Z każdej strony gospodarki - osobiste opinie, nie stanowią rekomendacji do inwestycji
piątek, 21 lipca 2017

Kotłownia (ang. boiler room) - firma kreująca gorącą atmosferę wokół wybranych instrumentów finansowych w celu osiągnięcia korzyści; stosuje psychologiczne triki, by skłonić klienta do zawarcia transakcji.

Link do odcinka 4

Pavel Kocalka, członek zarządu Capital Polska, powiązany z czeskim Capital Partners a.s. , wyjeżdża do Bułgarii. Możemy zobaczyć go na filmie, jako CEO spółki Global Markets Ltd.

Global Markets Ltd uzyskuje w Bułgarii licencję pośrednika finansowego. To kolejna kotłownia, o podobnej ofercie produktowej co Capital Partners a.s. Na poniższym wideo widzimy kotłownię w akcji sprzedażowej:

Zauważcie, że na sali nie ma ani jednego komputera dla “maklerów”, za to hałas potęgują dwa telewizory. Jedyne narzędzie to papier, na którym pracownicy wyładowują swoje emocje. Ten sam sposób stwarzania gorączki zakupów, hałasu imitującego biuro maklerskie stosowała Bohemia IZ i kilka kolejnych kotłowni. To ma być sugestia dla klientów po drugiej stronie połącznia: dzieje się, spiesz się z zakupami.

Global Markets próbuje rozszerzać swoją działalność na Polskę i Słowację. Swoim klientom proponuje bardzo wysokie prowizje, 2% za transakcje, wysokie opłaty, podobnie jak w Bułgarii. To element znany z Capital Partners, obliczony na szybkie wyciągnięcie kasy klienta w licznych transakcjach, tzw. churning. Spółka w Polsce zarejestrowana jest na Pavla Kocalke, w KRS razem Jordanemem Atanasowem Mołłowem.

Pracownicy na forach skarżą się na sposób działania firmy i zadziwiający sposób rekrutacji. Ponownie pojawiają się magiczne słowa: canvas, sale, antisale. obietnice wysokich płac i praca jak w call center. Ale nie to zwraca uwagę rekrutowanych osób. Przytoczę tu fragment linkowanego wpisu:

Są też pytania sprawdzające wiedzę o samej firmie. Jeśli nie znasz odpowiedzi na niektóre, to bądź spokojny - dostaniesz tę pracę. Jeśli jednak znałeś odpowiedzi napytania o firmie - nie dostaniesz tej pracy. Czemu? Jesteś zbyt dociekliwy i sprawdziłeś wszystkie dostępne informacje i tej firmie
A cały ten cyrk to jakby kopia scenariusza niezłego filmu pt. Boiler Room: - to link do trailera na YouTube: http://www.youtube.com/watch?v=PIK72ugklO0
Krótko mówiąc: Jakieś Bułgary sobie przyjeżdżają, okradają nasz kraj i wykorzystują naszych obywateli!

W Internecie po działalności Global Markets pozostały także wpisy poszkodowanych klientów i ślady po agresywnym marketingu.

Kariera Global Markets kończy się w lipcu 2014 roku, gdy bułgarski nadzór rozpoczyna procedurę odebrania licencji. Informuje o tym także polski KNF. Spółka próbuje się wywinąć stosując stary czeski trik - zmienia nazwę na Investments Brokers. Nie uchodzi to jednak uwagi nadzorcy i w lutym 2015 także nowa nazwa jest spalona, tym bardziej, że kojarzy się z nazwą innej, amerykańskiej spółki.

