Z każdej strony gospodarki - osobiste opinie, nie stanowią rekomendacji do inwestycji
środa, 16 stycznia 2019
Zmiany aktywów uporządkowane kwotowo w funduszach otwartych - na podstawie biznes.pap.pl, za cały rok 2018.

Największe wzrosty aktywów kwotowo:

1. PKO Skarbowy - fio 4452.73 MLN PLN 44.31%
2. Santander Prestiż Dłużny Krótkoterminowy 1076.49 MLN PLN 280.42%
3. Pekao Gotówkowy 1067.73 MLN PLN 28.31%
4. Investor Płynna Lokata 979.25 MLN PLN 38.22%
5. PKO BURSZTYNOWY 877.06 MLN PLN 109610.36%
6. Santander Dłużny Krótkoterminowy 861.89 MLN PLN 48.68%
7. Pekao Pieniężny Plus 738.02 MLN PLN 97.1%
8. Pekao Pieniężny 705.0 MLN PLN 23.35%
9. NN (PL) Obligacji 569.11 MLN PLN 68.03%
10. SKARBIEC-KASA 539.85 MLN PLN 198.99%

Bez niespodzianek, fundusze gotówkowo-obligacyjne zdominowały zeszły rok. Na dalszych miejscach znajdziemy też fundusze takie jak Unikorona Pieniężny, Gamma (Biznes). A kto okazał się przegranym?

Największe spadki aktywów kwotowo:

1. Santander Prestiż Obligacji Korporacyjnych -1266.9 MLN PLN -29.21%
2. Quercus Ochrony Kapitału -971.6 MLN PLN -43.11%
3. Millennium FIO Obligacji Korporacyjnych -705.14 MLN PLN -31.42%
4. Santander BZ WBK Obligacji Korporacyjnych -653.43 MLN PLN -21.43%
5. PZU SFIO UNIVERSUM -629.67 MLN PLN -14.85%
6. Aviva Investors Akcyjny -571.68 MLN PLN -12.24%
7. Altus FIO Absolutnej Stopy Zwrotu Dłużny -569.54 MLN PLN -90.57%
8. SKOK FIO Rynku Pieniężnego -379.59 MLN PLN -94.05%
9. PZU Stabilnego Wzrostu MAZUREK -356.33 MLN PLN -12.1%
10. Raiffeisen Aktywnego Inwestowania -345.21 MLN PLN -81.85%

Co może zaskoczyć - największe zmiany in minus to także fundusze pieniężno-obligacyjne. Takie, które postawiły na słabsze konie, albo jak Quercus - wzbudziły obawy. A w tym roku było się czego bać: Getback, obligacje Turcji, słabujące giełdy, afera KNF i ucieczka z funduszy Altusa. Fundusze pieniężne i obligacyjne to obecnie znacznie większy kapitał, nie dziwi więc, że na dalszych pozycjach znalazły się fundusze akcji czy mieszane. Mediana zmiany aktywów to, jak szacuję "na oko", jakieś -20%.

Jeśli chodzi o wyniki roczne, to powyżej 3% zwrotu można było zyskać w niewielkiej grupie funduszy, głównie obligacyjnych, a o top funduszach piszą Analizy.pl TUTAJ.

Już za kilka dni podsumuję grudzień w funduszach oraz podzielę się aktualnymi spostrzeżeniami.

sobota, 12 stycznia 2019
Wiele osób czeka na waloryzację emerytur w 2019, która będzie miała mieszany, kwotowo-procentowy charakter. Dużo też pisze się i dyskutuje o emeryturze socjalnej dla matek czworga dzieci (dodajmy, najniższej), ale nadal wiele osób nie zna możliwości podwyższenia emerytury, jakie weszły w życie w 2015 r. i nie skorzystało na nowych zasadach.​

Jedna możliwość dotyczy części kobiet, które na emeryturze już są. Prasa nazwała tę zmianę "dodatkiem do emerytury za dzieci" lub za urodzenie dziecka zupełnie niesłusznie. Chodzi o podwyższenie kapitału początkowego w ZUS w przypadku kobiet, które korzystały z urlopu wychowawczego.

