 obsunięcia:
Opera NGO SFIO : 43.87%

5 obsunięć:
Investor SFIO Investor Nowych Technologii : 81.62%
Ipopema Pocztowy SFIO Obligacji : 11.21%

6 obsunięć:
Investor FIO Investor Zabezpieczenia Emerytalnego : 28.59%
Investor FIO Investor Zrównoważony : 49.84%

Spada ilość funduszy, nowości względem poprzedniej edycji oznaczyłem grubszą czcionką. Debiutanci z poprzedniego testu długo nie zagrzali miejsca: Millennium i Raiffeisen zaliczyły poważne spadki. Nie zdał egzaminu Investor Obligacji (niekorzystna data badania). Dla Skarbiec Kasa oczekiwania co do zysku stanowią już poważną barierę. Nie udaje się Agio Kapitał Plus, Rockbridge odpada w zawirowaniach, jakie dotykają obligacje krajowe, ale i zagraniczne. To już nie tylko Getback, to też wpływ Turcji, niepewności rynkowej ogółem. Cudem zdaje test Gamma OK i BPS Pieniężny, Quercus OK też ma pod górę. Spadają wyniki dwuletnie większości funduszy, szczególnie dłużnej Avivy i Arki OK. To dla wielu funduszy stracony kwartał. Zauważcie, jak dużo obsunięć przybyło względem ostatniego testu.

Mamy jednak kilka nowości od Investors. Świetne wyniki funduszy o zrównoważonej strukturze zaowocowały wizytą dwóch z nich. Pojawił się też Investor Nowych Technologii - lider wzrostów rynku akcji krajów rozwiniętych oraz fundusz Ipopemy stworzony dla dystrybucji przez pocztę. Wynik tego ostatniego jest mylący, w początkowej fazie miał trudną do powtórzenia dynamikę. Mieszana Opera NGO kontynuuje wzrost i dlatego ponownie jest obecna w teście z bardzo wysokim wynikiem. Wymienione w tym akapicie fundusze są wyższego ryzyka niż wspomniana wcześniej grupa obligacyjno-pieniężna i duża liczba obsunięć dobrze to podkreśla.

Treści zawarte na tym blogu nie stanowią rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie treści zawartych w biuletynie. Autor blogu nie świadczy doradztwa w związku z opisywanymi transakcjami ani nie udziela porad inwestycyjnych lub rekomendacji zawarcia transakcji, co oznacza, że udzielone informacje nie mają charakteru porady inwestycyjnej lub rekomendacji. Ostateczna decyzja zawarcia transakcji należy wyłącznie do Czytelnika. Autor nie występuje w roli pośrednika ani przedstawiciela. Przed zawarciem jakiejkolwiek z opisywanych na łamach bloga transakcji, każdy Czytelnik powinien, nie opierając się na informacjach publikowanych na łamach bloga, określić jej ryzyko, potencjalne korzyści oraz straty z nią związane, jak również charakterystykę, konsekwencje prawne, podatkowe i księgowe transakcji oraz konsekwencje zmieniających się czynników rynkowych.

piątek, 13 lipca 2018
Na szybko - zmiany aktywów uporządkowane kwotowo w funduszach otwartych - na podstawie biznes.pap.pl

Największe wzrosty:

1. PKO Skarbowy 321.35 MLN PLN 2.6%
2. Arka Prestiż Gotówkowy 133.03 MLN PLN 14.23%
3. Arka BZ WBK Gotówkowy Subfundusz 121.85 MLN PLN 5.61%
4. Pekao Gotówkowy 108.3 MLN PLN 2.49%
5. Investor Płynna Lokata 106.7 MLN PLN 3.41%
6. Investor Zabezpieczenia Emerytalnego 102.21 MLN PLN 8.3%
7. NN (L) Lokacyjny Plus 92.18 MLN PLN 5.86%
8. SKARBIEC-KASA 89.26 MLN PLN 14.35%
9. UniLokata 67.31 MLN PLN 5.54%
10. Investor Zrównoważony 62.15 MLN PLN 6.68%

Jak widać, fundusze gotówkowe trzymaja się mocno, o ile zachowują się stabilnie. Odnotujmy wysoką pozycję dwóch funduszy innego typu ze stajni Investors.