Ale to nie koniec historii Pavla Kocalki. Pavel odchodzi z Global Markets w 2012 roku i zakłada firmę KLV Consulting. Firma ta wkrótce staje się znane z tego, że … oferuje pomoc prawną klientom pokrzywdzonym przez kotłownie takie jak te działające dla Capital Partners a.s.! Pobiera przy tym bardzo wysokie opłaty “przygotowawcze”, “ekspertyzy” itp. Wkrótce Pavel formalnie przestaje być właścicielem i zostaje dyrektorem zarządzającym. Przyczyną są ciążące na nim egzekucje, które wkrótce doprowadziły do bankructwa osobistego. W 2016 r. Pavel Kocalka rezygnuje z pracy w KLV Consulting, by zacząć od początku tą samą działalność w ZPP Advisory, gdzie również obowiązują wysokie opłaty. Klienci nie kryją przy tym rozgoryczenia i żalu, gdyż pomoc dla nich wlecze się i jest nieskuteczna, a firma nie ma żadnej licencji prawniczej. Prawdopodobnie nie wiedzą, że po raz drugi wpadli na tego samego człowieka. Na forach internetowych Pavel daje się poznać jako osoba walcząca o swoje dobre imię - w ramach pracy w każdej z poprzednich firm.

piątek, 14 lipca 2017

Kotłownia (ang. boiler room) - firma kreująca gorącą atmosferę wokół wybranych instrumentów finansowych w celu osiągnięcia korzyści; stosuje psychologiczne triki, by skłonić klienta do zawarcia transakcji.

Link do odcinka 3

Bohemia IZ jakimś cudem uzyskała licencję KNF w sierpniu 2008 r. co ogłasza Puls Biznesu kilka miesięcy później, podkreślając legalność firmy i delikatnie nazywając jej działalność “telemarketingiem”. Jest to zaiste pobłażliwe traktowanie spółki zarówno z powodu historii spółki-matki w Czechach, jak i aktualnej działalności Capital Polska. W KRS pod nr 0000295063 można znaleźć czeski zarząd: Pavel Kočalka, nastepnie Klara Kočalkova, a także reprezentantów spółki: Frantiska Randa i Marcina Kokocińskiego. To właśnie Randa w wywiadzie ogłasza: “Nie ma więc mowy o żadnym ryzyku manipulacji “. Radek Pololanik z Capital Polska w tym czasie rozkręca już biznes na Węgrzech, a Pavel Kočalka wkrótce również wyjeżdża w podobnym celu do Bułgarii. Pavel to kolejna barwna postać, do której jeszcze wrócimy. Dość niejasno opisywana w prasie jest działalność spółki jako agenta Capital Partners a.s.: niby zawiera umowy z klientami, ale zapewnia obsługę telefoniczną zleceń poprzez czeski DM Capital Partners. Co złego, to nie my.

Bohemia kopiuje wszelkie wzorce poprzednich kotłowni. Wkrótce na forach foreksowiczów oraz pracowników wrze. Setki niezbyt przyjemnych wpisów można znaleźć do tej pory - obraz w nich przekazany niczym nie różni się od praktyk Afin Brokers: obietnice wysokich płac, kariery, które odstają od rzeczywistości; duża rotacja wśród pracowników, zwykle młodych, którzy określają pracodawcę jako “czeski obóz pracy w Polsce”. Na giełdzie zaczyna się bessa, o pracowników jest łatwiej, więc naciska się na wysoką wydajność i zaangażowanie w działanie firmy niewiele dając w zamian. Zarówno klienci, jak i pracownicy, nie kryją na forum swoich podejrzeń i rozczarowania sposobem działania firmy.

Równolegle, podobnie jak Bohemia, od 2008 roku we Wrocławiu działa Renaissance Capital. Spółką kieruje Jan Reim i Pavel Cejnar. Nazwa firmy Renaissance Capital powstała z połączenia nazwy budynku, w którym mieści się siedziba firmy (Renaissance Business Centre) i Domu Maklerskiego Capital Partners, a.s. Właścicielem pozostaje spółka Pointed Line, która jest zarejestrowana w Ostravie, a kryją się za nią te same nazwiska. Metody działania i rekrutacji pracowników są tak bliźniacze w Renaissance i Bohemii, że na forach internetowych spółki zostały skojarzone przez pracowników. Głosy negatywne (osób z firm, które zrezygnowały zawiedzione płacami i ich wstrzymywaniem) mieszają się z zaskakująco pozytywnymi, o które posądzany jest management.