Panie urodzone po 1949 roku, które przeszły na emeryturę po 1999 roku i przed majem 2015 roku, a wykorzystywały urlop wychowawczy na opiekę nad dziećmi, mogą być zainteresowane tą zmianą. Właśnie w maju 2015 roku zmienione zasady weszły w życie podczas wyliczania emerytur, natomiast nie zostały automatycznie zastosowane dla emerytek z roczników wcześniejszych.

Zasady po zmianie umożliwiają doliczenie okresu opieki nad dzieckiem (dziećmi) po 1,3% podstawy wymiaru kapitału początkowego za każdy rok opieki, łącznie nie więcej niż 6 lat.Urlop wychowawczy i urlop bezpłatny będzie traktowany jako okres składkowy. Nieprawdą jest, że jest to dodatek za urodzenie dziecka. Nie ma bowiem znaczenia, ile dzieci się urodziło, a jedynie fakt przebywania na urlopie wychowawczym (nawet długim na jedno dziecko).

Jaki będzie skutek zastosowania tych zasad? Wyższy kapitał początkowy przełoży się na wyższe emerytury. W paru przypadkach wśród moich znajomych podwyżka kapitału początkowego przy urlopach znacznie krótszych niż maksymalny spowodowała podwyżkę emerytury o 200 zł. W bardziej krańcowych przypadkach spodziewałbym się nawet dwukrotnie więcej. Czytałem jednak też wywiad z osoba, która zyskała tylko 8 zł/m-c. Jest to więc kwestia dość indywidualna.

Istnieje też od paru lat zmiana dotycząca byłych studentów.
Na ciut wyższą emeryturę mogą też liczyć osoby, które studiowały na studiach dziennych i przeszły na emeryturę przed majem 2015, ale po 1998 roku. Istnieje szansa, że do kapitału początkowego nie naliczono im pełnego okresu studiów, a jedynie część adekwatną do 1/3 okresów składkowych do 1998 roku. Sprawę wyjaśnia artykuł TUTAJ

W maju 2015 zaszło jeszcze kilka innych zmian w zasadach, które mogą okazać się korzystne. Np. można przeliczyć emeryturę na podstawie tablic trwania życia z chwili osiągnięcia wieku emerytalnego, a nie złożenia wniosku o emeryturę. Ponieważ statystycznie żyjemy coraz dłużej, to wydłużenie wskaźnika dalszego trwania życia jest prawdopodobne, a to obniża emeryturę. Aby sprawdzić, który wskaźnik jest korzystniejszy, należy znaleźć tablice na stronach GUS.

Aby wystąpić o przeliczenie emerytury, należy zgłosić się do ZUS i wypełnić druk ZUS-ER-WPS-02. Jak widać, zmiany w przepisach czasem umykają nam i raz na jakiś czas warto porozmawiać w ZUS o przeliczeniu emerytury. Szkoda, że nie dzieje się to automatycznie, a nie jak obecnie na wniosek emeryta. Część osób nie znając swoich praw po prostu traci. Jeśli ktoś z Twoich bliskich jest na emeryturze, powiedz mu o tych zmianach i zasugeruj przeliczenie emerytury na nowych zasadach - jeśli uzyskana kwota będzie niższa, zawsze można pozostać na starych zasadach.

sobota, 05 stycznia 2019
Jeśli wpis ten skusił Cię ze względu na nagrodę 10 GBP, to przypominam o prostej promocji na karty Curve z nagrodą 5 GBP opisaną TUTAJ

Co to jest TransferGo ?

TransferGo to aplikacja do przelewów (stąd słowo transfer) pieniędzy poza granice kraju. Choć nie ma ograniczenia na przelewy krajowe, to ideą aplikacji było umożliwienie przelewów środków, także z przewalutowaniem, za granicę.

Dawniej wiele osób korzystało z takich instytucji jak Western Union czy MoneyGram, by zlecić szybszy przelew z odbiorem pieniędzy w gotówce. Było to bardzo drogie i wcale niekoniecznie szybsze. W dobie mobilnych banków, kart i fintechów jest to przestarzałe podejście.

