Z każdej strony gospodarki - osobiste opinie, nie stanowią rekomendacji do inwestycji
sobota, 09 grudnia 2017

Poprzedni algorytm testu pozostawił mi pewien niedosyt. Z jednej strony zdawałem sobie sprawę, że mało kto sprawdza zachowanie funduszy tylko raz na trzy miesiące, wiele osób reaguje wcześniej (a wiele wcale, ale to inny temat). Z drugiej strony zdawałem sobie sprawę, że dla zyskownego funduszu jesteśmy w stanie zaakceptować nieco większą zmienność niż dla słabszego. I że w każdym wypadku chcielibyśmy być na zysku, przynajmniej w dłuższej perspektywie - a najlepiej na zysku ponad lokaty i inflację. Jednak dopuszczenie do zmienności może oznaczać ujemną rentowność za 3M, to "wpadka", jakieś niefortunne zdarzenie. Obsunięcie notowań funduszy związane z ujemną stopą zwrotu za 3 miesiące postanowiłem zliczać, ograniczając jednak dopuszczalną amplitudę spadku. Im więcej obsunięć, tym wskazanie na ryzyko większe - czy zgodzicie się z tym?

Wymyśliłem więc bardziej złożoną wersję testu ZFAZ - bo tak go nazwałem, od Zyskownych Funduszy o Akceptowalnej Zmienności:
1. Obserwacja wartości funduszu ma miejsce co miesiąc. W pierwszym dniu badanego okresu zapisujemy cenę i rentowność roczną (o ile fundusz ma roczną historię). Kroki 2-4 wykonujemy dla dalszych miesięcy, kolejno.
2. Jeśli fundusz ma historię dłuższą niż rok, to sprawdzam, czy stopa zwrotu jest większa niż symboliczny 1% - jeśli nie, odpada.
3. Jeśli wartość jednostki w danym miesiącu spadła, sprawdzamy czy spadek w % nie przekroczył 20% rocznej stopy zwrotu odnotowanej podczas ostatniego szczytu. Jeśli tak, odpada. Jeśli nie, sprawdzamy czy wartość jednostki jest wyższa niż przed 3 miesiącami. Jeśli nie - liczymy ten spadek w liczniku obsunięć funduszu. Obsunięcia w dwóch pierwszych okresach testu wybaczamy bez zliczania.
4. Sprawdzamy, czy to szczyt wartości jednostki funduszu - jeśli tak, zapisujemy  wraz z roczną stopą zwrotu. Jeśli fundusz nie ma rocznej historii, liczymy stopę względem początku obserwacji. 
5. Na koniec testu przesiewamy wyniki biorąc za kryterium wybrany próg rentowności za cały okres.

Punktu 1 chyba nie trzeba tłumaczyć. Punkt 2. ma za cel ograniczenie strat - nie dopuszczamy do spadku rentowności funduszu w perspektywie roku. Przyjęta bariera 1% jest umowna i mocno przesiewa: zwiększenie jej do 2% praktyczne pozostawia tylko fundusz Quercus Ochrony Kapitału (brawo!), zmniejszenie do okolic zera poprawia ilość końcowych zwycięzców testu o kilka funduszy. Rozważam uzależnienie tej wartości od oferty lokat.
Punkt 3 ma za cel właśnie dopuszczenie nieznacznych spadków. Krótkoterminowe wyskoki są praktycznie wybaczane, dłuższe skoki zliczane, a duże utraty wartości (20% rocznego zysku od szczytu to nie tak mało) eliminują fundusz. Użycie punktu szczytu notowania funduszu ma na celu unikanie sytuacji, w której algorytm dopuszczałby pogłębianie spadków. Zastanawiam się tu jeszcze nad użyciem jakiejś średniej zamiast informacji ze szczytowego odczytu, choć eksperymenty nie wskazują na sens takiego kombinowania. Ulgowe potraktowanie obsunięć w pierwszych miesięcy to troszkę wynik ograniczenia testu w czasie, a trochę moje lenistwo - wymaga dodatkowych zabiegów i warunków, bo co zrobić z funduszami, które mają dokładnie 2 lata? 
Punkt 4 ma na celu odnotowanie szczytów, co jest kluczowe przy p.3 i w sumie ma ograniczać zmienność. Punkt 5. nie uległ zmianie względem poprzedniego testu.