Bohemia IZ działała do końca 2010 roku. Jeszcze w połowie 2010 roku pojawia się artykuł sponsorowany, być może, by nieco zatrzeć złe wrażenie. Jednak jest już za późno na zmiany wizerunkowe. Warto wspomnieć, że poprzez anonimowe osoby próbuje się neutralizować obraz spółki w internecie, często publikując wpisy o zupełnie przeciwnej opinii niż osób pokrzywdzonych.

Jednak to nie opinie pracowników i klientów są przyczyną zamknięcia spółki, lecz problemy spółki-matki w Czechach. Tam pokrzywdzeni klienci zgłaszają się do CNB, a nadzór wkrótce ogłasza wyrok. Jest to kara 20 milionów koron oraz zakaz prowadzenia dalszej działalności, także zagranicznej w UE. Jako przyczynę wskazuje naruszenie obowiązków maklera papierów w okresie 2007-2009, a także praktykowanie “churningu” - czyli nadmiernego, nieefektywnego handlu w celu wyłudzenia większej prowizji. Ponadto karę 7.5 mln koron otrzymuje pośrednik, spółka BFC Capital. Capital Partners a.s. odgraża się procesem, jednak jest zmuszona zakończyć działalność z końcem 2010 roku. Ślad o tym do tej pory jest widoczny na stronie http://www.stockmarket.cz/pl/, gdzie możemy przeczytać:

Spółka CAPITAL PARTNERS a.s. informuje, ze dnia 1.3.2011 weszła w życie nowa uchwała zarządu z dnia 9.12.2010 o zmianie przedmiotu działalności. Spółka już nie może świadczyć żadnych usług inwestycyjnych od 1.3.2011. Spółka wydala majątek wszystkim klientom, którym majątek był należny. Klienci którzy swoich walorów nie wysprzedali, firma CAPITAL PARTNERS a.s spieniężyła akcje a środki ze sprzedaży tychże walorów wypłaciła klientom. Od 1.3.2011 spółka nie przyjmuje żadnych zleceń. Spółka przyjmie i po tej dacie zlecenia do przeprowadzenia papierów wartościowych do innego domu maklerskiego, jeżeli już nie nastąpiła ich sprzedaż i jeżeli jest takie przeprowadzenie możliwe (czyli głównie papiery wartościowe ewidencjonowane w centralnym depozycie papierów wartościowych do innego uczestnika tego depozytu). O zleceniach, prowadzących do spieniężenia majątku klienta, będą klienci poinformowani następnego dnia po realizacji zlecenia wiadomością do ich skrzynek klienckich.
(pisownia oryginalna)

Wielu klientów nie odzyskało swojego majątku i próbowało drogi sądowej. Brak jest w Internecie informacji o zatrzymaniach czy aresztowaniach w związku z tą sprawą w Polsce, ale… Na Węgrzech, gdzie spółka podobnie działała do takich zatrzymań doszło. Niestety nieznajomość węgierskiego i jakość translatora sprawia, że nie byłem w stanie dotrzeć do większej ilości informacji, jednak same zdjęcia oraz padające w tekście nazwiska sporo mówią. Zobaczcie sami
.

W opisie pojawiają się: firma Afin Hu, Radek Pololanik, Marek Podlipny, kilka innych czeskich nazwisk. Być może ktoś z nich był wśród aresztowanych? W całej historii czeskich kotłowni, jak dotąd, to Węgrzy mają dość odwagi, by wpakować podejrzanych do aresztu.

piątek, 07 lipca 2017

Kotłownia (ang. boiler room) - firma kreująca gorącą atmosferę wokół wybranych instrumentów finansowych w celu osiągnięcia korzyści; stosuje psychologiczne triki, by skłonić klienta do zawarcia transakcji.