TransferGo oferuje kilka trybów przelewów, które różnią się tempem przekazywania pieniędzy. Podstawowy przelew jest bezpłatny, dostawa na drugi dzień to 0,99 GBP oraz dodatkowy koszt marży przewalutowania, która może wahać się w granicach 0-2,2%. Dla niektórych krajów aplikacja oferuje przelewy nawet w 30 minut, ale tu cena zależy od kwoty, kraju i znowu można spodziewać się marży na przewalutowaniu. A do wyboru mamy 47 krajów! Na liście krajów docelowych nie brakuje krajów europejskich, USA, RPA, Meksyku, Australii, Ukrainy... Podstawowy przelew zajmuje 2 dni za wyjątkiem niektórych krajów, gdzie zlecenie może się wydłużyć o 1 dzień (to Australia, Bułgaria, Czechy, Hongkong, Izrael, Kanada, Meksyk, Szwajcaria, RPA, USA).

Aplikacja niejako narzuca w wielu wypadkach przewalutowanie (waluta wysyłana powinna być zgodna z krajem nadawcy, a odbierana - odbiorcy, jedynie dla UK dopuszczalne są GBP i EUR). Kursy stosowane przez aplikację są bardzo korzystne, uważam, że zbliżone do kursów międzybankowych, a wiele użytkowników twierdzi, że spreadu nie ma.

Można powiedzieć więc, że jest tanio,zdecydowanie taniej niż w banku albo wspomnianych firmach od transferów - choć nie jest to jedyna opcja bezpłatnego przelewu, o czym za jakiś czas napiszę.

Transfery można zlecać także w ciężar karty płatniczej, ale ta opcja kosztuje dodatkowo 0,5% kwoty przelewu dla podstawowej usługi (w szybszych opcjach jest już w cenie usług). Podstawowy przekaz zlecicie wiec bezpłatnie, ale potem trzeba przelać kwotę na rachunek wskazany przez aplikację TransferGo wraz z tytułem przelewu identyfikującym płatność i czekać. Po zasileniu TransferGo automatycznie przeleje pieniądze dalej zgodnie ze zleceniem.

Jak to się dzieje, że tak szybkie przelewy są możliwe? Trochę na takiej zasadzie jak działa u nas BlueCash - TransferGo ma rachunki w wielu bankach w różnych krajach i bilansuje ich stan. Gdy robisz wpłatę na rachunek tej firmy, ona może kupić walutę w docelowym kraju i z użyciem krajowego systemu płatności uznać rachunek odbiorcy. Przy dużej masie przelewów w obie strony TransferGo nawet nie musi kupować i sprzedawać walut, wymiana zachodzi wewnętrznie po rynkowych kursach.

Czy to bezpieczne?

TransferGo ma mnóstwo pozytywnych opinii i 5 gwiazdek w serwisie TRUSTPILOT. Nie jest to jednak bank i nie podlega gwarancjom dot. depozytów. Naprawdę duże kwoty wolałbym jednak przelewać z użyciem banku.

Jest promocja - dają 10 GBP!

W ramach aktualnej promocji polecający i nowy klient firmy może otrzymać 10 GBP za rejestrację oraz wykonanie pierwszego przelewu międzynarodowego o wartości min. 50 GBP w ciągu pierwszych 30 dni. Opowiem krótko, jak to zrobić, mając aplikację Revolut (alternatywa to konto w innym zagranicznym fintechu, jak Monese lub N26 czy w banku poza Polską).

Jeśli nie wiesz, czym jest Revolut i jak go zdobyć, zobacz wpis TU.

Należy posłużyć się albo aplikacją na telefon, albo stroną internetową TransferGo TUTAJ. Ja skorzystałem z tej drugiej opcji.
Najpierw rejestrujemy się na stronie TransferGo jako nowy użytkownik. Jest to bardzo proste, można skorzystać z rejestracji podając mail i hasło, ale też poprzez logowanie na konto Facebook lub Google. Przy tym należy pamiętać o podaniu kodu referencyjnego, aby otrzymać nagrodę.
Ten kod to: twojadycha

Dalej korzystamy z opcji Ustawienia i wypełniamy swoje dane osobowe zgodnie z dowodem - będzie to potrzebne do weryfikacji. Podaje się także maila oraz nr telefonu, co ułatwia uzyskanie informacji zwrotnych o wykonaniu przelewu. Po zleceniu przelewu nie można edytować kluczowych danych i jakakolwiek lipa się tu mści.