Przeprowadziłem test ww. kroków na tych samych danych i okresie co poprzednio, celem porównania wyników. Dla przypomnienia, były to 24 miesiące od 2015-10-27, wymagana rentowność za cały ten okres to 4,5%. Ponadto podzieliłem wyniki na grupy związane z ilością wpadek na rentowności za 3M, a nie na prowadzących i peleton. Test przechodzi 32 fundusze, ale tylko 20 ma rentowność ponad 4,5% za dwa lata.

Bez obsunięć:
KBC Alfa SFIO : 6.62%
Rockbridge FIO Rockbridge Obligacji Korporacyjnych : 5.36%
Quercus SFIO Quercus Ochrony Kapitału : 4.78%
UniFundusze SFIO SGB Gotówkowy : 5.3%

1 obsunięcie:
Agio Plus FIO Agio Kapitał Plus : 4.77%
Agio SFIO Agio Kapitał : 6.13%
Aviva Investors SFIO Aviva Investors Papierów Nieskarbowych : 9.6%
KBC Biznes SFIO Gamma : 6.2%
KBC FIO Pieniężny : 5.54%
PKO Płynnościowy SFIO : 4.68%
Rockbridge Superior FIO Rockbridge Superior Pieniężny : 4.6%

2 obsunięcia:
ALTUS FIO Absolutnej Stopy Zwrotu Nowej Europy : 9.42%
BPS SFIO Obligacji Korporacyjnych : 5.83%
KBC FIO KBC Obligacji Korporacyjnych : 5.4%
Rockbridge Superior FIO Rockbridge Superior Obligacji : 5.91%
KBC Portfel VIP SFIO Pieniężny : 6.88%
Superfund SFIO Portfelowy Superfund Pieniężny : 5.24%

3 obsunięcia:
Fundusz Własności Pracowniczej PKP SFIO : 16.25%
Superfund SFIO Superfund Płynnościowy : 5.72%

4 obsunięcia:
Allianz FIO Allianz Globalny Stabilnego Dochodu : 13.12%

Jak widać, nie ma tu niektórych faworytów poprzedniej wersji testu. Niektóre fundusze miały bardzo słaby rok 2015, nawet Unikorona Pieniężny. Dopuszczenie większej zmienności trochę jednak pomogło KBC. W dalszym ciągu fundusze akcji, mieszane itp. są mocno eliminowane i pozostaje wąska reprezentacja. Pojawiły się też fundusze niedostępne w bankach, jak KBC Alfa czy FWP PKP. Ciekawostką w wynikach jest dla mnie ALTUS.

Swoją drogą, liczenie obsunięć rzuca zupełnie inne światło na ryzyko w funduszach. Wśród tych, które miały kilka wpadek, są zarówno zaliczane do grupy niskiego ryzyka jak i średniego. Tymczasem w rzeczywistości oferowały podobną stabilność, choć te "niskiego ryzyka" dawały mniejszy zysk. Nowy test jest też bardziej "pamiętliwy", odwołuje się do historii notowań sprzed roku. Jak Wam się podoba nowa metoda testu ZFAZ, czy jest lepsza od starej?

Pamiętajmy, że historyczne wyniki nie są obietnicą przyszłych zysków. Z drugiej strony, dzięki temu mam nadzieje, że następnym razem zobaczymy więcej funduszy w końcowym wyniku. Już w styczniu chciałbym przeprowadzić kolejny test, gdzie za punkt startowy wezmę styczeń 2016. Zapraszam.