Link do odcinka 2

Capital Partners a.s. pojawia się w marcu 2007 r. jako Capital Polska w Polsce i niemal od razu pakuje się w kłopoty. Musi występować pod zmienioną nazwą, gdyż spółka Capital Partners w Polsce już istnieje i nie ma nic wspólnego z czeską. Mimo to dalej są mylone i już samo to powoduje obiekcje. Wkrótce dochodzi do powiadomienia prokuratury, bo spółka przyjmuje zlecenia maklerskie nie mając zezwolenia KNF. KNF wpisuje Capital Polska na listę ostrzeżeń. Pisze o tym Gazeta Finansowa w grudniu 2007 r. , wskazując też na zastrzeżenia pracowników. Ale jeszcze ciekawszy jest sposób, w jaki spółka wykonuje transakcje z klientami. To zjawisko dziennikarzy zaskakuje. “Puls Biznesu” określa je jako “czeski film”:

Z warszawskiego biura kilkadziesiąt osób dzwoni, oferując przesłanie analizy rynkowej do osób z bazy numerów (najczęściej prezesi lub właściciele firm). Po tygodniu wykonują ponowny telefon, zapewniając, że sytuacja na rynku jest zła, i odradzając kupno akcji. — Szefowie określają to jako „antyselling”. Chodzi o zbudowanie zaufania — mówi były pracownik Capital Polska.

Wypisz-wymaluj kotłownia jak z artykułu “Łowcy frajerów”. Ale ten niepokojący sygnał nie zagościł w mediach i świadomości społecznej dłużej, artykuł nie ma tak dramatycznej narracji jak opisy Łowców, jakie dziś znamy. Puls Biznesu traci historyczną szansę, by temat spopularyzować i uderzyć na alarm. Wkrótce “Puls Biznesu” pisze ponownie:

KNF wpisała Capital Polska na listę ostrzegawczą w maju. Od kilku miesięcy szefowie spółki próbują się dowiedzieć co przeskrobali i komu zawdzięcza znalezienie się na liście. Bezskutecznie. Nam też się nie udało.

Wspomniano o poprzednim artykule, który ”wywołał zamieszanie”, ale nie o poprzednich praktykach w firmie. Nie pada też mało jeszcze znane pojęcie “boiler room”, a cały tekst osłabia sens decyzji kNF. Warto zauważyć, że na KNF żali się tu Wojciech Sagan, prezes, a nie żaden z Czechów. Przecież spółka była ledwo co zarejestrowana na wspólników: Radka Pololanika i Martina Kortanka (KRS 0000277153). Tego samego Radka, którego znamy z Proficio. Czeski Capital Partners przygotował ekipę, która miała podbić Polskę, z pracowników poprzednich kotłowni. Oprócz zarządu pojawia się również linia czeskich menedżerów drugiego szczebla, którzy liczą na błyskotliwą karierę. Widać jednak, że w razie problemów wystawiają na front Polaków.

Na forum Gazeta Praca pracownicy CP żalą się na niskie płace i przedstawiają swoje podejrzenia, kojarząc firmę z filmem “Boiler Room”. A po roku (!) Puls Bizensu wspominając praktyki firmy używa słowa “telemarketing”, dodając “kontrowersyjny” i radośnie obwieszcza o powstaniu Bohemia IZ. Zaiste eufemistyczne określenia tego, co dzieje się w kotłowni. Poprzednie perypetie to “falstart”. My już wiemy, że kolejna firma to czeski sposób: nie udało się z jedną spółką, robimy nową.

Uchwałą z dnia 14 października 2008 r. rozpoczęto likwidację Capital Polska Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie i postanowiono ją w stan likwidacji. Ale era firmy Bohemia IZ trwała już w najlepsze.

piątek, 30 czerwca 2017

Kotłownia (ang. boiler room) - firma kreująca gorącą atmosferę wokół wybranych instrumentów finansowych w celu osiągnięcia korzyści; stosuje psychologiczne triki, by skłonić klienta do zawarcia transakcji.

Link do odcinka 1

Po wchłonięciu Afin Brokers przez Capital Partners a.s. (dalej: CP), spółki giełdowej zarządzanej przez Vladimíra Černego, nie dochodzi do zmian na lepsze, przeciwnie. CP to licencjonowany dom maklerski, który proponuje klientom pośrednictwo w inwestowaniu na giełdach papierów wartościowych w USA. Mimo zapowiedzi lepszej kontroli nad wchłoniętą działalnością, CP nie tylko stosuje praktyki Afin, ale powiela je w firmach kooperujących. Capital Partners w tym czasie bardzo mocno rosła w siłę, planując ekspansję zagraniczną. Spółki finansowe płaciły wówczas składki na fundusz gwarancyjny i wpłaty CP przewyższyły w 2009 r. wpłaty banku CSOB, potentata w Czechach (15,5 mln koron. vs. 12,7 mln). Bezpośrednia konkurencja CP uiszczała składki mniejsze nawet o 5 razy - to oddaje jaki dystans dzielił firmy.