Weryfikacja z użyciem dokumentów teoretycznie konieczna jest dopiero przy drugim przelewie lub przelewie na kwotę powyżej 900 funtów, jednak namawiałbym Was do zrobienia jej na początku. W ten sposób będziecie mieć pewność, że Wasze dane są sprawdzone i nie spotka was niespodzianka podczas realizacji przelewu. Aplikacja bowiem dokonuje kontroli danych i może wstrzymać nawet pierwszy przelew, gdy któraś z danych wyda się podejrzana. W takiej sytuacji należy dokonać weryfikacji, by dokończyć realizację przelewu.

Jak wykonać weryfikację?
Jest to opcja w aplikacji w menu w prawym górnym rogu. Na starcie warto mieć gotowe zdjęcia obu stron dowodu osobistego, prawa jazdy albo zdjęcie strony paszportu z naszymi danymi. Aplikacja poprosi o te pliki lub będzie sugerować zrobienie zdjęcia. Ja skorzystałem ze skanu dowodu, jaki wykonałem przy innej okazji. Wysłałem najpierw pierwszą stronę, potem drugą - aplikacja prowadzi tu za rękę. Następnie musiałem zrobić własne zdjęcie używając wbudowanej kamery. ​ Całość danych trafia do przetwarzania i czasem aplikacja marudzi na jakość zdjęć, ale nie musicie się tym przejmować - w razie czego wszystko sprawdzi człowiek. Dlatego cały proces może zająć tylko 5 minut, a może nawet 1-2 dni robocze. Po udanej weryfikacji opcja ta w aplikacji wyświetla jej stan tak:

Po weryfikacji otrzymałem także komunikat o przyznaniu mi kodu DANEOK, który obniża cenę płatnego przelewu do 0 zł. Nie jestem jednak pewny, czy ta część promocji będzie działać nadal w 2019 roku.

Ale wracamy do promocji i drugiego warunku: przelewu na minimum 50 GBP. Zlecamy w aplikacji przelew międzynarodowy. Ja niestety nie miałem możliwości wskazania dwóch krajów w strefie euro, gdzie moja rodzina miałaby rachunki - wówczas może uniknąłbym przewalutowania. Mam za to rachunki założone przez Revoluta w Wielkiej Brytanii. Postanowiłem więc zlecić przelew Polska - Wielka Brytania na 250 zł, co po przeliczeniu lekko przekroczyło 50 funtów. Można też zlecić przelew w drugą stronę (wymaga to zdefiniowania płatności w Revolut). Jeśli nie macie subkonta w funtach w Revolucie, można je otworzyć w kilka sekund (przycisk z suwakami w górnym prawym rogu zakładki Konta).

Przechodzimy dalej, by podać dane odbiorcy. Mogą one zostać zapamiętane, co ułatwia realizację kolejnych przelewów na to samo konto:

Tak więc jako rachunek odbiorcy wskazałem swój rachunek w GBP w Revolucie, podawany jako dwie informacje: tzw. kod bankowy i konto/rachunek. Ten kod banku, nazywany też sort code, to rodzaj numeru banku działający jak numer kierunkowy. Obie dane widoczne są po tapnięciu na kwotę salda rachunku w funtach w aplikacji Revolut. W moim przypadku kod bankowy to 23-69-72. Mogłem też zamiast tych dwóch danych podać pełny IBAN, co o tyle uznaję za lepsze, że zawiera on na pewno cyfry kontrolne. Ale że zdecydowałem się na od bankowy i konto, to sprawdziłem dane dwa razy, co i Wam radzę. Błędy byłyby trudne do odwrócenia. Na podsumowaniu można dodatkowo podać cel płatności.

Aplikacja po zleceniu poprosiła o zasilenie swojego rachunku w Polsce (z numeru wywnioskowałem, że to PKO). Zleciłem przelew wieczorem, podając w tytule symbol TG87....itd i po prostu czekałem na informacje. Następnego dnia poinformowano mnie mailem o otrzymaniu pieniędzy, o ich wysyłce, ale na pojawienie się na rachunku docelowym musiałem czekać jeszcze dwa dni.