Treści zawarte na tym blogu nie stanowią rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie treści zawartych w biuletynie. Autor blogu nie świadczy doradztwa w związku z opisywanymi transakcjami ani nie udziela porad inwestycyjnych lub rekomendacji zawarcia transakcji, co oznacza, że udzielone informacje nie mają charakteru porady inwestycyjnej lub rekomendacji. Ostateczna decyzja zawarcia transakcji należy wyłącznie do Czytelnika. Autor nie występuje w roli pośrednika ani przedstawiciela. Przed zawarciem jakiejkolwiek z opisywanych na łamach bloga transakcji, każdy Czytelnik powinien, nie opierając się na informacjach publikowanych na łamach bloga, określić jej ryzyko, potencjalne korzyści oraz straty z nią związane, jak również charakterystykę, konsekwencje prawne, podatkowe i księgowe transakcji oraz konsekwencje zmieniających się czynników rynkowych.

środa, 06 grudnia 2017
Ten wpis zawiera link afiliacyjny

W mojej rodzinie jest maturzysta i kilku studentów, młodych osób. Dla nich adresowana jest oferta Konta 360° Student, w ramach promocji którego można zgarnąć 150zł - nie do pogardzenia na studencką kieszeń ! Podobna promocja dotyczy tez kont dla starszych osób.

Dla kogo:​

Promocja i konto dotyczy grupy wiekowej 18-26 lat. Promocja wyklucza osoby, które dysponowały już jakimkolwiek rachunkiem w Banku Millennium jako posiadacz lub współposiadacz, ew. przedstawiciel.

O koncie:
Konto to jest warunkowo bezpłatne:
- darmowe jest prowadzenie konta i dostęp elektroniczny
- bezpłatne są też przelewy
- karta do konta jest bezpłatna pod warunkiem wykonania 1 transakcji bezgotówkowej kartą w miesiącu - w przeciwnym razie opłata to 4zł / m-c
- pod tym samym warunkiem darmowe będą wypłaty gotówki z wszystkich bankomatów w Polsce - w przeciwnym razie bezpłatne będą tylko maszyny Millennium
- w wersji nie-studenckiej należy zapewnić dodatkowo wpływ 1000 zł, by nie było opłaty za kartę.

Osobiście korzystam z Banku Millennium i jestem zadowolony z bankowości elektronicznej: interfejsu, promocji kont oszczędnościowych, taniej oferty.

Informacja o koncie i tabele opłat banku Millennium

Dodatkowo w Millennium można uzyskać kartę debetową Euro<26, która zawiera ubezpieczenie NNW, kosztów leczenia i odpowiedzialności cywilnej i uprawnia do korzystania z wielu zniżek. Nie rozpisuje się na ten temat - studenci podróżujący po europie na pewno wiedza, o co chodzi. Bank prowadzi też akcję promocyjną kart ISIC.

Warunki promocji.

Jak zyskać 150 zł ?

Przez stronę promocji do 20.12.2017 r. złóż wniosek o konto 360 Student wraz z kartą debetową.
Do 31.12.2017 r. podpisz umowę i pobierz aplikację mobilną banku – Goodie i zarejestruj się w niej - zostało coraz mniej czasu !
W każdym z miesięcy styczeń i luty 2018 r. przelej co najmniej 1000 zł na konto oraz wykonaj co najmniej jedną płatność bezgotówkową (karta albo BLIK)

Należy ściśle wypełnić ww. warunki. I już. Do rejestracji wniosku użyj strony promocyjnej pod obrazkiem lub tego linku :

Bank wypłaci 150 zł premii do 14.03.2018 - do tego czasu musimy być posiadaczem rachunku oraz apki goodie. A potem? Hm, niekoniecznie...

sobota, 02 grudnia 2017
Poprzednim razem pisałem o warunkowo darmowej karcie walutowej z Alior Kantor Walutowy. Dziś kolejny rewolucyjny produkt: Revolut.

Beczka miodu
Revolut to aplikacja na smartfony i zarazem to klucz do otrzymania wirtualnej wielowalutowej karty płatniczej prepaid MasterCard. Wiele walut, jedna karta, która podczas użycia wybierze właściwe subkonto w jednej z walut użytkownika. Za darmo, choć potrzebna jest początkowa wpłata, którą potem będzie można spożytkować. Do tego karta sama wykryje walutę, w której dokonujecie płatności i automatycznie ją przewalutuje do wybranej przez Was waluty. Wspierana jest wymiana w 23 walutach, w tym oczywiście PLN, USD, EUR, GBP, CHF. Natomiast wydatki są rozliczane, jak twierdzi firma, w 120 walutach. A wkrótce, w grudniu, wprowadzona ma być funkcja zakupu 3 kryptowalut: bitcoin,litecoin, ether. W ofercie Revolut dochodzi kilka ważnych opcji.