Ten wzrost to zasługa właśnie firm kooperujących, pośredników marketingowych, naganiających klientów CP. Ta współpraca ma szereg zalet: nad pośrednikami nie było nadzoru, a jeśli któryś miał wizerunkową wpadkę, można było się go pozbyć. Pośrednik znikał, pracownicy przechodzili do kolejnego wraz z bazą klientów, odpowiedzialność rozmywała się i biznes trwał dalej. Takim pośrednikiem była np. Proficio, firma Radka Pololáníka, którą w postępowaniu dyscyplinarnym zawiesiła komisja etyki AFIZ (Stowarzyszenie Pośredników Finansowych), nalegając na uzupełnienie braków związanych z brakami dowodów przyjmowania i przekazywania zleceń klientów. Proficio 27 września 2007 otrzymała wypowiedzenie praw pośrednika inwestycyjnego wraz z wnioskiem o ustanie członkostwa w Stowarzyszeniu Pośredników Finansowych. Na miejscu Proficio pojawia się BFC Capital i wydzwania do tych samych klientów. Radim Kadlček, właściciel Afin Brokers, zakłada firmę Afin Czech. Kotłownie wręcz mnożą się jak króliki, powielając te same metody, mając poczucie bezkarności i władzy. Chyba dlatego kolejna firma założona przez ludzi związanych z CP została nazwana Stratton Prague, a jest to nazwa wzorowana na... Stratton Oakmont - firmy znanej z filmu „Wilk z Wall Street”, która w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych skubała klientów. Właścicielem Stratton Prague był Matěj Ehl, były menedżer BFC Capital, w zarządzie występował Stanisław Burda, kuzyn wspomnianego Radka Pololáníka. Szereg innych osób powiązanych z kooperantami CP można odnaleźć w rejestrach handlowych kolejnych kotłowni: Capital Quest, Stone de Witt, Phoenix Capital, Weritum Consutling i innych. Tymczasem klienci CP tracili w transakcjach grube kwoty, czasem miliony, z czego opłaty pochłaniały przeciętnie nawet 25%. To efekt churningu - naciągania klientów na częste transakcje o niekorzystnie wysokich prowizjach. Do nadzorcy, banku centralnego, zgłaszają się poszkodowani klienci, których CP wysłuchać nie chce.

Zanim dojdziemy jednak do schyłku tej firmy, przenieśmy się do Polski, gdzie CP stara się zaistnieć, tak jak zresztą w kilku innych krajach. Z wewnętrznego naboru ekspediuje do nas ekipę wybitnych "fachowców" w swojej profesji, dając im szansę kariery.

Znaczna część informacji w tym odcinku pochodzi z artykułu pod tym linkiem - z autorem nie udało mi się skontaktować. W dalszym ciągu proszę o kontakt.

piątek, 23 czerwca 2017
Publikuję tę historię jako ostrzeżenie dla klientów pseudo-doradców finansowych. Starałem się dociec metod działania firm stosujących agresywny marketing, scharakteryzować je, pokazać podobieństwa. Ujawniam przy tym kto za nimi stał. Dotąd zagadką jest dla mnie, jak to się stało, że działały tak długo.

Kotłownia (ang. boiler room) - firma kreująca gorącą atmosferę wokół wybranych instrumentów finansowych w celu osiągnięcia korzyści; stosuje psychologiczne triki, by skłonić klienta do zawarcia transakcji.

Historia czeskich kotłowni zaczyna się od firmy Afin Brokers. Jej jedynym udziałowcem jest Radim Kadlček, który kupił firmę w jesieni 1998 roku. Firma świadczyła usługi inwestycyjne i szczególnie interesowała się rynkiem akcji w USA. Ponadto oferowała wymianę walut (forex), zarządzanie portfelami papierów wartościowych, transakcje na Giełdzie Papierów Wartościowych w Pradze i aukcje certyfikowanych papierów wartościowych. Podczas rodzącej się hossy spółka zwróciła zainteresowanie nadzoru. Dlaczego?

