Z każdej strony gospodarki - osobiste opinie, nie stanowią rekomendacji do inwestycji
Blog > Komentarze do wpisu

Karta Curve czy Revolut? Opinia.

Od około roku korzystam z karty Revolut, którą przedstawiłem na blogu TUTAJ jako przełom w wymianie walut z przeznaczeniem na zakupy. Dowiedziałem się jednak o kolejnym pomyśle tego typu, który ewoluuje, i postanowiłem go wypróbować.

Co to jest karta Curve i jak to działa ?

Karta Curve (czytaj ke:v, słownikowo /kɜː(r)v/ lub kurv ) to karta płatnicza, kolejny produkt fintechów. Dużo się dzieje w tej dziedzinie, a firma Curve 1 LTD, która rozwija kartę, nie zasypia gruszek w popiele i wprowadza zmiany, by sprostać konkurencji. Karta działa na zupełnie innej zasadzie niż Revolut: nie jest powiązana wprost z kontem ani nie wymaga dokonywania zasileń. Ta karta działa jak przejściówka (proxy?), jest powiązana z inną kartą płatniczą i płacąc nią dokonuje się obciążenia tejże powiązanej karty. Curve w ten sposób pomija problem prowadzenia kont i zarazem rozszerza możliwości naszej karty bankowej. Czyli płacąc Curve obciążamy konto innej swojej karty.

Do karty jest oczywiście mobilna aplikacja, gdzie właśnie rejestruje się dane innych kart. Wcale nie musimy poprzestawać na zarejestrowanej jednej karcie: możemy podać dane wielu z posiadanych kart i wybierać, którą z nich obciążą transakcje robione Curve. Np. rejestrujemy karty banków A oraz B i wybieramy jedną w aplikacji, w dowolnej chwili. Zarejestrować można zarówno karty kredytowe i debetowe Visa i Mastercard oraz niektóre przedpłacone, w tym m. in. Revolut, Monzo, Monese. Ba, jest nawet funkcja "cofania się w czasie" do 14 dni dla kwot do 1000 funtów: jeśli się pomyliliśmy w przeszłości płacąc nie tą powiązaną kartą, możemy skorygować wskazanie karty i obciążyć inną. Niezły bajer, prawda?

Korzyści

Karta jest idealna dla osób, które muszą wyrabiać limity transakcji kartami, by spełnić np. warunki promocji. A to nie koniec możliwości zastosowań karty.
Karta może stanowić rozszerzenie istniejących kart o brakujące funkcje, np. płacenie zbliżeniowe.

Sporo zmienia się w warunkach używania karty do przewalutowań, a to chyba największa ulga dla portfela: płacąc Curve za zakupy walutowe możemy liczyć na bardzo korzystne kursy wymiany na walutę bazową karty powiązanej. Jak korzystne, to zależy od pary czynników, szczególnie rodzaju posiadanej karty: standardowa lub premium, oznaczone kolorami: Blue i Black.

Karta Blue pozwala na transakcje z kursami międzybankowymi do limitu 500 GBP miesięcznie. Ponad ten limit dodatkowa prowizja to 2% (do 19 listopad 2018 tylko 1%). Limit ten twórcy uzasadniają faktem, że typowa kwota wydawana na wyjeździe zagranicznym nie przekracza właśnie 500 GBP. Karta Black jest pozbawiona tego ograniczenia za wyjątkiem transakcji powyżej 15000 GBP, które kwalifikują się zgodnie z Fair Use Policy - wówczas prowizja to również 2%. Ponadto obie karty będą miały doliczone spread w weekend 0.5% dla przewalutowań EUR i USD,zaś do 1.5% pozostałe waluty (do 19 listopada 2018 jest to do 1%). Więcej danych o warunkach i limitach znajdziecie TUTAJ

Curve umożliwia też bezprowizyjne wypłaty z bankomatów z przewalutowaniem do kwoty 200 GBP dla karty Blue i 400 GBP dla karty Black. Powyżej tych kwot prowizja wynosi 2%, nie mniej niż £2 (do 19 listopada 2018 tylko 1%).