Pierwsza to możliwość wymiany wskazanej kwoty pomiędzy subkontami w różnych walutach po kursie międzybankowym. Tak, międzybankowym - spready na głównych parach, według mojej obserwacji, często nie przekraczają grosza. JEDNEGO GROSZA. Sama firma informuje, że dla niektórych walut i godzin stosuje niewielki narzut. Czy jakiś bank Wam oferuje takie kursy? Kantor? Może społecznościowo można tak kupić walutę, ale instytucje są zwykle droższe. Dla darmowej karty ograniczeniem jest maksymalna kwota, którą możemy miesięcznie przewalutować tak tanio: 20000 PLN lub odpowiednik w walutach: 6000 EUR / 6000 CHF / 5000 GBP. Powyżej tego miesięcznego limitu wymiany będą obciążone opłatą w wysokości 0,5 proc. transakcji. Wersja Premium karty pozbawiona jest tego ograniczenia (miesięczny koszt 29,99 PLN lub 6,99 GBP).
Dodajmy do tego - można bezpłatnie przelewać tak wymienione waluty: na rachunki banowe albo w ramach Revolut. Bez limitu.

Jak zacząć? Opiszę, co sam zrobiłem. Ściągnąłem aplikację i zainstalowałem. Musiałem podać swoje dane w aplikacji m.in. numer telefonu, adres korespondencyjny, adres mailowy). Nastepnie ustaliłem PIN. Od tego momentu mogłem dodać wirtualną lub fizyczną kartę płatniczą. Wcześniej jednak trzeba dokonać wpłaty: poprzez przelew bankowy albo, co łatwiejsze, przy pomocy innej karty debetowej. Wybrałem ostatnią opcje i korzystając z posiadanej karty debetowej Millennium zasiliłem Revoluta kwotą 50zł - to minimum. By uzyskać kartę płatniczą, musiałem też się uwiarygodnić - zweryfikować tożsamość. Proces wygląda tak, że wymaga zrobienia zdjęcia dokumentu tożsamości (obu stron) oraz zdjęcia twarzy, czyli selfie. Aplikacja wspiera te kroki. W pewnym momencie musiałem powtórzyć jeden krok, bo aplikacja wypluła jakiś błąd - jednak po ponownej próbie wszystko się udało. Widocznie jeszcze nie jest bezbłędna. Dane wędrują na serwer, gdzie Revolut sprawdził, że "ja to ja", odesłał powiadomienie, i już po niecałej godzinie od instalacji miałem kartę w telefonie: z numerem, kodem CVV i 50zł początkowej wpłaty na koncie.

Przystąpiłem do pierwszych prób transakcji. Kupiłem jednego dolara po kursach międzybankowych (!), a następnie użyłem karty, by dokonać próbnego zakupu w AliExpress. Po sekundzie miałem powiadomienie o obciążeniu. Żadnych dodatkowych opłat, prowizji, doliczeń. Tak po prostu. Idealna karta na zakupy zagraniczne w Internecie - koniec ze sklepami przeliczającymi waluty po koszmarnych kursach. Będę mógł kupować taniej na Amazon, może kolejny Kindle?

Następnie przelałem kilka złotych na rachunek w banku. Tu nie mam za dobrych informacji: trzeba wskazać BIC i IBAN, przelew może iść maksymalnie 2 dni. U mnie trwało to dzięń roboczy, przelew nastepuje z brytyjskiego banku. Zero dodatkowych opłat. I już. Zakup franków, by przelać je i spłacić kredyt? Proszę bardzo, choć lepiej sprawdzić swój bank. Ktoś zna tańszy i szybszy sposób?