Już wówczas była znana z agresywnego marketingu. Teleoperatorzy (nie maklerzy!) dzwonili do potencjalnych klientów i proponowali im swoje usługi. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie powtarzalność i natarczywość operatorów. Źródłem numerów telefonów były w większości publicznie dostępne bazy danych, takich jak np. rejestr handlowy spółek. Firma celowała w grupę biznesmenów jako klientów docelowych, oni często dysponowali wolnymi środkami i mogli być skłonni do inwestowania. Często nieświadomi ludzie inwestowali i postępowali zgodnie z radami 'doradców'. Ci z kolei nic nie ryzykowali: interesowała ich tylko prowizja. Im więcej operacji, tym większa. Tak rodziła się praktyka nazywana 'churning" - wyłudzanie znacznych prowizji od klientów poprzez zbyt częste lub zbyt rozdrobnione transakcje. Na prowizjach można było stracić majątek.

Jak "pracowano" w Afin? Byli pracownicy wspominają, że pełnili rolę telefonistek niczym w call center, ale ich stanowisko nazywano 'junior makler". Zebrani niemal z ulicy, nie mieli zielonego pojęcia o rynku, a los klienta był im obojętny. Na forach internetowych po raz pierwszy pojawiają się przy tym trzy słowa: canvas, antysale, sale - które wyjaśniał w swoim artykule "Łowcy frajerów" Mateusz Ratajczak. Nie wiadomo, kto pierwszy i kiedy wymyślił ten trzyetapowy trik. Pierwszy etap to wydzwanianie na numery z listy, zainteresowanie klientów firmą, zareklamowanie jej w jak najlepszym świetle i wyselekcjonowanie tych którzy są zainteresowani inwestycjami. Drugi etap to "antysprzedaż" - zdobycie zaufania klienta poprzez poinformowanie go, że aktualnie nie warto inwestować, nic ciekawego się nie dzieje. Trzeci etap to sprzedaż właściwa - dociśnięcie klienta, by zdecydował się na inwestycję. W hałasie, zgiełku, krzycząc, dzwonili do złowionych osób naciskając na wpłatę pieniędzy. Tak by klienci czuli, że jeśli nie będą inwestować teraz, stracą możliwość zarobku: mówiono im, że to jest czas na decyzję, bo za chwilę akcje zdrożeją 20%. Oszukiwali klientów, sami będąc oszukiwani: często pracowali po godzinach, otrzymywali podstawową pensję, a czasem i to nie, gdy nie spełniali wygórowanych celów. Ten schemat i zachowanie powielały potem kolejne kotłownie.

CNB - Narodowy Bank Czech, zarazem nadzorca - uznał, że Afin Brokers nie wypełniała szeregu zobowiązań prawnych. Szczególnie poważne były naruszenia zasad postępowania w stosunku do klientów i nieodpowiednie przechowywanie i rejestrowanie aktywów klientów. Nie było rejestracji ani rozmów, brakowało zleceń transakcji. CNB odebrał licencję Afin Brokers począwszy od 18 grudnia 2006, zabraniając świadczenia usług inwestycyjnych i zmuszając do oddania należności klientom. CNB chce przede wszystkim uniknąć dalszych szkód dla interesów klientów i ochrony ich własności, argumentowano wówczas.

Za rok zakończony dnia 30 czerwca 2006 roku spółka wypracowała zysk netto w wysokości 70,3 mln koron. Afin Brokers decyduje się sprzedać swój biznes innej firmie, Capital Partners a.s., notowanej na praskiej giełdzie. Capital Partners przejmuje nie tylko klientów - ale i pracowników oraz ich praktyki. Nie znalazłem żadnej wzmianki o ukaranych, zatrzymanych czy aresztowanych pracownikach Afin Brokers. Historia kotłowni toczy się dalej.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 90
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Opinie na blogu nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.