W przypadku wypłat z bankomatów krajowych (karta w walucie kraju, wydana w tym kraju) mamy możliwość dokonania 10 wypłat bezpłatnie. Jakiś czas temu ostrzegano, że bankomaty Euronet pobierają opłaty przy użyciu Curve. Sprawdziłem: wykonałem wypłatę w ciężar debetówki Millennium. Opłaty mi nie naliczono, z tego wniosek, że problem został rozwiązany, przynajmniej dla ostatnio wydawanych kart.

Jak widać, w granicach limitów kursy Curve są równie atrakcyjne jak Revoluta, zaś karta premium daje nieco więcej niż darmowa wersja Revolut, a do tego jest wydatkiem jednorazowym. Sprawdziłem na kilku zakupach internetowych w walucie, że kursy użyte przez oba fintechy były do siebie bardzo zbliżone. Osoby często podróżujące mogą rozważyć Curve jako środek płatniczy, szczególnie w wersji Black. Co więcej, mogą zrobić zakupy na kredyt (podpiąć kredytówkę), czego nie umożliwia Revolut. Z drugiej strony płacąc Curve nie ma możliwości wybierania czy kontroli kursów, nie ma tabeli kursowej - musimy zaakceptować kurs bieżący taki, jaki się trafi.

Czy to działa?

Tak. Wykonałem kilka transakcji w walutach w sklepach internetowych oraz kilka złotowych w naszych sklepach, także objętych promocją Rewards. Kursy są faktycznie korzystne, nie odbiegają od Revoluta, cashback działa. Miałem problem z zarejestrowaniem jednej z kart (połączenie zawiodło w trakcie działania funkcji i aplikacja nie chciała ponowić rejestracji) i tu support pomógł mi, ale trwało to dość długo. Miło jednak przekonać się, że ktoś po drugiej stronie jest w stanie pomóc.

A bezpieczeństwo?

Aplikacja Curve umożliwia blokowanie karty, a do tego karta ma zdefiniowane limity. Uczestniczy też w programie ubezpieczeń Mastercard Chargeback, który zapewnia obsługę reklamacji do transakcji kartowych. Mogłoby się więc zdawać, że skoro aplikacja Curve nie prowadzi kont, to nie ma ryzyka utraty pieniędzy. Niestety, w zamian mamy inne ryzyko: utraty danych o zarejestrowanych kartach. Z tego powodu na razie podchodzę dość wstrzemięźliwie do rejestrowania kart - podanie wszystkich danych na talerzu to łakomy kąsek dla hakerów. Twórcy Curve co prawda zapewniają, że dane są bezpieczne, ale asekuracyjnie podałem tylko te karty, które nie pozwolą na duże zakupy.

To lepszy Curve czy Revolut?

Zależy do czego. Do szybkiego płacenia za zakupy w walutach, choćby w Internecie, ale bez myślenia o kursach - Curve to idealna karta, rozszerzająca możliwości kart złotowych o tanie przewalutowanie. Pod tym kątem rozkłada nasze banki na łopatki. Do tego przewalutowuje zakupy w ciężar dowolnej karty, w tym kredytówek. Z drugiej strony Curve to nie jest kantor i o ile Revoluta nazwałem najtańszym kantorem online, to w tej konkurencji Curve zupełnie odpada. Nie ma żadnej funkcjonalności, by informować o kursach wymiany i np. z wyprzedzeniem umożliwić zakup walut. Bezpłatna karta Revolut ma dużo wyższe limity przewalutowań międzybankowych. W weekendy Curve będzie też droższy dla wielu walut poza głównymi.

Curve oferuje natomiast coś zupełnie innego: ograniczenie ilości fizycznych kart w portfelu, szybkie zakupy w walutach i kontrolę wydatków na poszczególne karty. Także na Revoluta, bo jego też można rejestrować. Powiedziałbym, że Curve jest uzupełnieniem, poszerzeniem naszego arsenału kart. Nie ma potrzeby wybierać jedną z tych kart - można mieć obie. I wówczas możemy zsumować niektóre płynące z tego korzyści, np. bezprowizyjne wypłaty z zagranicznych bankomatów. Raz Curve, raz Revolut i jeszcze karta Aliora na dokładkę, i problem prowizji oraz braku gotówki znika.