Końcówka listy, czyli spadki:

SKOK FIO Rynku Pieniężnego -51.14 MLN PLN -13.58%
Arka BZ WBK Akcji Polskich Subfundusz -51.68 MLN PLN -5.62%
PKO Technologii i Innowacji Globalny -52.68 MLN PLN -2.22%
Quercus Ochrony Kapitału -54.78 MLN PLN -3.12%
Raiffeisen Aktywnego Inwestowania -58.27 MLN PLN -19.45%
Altus Subfundusz Absolutnej Stopy Zwrotu Rynku Polskiego -69.56 MLN PLN -13.64%
Aviva Investors Akcyjny -71.64 MLN PLN -1.71%
Millennium FIO S Obligacji Korporacyjnych -77.69 MLN PLN -3.77%
Arka BZ WBK Obligacji Korporacyjnych Subfundusz -132.4 MLN PLN -4.2%
Arka Prestiż Obligacji Korporacyjnych Subfundusz -185.02 MLN PLN -4.32%

Jeśli spojrzy się na wykresy Altusa, Raiffeisena, SKOK - to ucieczka klientów może być zarówno po części skutkiem, jak i pewnie przyczyną wyników. Duże odpływy Arki mogą nieco zaskakiwać, ale proszę zauważyć - to tylko nieco ponad 4% aktywów. Ciekawostką dla mnie to odpływ z PKO Technologii i Innowacji - niby mało procentowo, ale jednak wyraźnie, bo to potężny subfundusz akcyjny. Zaskakuje też obecność Quercus OK, którego wyniki i wykres przypominają UniLokatę - subfundusz z poz. 9 tego podsumowania.

Generalne podsumowanie robią Analizy Online i tu warto zajrzeć , ładne wykresy i podsumowanie napływów.

niedziela, 08 lipca 2018
Zadałem sobie niedawno pytanie: czy były ostatnio spółki, które miały stopę zwrotu 12M co miesiąc dodatnią, przez dłuższy czas, np. 2 lata? A konkretnie, lepszą od lokat?

Zrobiłem prosty test: mając historyczne notowania od 2016.07.05 co miesiąc przez 24 miesiące sprawdzałem czy spółka była notowana wyżej choć te 3% w cenach zamknięcia względem notowania rok wcześniej. Usunąłem spółki, które zaprzestano notować.

Uzyskałem jako wynik bardzo wąski zbiór spółek:
CDR
EAT
JSW
PCR
IMC
IZO
TNX

Test taki nie jest specjalnie dokładny (wybór daty startu ma znaczenie), nie mniej jednak za każdym razem liczba spółek pozostaje niewielka. Obniżenie wymaganego oprocentowania do 2% niewiele zmienia w wyniku końcowym: pojawia się jedynie FMF. Przesunięcie dat o kilka dni wstecz ujawnia kilka innych spółek do niedawna wzrostowych, którym ostatnio przydarzyło się obsunięcie, np ORB, LSI. Cofnięcie o kolejny tydzień wskazuje na NEM, BWO, BFT. Znaczne poszerzenie wyników przynosi dopiero skrócenie czasu testu, i na odwrót. To sugerowałoby, że generalna odpowiedź na tytułowe pytanie, przynajmniej na naszym rynku, brzmi: nie, a kilka wyjątków to wynik zapatrzenia na ograniczony czasookres. Temu podejściu można wiele zarzucić, jeśli oczekuje się wyszukiwania rosnącego trendu, np. nie uwzględnia średnich, kanałów wzrostu, zbyt szybko eliminuje spółki o większej zmienności, szerokich kanałach wieloletnich, liczba próbek jest za mała itp. Pokazuję je jako przykład dość naiwnego podejścia do szukania spółek rosnących. Zaletą testu jest prostota, czytelność, uwagę zwraca wyłapanie takiego lidera jak CD Projekt.

Opisany test ma charakter historyczny i nie jest rekomendacją ww. spółek ani obietnicą kontynuacji trendu. Nie jest też analizą pozwalającą je w pełni ocenić. Inwestycje giełdowe wiążą się z ryzykiem o wiele większym niż lokaty. I chyba mizeria otrzymanego wyniku to podkresla, prawda? Zapraszam do dzielenia się uwagami.

Treści zawarte na tym blogu nie stanowią rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie treści zawartych w biuletynie. Autor blogu nie świadczy doradztwa w związku z opisywanymi transakcjami ani nie udziela porad inwestycyjnych lub rekomendacji zawarcia transakcji, co oznacza, że udzielone informacje nie mają charakteru porady inwestycyjnej lub rekomendacji. Ostateczna decyzja zawarcia transakcji należy wyłącznie do Czytelnika. Autor nie występuje w roli pośrednika ani przedstawiciela. Przed zawarciem jakiejkolwiek z opisywanych na łamach bloga transakcji, każdy Czytelnik powinien, nie opierając się na informacjach publikowanych na łamach bloga, określić jej ryzyko, potencjalne korzyści oraz straty z nią związane, jak również charakterystykę, konsekwencje prawne, podatkowe i księgowe transakcji oraz konsekwencje zmieniających się czynników rynkowych.

| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Opinie na blogu nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.