Kartą wirtualną na razie nie da się płacić zbliżeniowo. Można natomiast zamówić jej plastikowy odpowiednik, by płacić w sklepach stacjonarnych i wypłacać z bankomatów. Niestety, wydanie takiego plastiku nie jest bezpłatne. Ale to tylko 25 zł, czyli 5 GBP jednorazowo, na kilka lat ważności karty. Miesięcznie można bezpłatnie wypłacić z bankomatów 800 PLN l/ 200 EUR / 200 CHF / 200 GBP (lub równowartość w innej walucie). Każda wypłata powyżej tego miesięcznego limitu będzie obciążona opłatą w wysokości 2 proc. wypłacanej sumy. Trzeba tylko pamiętać, by podczas wypłaty wybrać opcję "bez przeliczania" (without conversion).​ W wersji Premium limit bezpłatnych miesięcznych wypłat z bankomatów jest dw arazy większy (równowartość 1600 PLN / 400 EUR / 400 GBP). Ponadto wersja Premium daje jeszcze inne korzyści: inne wzory kart MasterCard, ubezpieczenie medyczne, bezpłatną ekspresowa dostawa karty i całodobowe wsparcie techniczne. O użyciu karty opowiada mocno marketingowy film.

Łyżka dziegciu
Ta oferta miażdży banki, wydaje się konkurencyjna nawet dla Alior Kantoru, ale ma też wadę: Revolut nie jest bankiem i niczego nie gwarantuje. Nie mniej jednak firma wystąpiła o europejską licencję bankową i jeśli ją uzyska rozwijając się w bank, mnóstwo obaw zniknie. Póki co jednak odradzam dłużej trzymać w Revolut większe kwoty. Lepiej zasilać tę kartę zaraz przed zakupami. Na forach można także poczytać spiskowe teorie o rosyjskich nazwiskach założycieli Revolut oraz zastrzeżeń co do ochrony danych osobowych, lokalizacji serwerów itp. Ludzie nie ufają nowemu rozwiązaniu, ale to nic nowego. Kiedy pojawiły sie pierwsze aparaty cyfrowe, większość osób nie wierzylo, że wyprą lustrzanki na taśmę filmowa. Kiedy pojawił sie mBank, niemal nikt nie chciał zaufać bankowi, który jest tylko w Internecie. Ja zaufałem. Amazon Kindle zdobywa teraz rynek książek, ale wciąż mnóstwo osób twierdzi, że woli te na papierze. Ja wolę Kindle.
Może tak będzie i z Revolut? Aplikacja, mimo wad, wywołała u mnie sporo entuzjazmu.

O Revolut jeszcze mało się słyszy, mało pisze. Jest informacja u Samcika, w prnews.pl, duży artykuł fly4free. Revolut oszczędza na marketingu, nie ma na razie afiliacji. Może dlatego większość blogerów pomija jego istnienie - nie da się na nim zarobić ? Ja jednak opisuję tę ofertę, być może uprzyjemni Wam nadchodzace święta. Revolut się rozrasta, oferuje coraz więcej, pojawiła się karta firmowa. Już teraz to 1 mln użytkowników.

Techniczna rewolucja. ​

poniedziałek, 27 listopada 2017
Podczas wyjazdów zagranicznych eksperymentowałem z płaceniem kartami w PLN z bardzo kiepskim skutkiem. Niemal wszystkie banki doliczają prowizje do transakcji informując o tym wprost lub między wierszami. To mocno podbija cenę zakupów i denerwuje mnie jako klienta - dlaczego za użycie karty mam płacić ekstra ok 7% ???

Woziłem więc ze sobą często nadmiarową gotówkę, by nie przepłacać. To niezbyt bezpieczne, choć gotówka wydaje się pewnym środkiem płatniczym. Po każdym wyjeździe zostaje jej trochę. Pół biedy, jeśli to euro - jest większa szansa, że wyda się je wcześniej czy później. W przypadku innych walut jednak nie jest to takie pewne. Nieraz zostawały mi drobne kwoty, których ani nie mogłem zamienić na złotówki, ani wydać sensownie. Czysta strata.