Jeszcze zanim przelew doszedł, w aplikacji na stronie "Zaproś i zarabiaj" (https://my.transfergo.com/pl/user/referrals) po prawej stronie pojawił się przycisk z zachętą do odebrania 10 GBP, co skwapliwie uczyniłem, ponownie wskazując do wypłaty rachunek w funtach w Revolut (i znowu kod bankowy, nr konta...). Oczywiście, nie ma przeszkód, by polecać aplikację znajomym i otrzymywać wielokrotnie kolejne 10 GBP, które wędrują zarówno dla polecającego, jak i poleconego. Ale uwaga: nagrodę trzeba odebrać w ciągu 30 dni od przyznania, inaczej przepadnie...

Aplikacja jest bardzo przejrzysta i właściwie nigdy nie miałem wątpliwości, co dalej zrobić. To pierwsze dobre wrażenie, jakie pozostawiła, zachęca mnie, by z niej korzystać.

wtorek, 01 stycznia 2019
Rok 2018 pożegnałem w szampańskim nastroju, także dzięki upominkowi od mBank z okazji osiemnastu lat istnienia. Gdy mBank pojawił się w Internecie, to była cyfrowa rewolucja w bankowości.

Zrobiłem postęp w precyzowaniu tematyki bloga, co widać po kategoriach. Dalej one ewoluują, o czym więc będziecie czytać w 2019 roku? Na pewno o trendach w TFI, poradach w kwestiach finansów domowych, naciągaczach, ale będą też pojawiać się ciekawe oferty i informacje o fintechach . Śledzę trendy demografii i coraz częściej piszę o emeryturach. Rzadziej natomiast poruszałem kwestie obligacji i akcji, co wiąże się zarówno z rekomendacją KNF, jak i słabym rynkiem. Wg Google Analytics przez rok liczba odwiedzających wzrosła dwukrotnie, średnia oscylowała wokół 1000 os/ m-c, a obecnie jest to znacznie więcej. Dalej jestem aktywny na Twitterze. Podobnie jak w roku poprzednim, skasuję część wpisów, jakie przestały być popularne i zdeaktualizowały się.

Na blox.pl ten blog niedawno awansował do pierwszej setki, co dla mnie oznacza, że nowe treści i zmiany znalazły więcej czytelników. Pojawiało się też nieco więcej komentarzy, głownie do wpisów dotyczących TFI (komentarzy linkujących strony komercyjne nie liczę i ich autorzy muszą liczyć się z usunięciem).

Co zmieniło się w analityce Google bloga? Zerknijcie jak było rok temu
Kanały ruchu to dla mnie głównie wyszukiwanie (69%) i bezpośrednie wejścia (14%) - ich wskaźniki wzrosły i to mnie bardzo cieszy; to jest kierunek, który chciałem uzyskać. Udział social mediów spadł do 11%, referencji do 5%, ale to naturalne - w liczbach bezwględnych dalej jest niewielka zmiana na plus.

Linki odsyłające to domena agregatorów (głównie generatorfinansowy i wolny-wybór). Na Twitterze pozyskałem nowych interesujących obserwujących - ich liczba wzrosła trzykrotnie, choć w liczbach bezwzględnych jest skromna. To pokazuje dalszy potencjał tego kanału. Z blogerów najwięcej wejść dotyczyło bloga App Funds, z którego autorem czasem wchodzę w dyskusję i wymianę opinii na Twitterze. Ostatnie źródło odesłań ma związek z z artykułem na temat boiler room na comparic.pl oraz komentarzami do wpisów Jacka Borawskiego (stockmasters.pl).

Jaki wpisy były popularne w tym roku? Tym razem lista przebojów ujawni więcej :-)

Poza podium, ale w pierwszej dziesiątce znalazł się wpis z Historii czeskich kotłowni, a także wpis dotyczący trzech bankowych platform zakupu jednostek TFI bez opłat wstępnych. Zamierzam w tym roku zaktualizować ten wpis. Nurtowały Was działania fundacji Miej Serce, bardzo dbającej o swoje przychody, ale o dość skromnych nakładach na podopiecznych. Wyłania się tez czarny koń roku 2019 - wpis o karcie Curve. Tak się składa, że często popularne stają się wpisy z poprzedniego roku, gdyż dostrzeżenie ciekawej informacji przez szerszą publikę zajmuje długie miesiące. Do tego staram się dostrzegać z wyprzedzeniem to, co może zaowocować takim zainteresowaniem.