Ile to kosztuje?

Karta i aplikacja są darmowe w przypadku wyboru standardowej karty(nazywanej Blue), zaś wersja premium (Black) kosztuje 50 funtów jednorazowo. Choć to trochę nieprecyzyjnie powiedziane, bo.. do Curve dopłacają w ramach promocji.

Tak, jest promocja!

Do tej karty jest system premiowy nazwany Curve Rewards, który nagradza kwotą 5 GBP za każde polecenie nowego klienta. Nagrodę otrzymuje zarówno polecający, jak i zapraszany, w formie punktów (500 punktów o wartości 1 pensa każdy). Warunkiem otrzymania tej "powitalnej" nagrody jest wykonanie jednej transakcji otrzymaną kartą. Punkty można także zbierać jako cashback z transakcji w wybranych sklepach (trzech w wersji standard i sześciu w wersji premium), które uczestniczą w programie Rewords. Cashback dotyczy 1,5% (Blue) lub 3% (Black) kwoty transakcji i początkowo jest wyrażona punktami, które zamienia się na pieniądze. Cashback działa tylko 90 dni (6 miesięcy w wersji premium). Wśród sklepów są Aldi, Lidl, Tesco, Rewe, Marks&Spencer, Starbucks, Asos, Booking.com, H&M, Gap, IKEA, Media Markt, Saturn, Zara, BP, Shell, Netflix i jeszcze wiele innych. Mała grupa sklepów została zastrzeżona dla karty Black (np. Amazon, Apple, EasyJet, Uber). Nie zdziwiłbym się, gdyby koszt karty Black zwrócił się niektórym dzięki temu programowi. Otrzymane punkty można wydać na zakupy.

To jak zacząć?

Ściągnij aplikację "Curve: one card for all" na Androida ze sklepu Play lub na iOS.
Po instalacji podaj swój adres e-mail, na który przyjdzie link aktywacyjny. Po kliknięciu w link wróć do aplikacji, wybierz opcję "I WANT TO CHOOSE A CURVE CARD" (wybór karty standard lub premium). Po wyborze karty i przed podaniem reszty danych widoczna będzie opcja-pytanie "Have a referral/promo code?" I tu uwaga: by otrzymać 5 funtów, podstawowym warunkiem jest podanie tu kodu polecenia. Będzie mi miło, jeśli podacie mój kod polecenia: DW9PV

​W przeciwieństwie do Revolut aplikacja nie robi ceregieli ze zdjęciami i dowodami - wystarczy podać kilka danych jak nazwisko i data urodzenia. Rejestracja kart banków jest ułatwiona dzięki użyciu aparatu fotograficznego w telefonie, bo program rozpoznaje numer karty i wydawcę. Dokonuje następnie dwóch próbnych transakcji (blokada lub obciążenie) na kwotę około funta i pyta o kod, jaki był w tej transakcji nadany. Wówczas należy wejść do aplikacji mobilnej lub internetowej banku i sprawdzić listę blokad na karcie. I to może być najtrudniejsza część rejestracji. Jeśli nie wiecie, jak to zrobić, sprawdźcie wcześniej w instrukcjach swojego banku. Blokada lub obciążenie powinno być wkrótce po aktywacji odwrócone, zajmuje to do kilku dni.

Fizyczna karta przyszła do mnie po tygodniu, choć może to trwać nawet 10 dni roboczych. Nagroda 5 GBP czyli 500 punktów została dodana po wykonaniu pierwszej transakcji. Aktywacja cashback nastąpi dopiero po aktywacji karty i wybraniu sklepów, z jakich chcemy korzystać, więc można odłożyć ją na dogodną chwilę, np. przed wyprawą po zakupy.

Karta przychodzi w atrakcyjnym opakowaniu, nieco kojarzy się z Revolutem. Wyróżnia ją wygląd: nie ma tłoczonego numeru ani nazwiska - wszelkie istotne dane umieszczono na drugiej stronie, wydrukowano je nieco mniejszą czcionką. Uważam, że taki druk zwiększa bezpieczeństwo karty.

piątek, 26 października 2018, cyfrowyja

Polecane wpisy

Opinie na blogu nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.