Szukałem rozwiązania na taką sytuację i znalazłem nawet kilka. Mój tok myślenia był następujący: by uniknąć bankowych prowizji i tabel kursowych, trzeba posiadać rachunek walutowy i mieć kartę płatniczą podpiętą wprost do takiego rachunku - w EUR lub innej walucie, w zależności od celu wyjazdu. Euro sprawdza się w Europie, ale czasem jednak podróżuje się do Anglii, a wielu rodaków jedzie za ocean.

Rachunki walutowe z kartami proponuje kilka banków, jednak w większości są płatne. Jedną z tańszych ofert daje na przykład mBank - roczna opłata to 30zł. Ale czy to fajnie, by brać sobie na barki kolejne zobowiązanie? Szukałem czegoś bez opłat lub z opłatą jednorazową. Dziś opiszę pierwsze z rozwiązań kart walutowych, znane zresztą niektórym blogerom finansowym. Minęło parę lat od ich wpisów i wyraźnie odkrywam ponownie na własne potrzeby usługę, która powinna być popularna. Jest to Alior Kantor Walutowy.

Alior Kantor Walutowy oferuje usługi online 24/7. Ma szereg zalet w porównaniu z bankami i płaceniem kartą w PLN:

  • niskie spready, ostatnio poniżej 1%
  • zakup walut w Aliorze wypada konkurencyjnie jak w wielu innych kantorach, nawet internetowych
  • jeśli nawet czasem spready będą gorsze - można podłączyć rachunki Kantoru Walutowego z innym kantorem internetowym i tam dokonać transakcji
  • wygoda - nie trzeba nigdzie chodzić, by kupić walutę; takze rejestracja odbywa się online
  • wspierane jest aż 13 walut, dla każdej waluty prowadzone jest oddzielne konto: są to EUR (euro), USD (dolar amerykański), NOK (korona norweska), AUD (dolar australijski), HUF (forint), JPY (jen japoński), CAD (dolar kanadyjski), GBP (funt szterling), SEK (korona szwedzka), CHF (frank szwajcarski), DKK (korona duńska), CZK (korona czeska), RUB (rubel)
  • brak opłat miesięcznych czy rocznych
  • o wiele bezpieczniejsze niż kantory nie-bankowe - jest gwarancja BFG
  • można nie tylko płacić kartą, ale i robić bezpłatnie przelewy zakupionych kwot (!) z kont w kantorze i na konta - płatne są tylko spoza kupionego limitu
  • można skorzystać z darmowych wpłat i wypłaty gotówki w oddziałach Alior Banku (PLN, EUR, USD, CHF, GBP)

Ta oferta, jak się dowiedziałem, dostępna jest także dla firm. Jeszcze parę dni temu nie było na stronach Aliora cennika dla firm, zapewniono mnie jednak, że zostanie to naprawione. I że jest równie bezpłatnie.

Osoby indywidualne mają jednak dodatkowe możliwości, które tak mnie interesowały:

  • można mieć bezpłatną kartę debetową do każdego rachunków w EUR, GBP, USD z osobna - pod warunkiem dokonania 1 płatności przez pierwsze pół roku od wydania karty; w przeciwnym razie opłata to 15 zł
  • można tą kartą dokonać jednej wypłaty miesięcznie w zagranicznym bankomacie bez opłat ze strony Aliora (właściciel bankomatu może jednak żądać opłat) - kolejne kosztują 9zł

Alior Kantor Walutowy bywa mylony z ofertą Alior Banku depozytowych kont walutowych. To zupełnie inna para kaloszy, konta walutowe oferty depozytowej i karty do nich mają inne cenniki i już nie jest tak korzystnie. Tylko te rachunki otwierane przez Kantor umożliwiają bezpłatne użycie kart. Co więcej, to karta debetowa, a nie kredytowa, pozwala uniknąć niemiłych niespodzianek po powrocie.