Miejsca 5/4, ale prawie ex equo to zupełnie inne charakterem wpisy. Wyszukiwanie informacji Z czego żyją Romowie to nie gasnący hit, rok temu numer 1, teraz 5 miejsce. Miejsce 4 to opinia i zarazem promocja kart City Simplicity. Szkoda, że promocje od tych kart są ostatnio rzadziej i nie tak szczodre, jak jeszcze pół roku temu.

Miejsce 3 to informacja o mFunduszach z oferty mBanku. Oceniłem je dość wstrzemięźliwie i jak pokazują ich losy w 2018 roku, gdy giełdy załamały się, była to ocena trafna. Za jakiś czas ponownie sprawdzę, czy w sprawozdaniach funduszy doszło do istotnych zmian.

Miejsce 2 zajmuje wpis odnośnie kart walutowych Alior Kantoru - moim zdaniem dalej jest jeden z lepszych produktów bankowych, który sprawdza się podczas zagranicznych wakacji i podróży. Jego pozycji są w stanie zagrozić jedynie fintechy.

Numero uno. Niekwestionowany lider. Przebój rynkowy 2018.
Moja opinia o Revolut podkreślała najmocniejszy atut tej aplikacji i karty wielowalutowej w jednym: świetne kursy wymiany. Dlatego nazwałem go kantorem online na długo przed tym, jak inni blogerzy zauważyli jego istnienie. A dlaczego w większości nie pisali o nim wcześniej? Bo nie było afiliacji, więc nie mieli w tym interesu. Ja dodałem wzmiankę o afiliacji i swojego linka niemal rok po wpisie. Trzymam kciuki, by ta rewolucja nie spaliła na panewce, albo, co gorzej, zjadła swoje dzieci. Revolut odmienił rynek i wyraźnie przycisnął banki swoją ofertą. Czekam na więcej, a fintechów w kolejce też nie brakuje.

13:06, cyfrowyja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 grudnia 2018
Od czasu mojego pierwszego wpisu z opinią o Alior Kantorze i kartach walutowych minęło sporo czasu, czy coś się zmieniło?

W dalszym ciągu uważam, że to jedna z najlepszych ofert łącząca kantor walut i walutowe karty płatnicze. Konta walutowe w Kantorze objęte są gwarancjami BFG, więc mogą służyć do długoterminowego przechowywania zakupionych walut np. na wakacje. Karty walutowe dostępne w EUR, GBP, USD są praktycznie bezpłatne (wystarczy jedna transakcja, by tak było).

W porównaniu z Revolutem drobną niedogodnością Kantoru jest dla mnie fakt, że choć można transferować środki z konta, to transfery takie będą bezpłatne tylko w ramach wymiany środków w kantorze. Nie jest to wielka wada (wiele osób raczej zakupione waluty wydaje, niż transferuje, więc limit po pewnym czasie daje jakąś swobodę). Ponadto jest on ciut droższy - różnice są widoczne przy większych kwotach. Z drugiej strony Revolut wciąż nie jest bankiem i nie ma gwarancji odpowiadających BFG.

Jeśli nie wiesz, czym jest Revolut, zobacz wpis TU.

Warto wspomnieć, że Kantor ma swój program poleceń, w ramach którego możecie polecić Kantor znajomym i zyskać 50 zł od polecenia (wcześniej było to 20, potem 30 PLN). Udana rekomendacja oznacza rejestrację (znajomego), wykonanie transakcji wymiany na min. 2000 zł. Mój kod polecenia to RMVHAZCJBFNA.

WNIOSEK O KONTO W ALIOR KANTOR

Po szczegóły odnośnie zakładania konta w Kantorze zapraszam do pierwszego wpisu TUTAJ.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 91
| < Marzec 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Opinie na blogu nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.