Jak na moje potrzeby krótkich wyjazdów - to świetna oferta, dająca poczucie bezpieczeństwa. W razie potrzeby po prostu przewalutuję trochę złotówek i zrobię wypłatę lub zapłacę rachunek kartą. Nadmiar zakupionej waluty mogę z powrotem zamienić na zlotówki! A karta nie będzie mnie praktycznie nic kosztować - zamówiłem taką do EUR, na pewno wkrótce z niej skorzystam. Ponadto mogę wypłacić walutę w oddziale Aliora w moim mieście - będę miał gotówkę na wyjazd, bo i gotówka bywa potrzebna. No i oszczędzam na wymianie walut!

Dla firm oferta Alior Kantor Walutowy to także rozwiązanie kwestii przewalutowania, by kupować poza Polską towary i usługi, ale też możliwość np. kupna waluty na zaliczki dla pracowników, wypłacane w ramach delegacji zagranicznych. Całkiem spora ilość firm w Polsce deleguje czasowo osoby do pracy w Anglii, Niemczech czy Holandii, czasem także do USA. Kupowanie waluty w tradycyjnym modelu to sporo zachodu z chodzeniem do banku, zapowiadaniem wypłaty gotówkowej itd. A tymczasem można kupić w walucie i przelać z rachunku firmy na rachunek pracownika.

Jeśli przekonałem Was do Kantoru i chcecie sami go użyć, będzie mi miło, jeśli skorzystacie z linka do rejestracji w Alior Kantor Walutowy z mojego polecenia (kod RMVHAZCJBFNA )

Gdy zostaniecie klientami Kantoru, sami będziecie mogli go rekomendować znajomym i za każdą udaną rekomendację (czyli rejestracja, wykonana transakcje wymiany w 60 dni) otrzymacie 20zł.

Proces rejestracji jest prosty, można wykonać go z domu. Rozpoczyna go wskazanie adresu email lub nr klienta. I tu drobna uwaga, ale ważny niuans. Jeśli już jesteście albo kiedykolwiek byliście klientami Aliora, to prawdopodobnie Wasza kartoteka jako klienta dalej istnieje. Wówczas rejestracja z użyciem e-mail nie uda się. Należy użyć przy rejestracji nadanego wcześniej numeru klienta. Hasło da się odzyskać - numeru nie. Jeśli go nie pamiętacie, trzeba osobiście udać się do placówki Aliora i po sprawdzeniu tożsamości uzyskacie taką informacje. I to jest jedyna sytuacja, której nie da się załatwić online. Co gorzej, strona internetowa nie poinformuje Was w żaden sposób, że jest problem z rejestracją z użyciem email. To wada całego procesu, przez którą straciłem parę dni.

Jeśli jednak jesteście nowymi klientami Aliora, potrzebny będzie przelew autentykujący na dowolną kwotę na rachunek złotowy wskazany w procesie rejestracji. Potwierdzenie mailowe ostatecznie umożliwi korzystanie z Kantoru.

sobota, 25 listopada 2017
Znalazłem kilka miejsc, które z jednej strony oferują kupno jednostek funduszy, z drugiej informują o wynikach sprzedaży funduszy. Takie informacje można uważać za swoisty barometr i zarazem podpowiedź inwestycyjną: co interesuje ludzi, gdzie widzą szansę zysku? Można powiedzieć, że to najpopularniejsze czy najchętniej kupowane fundusze inwestycyjne - ale faktycznym kryterium jest po prostu kwota zakupów. Poniżej dzielę się linkami do rankingów.

mBank prowadzący Supermarket Funduszy Inwestycyjnych pokazuje niemal na bieżąco zainteresowanie klientów w formie rankingu "gwiazdy tygodnia".

BGŻ Optima ma także szeroką ofertę funduszy i robi zestawienia miesięczne.

Bossafund oferuje platformę zakupową funduszy i w bocznej szpalcie po prawej stronie pokazuje najczęściej kupowane fundusze.

Jeśli zajrzycie pod te linki, to znajdziecie wiele nazw, które się powtarzają i zarazem występują w moim autorskim teście Zyskownych Funduszy o Akceptowalnej Zmienności (ZFAZ).

Tagi: TFI
14:46, cyfrowyja , Fundusze TFI
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 87
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Opinie na blogu nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.