Z każdej strony gospodarki - osobiste opinie, nie stanowią rekomendacji do inwestycji
Blog > Komentarze do wpisu

Na nieruchomościach można stracić.

Mit: "nieruchomości stale drożeją" świetnie sprzedawał się w 2007 roku. Na argument, że był kraj o nazwie Japonia, gdzie bańka nieruchomości pękła w 1990 roku i do tej pory nie może wrócić odpowiadano "to specyficzny kraj, wyspy, poza Europą". Po upadku deweloperów hiszpańskich argument został wytrącony, choć postrzega się Hiszpanię za kraj biedny. Wiara w nieruchomościową freedomię i zarabianie na wynajmie jest silna.

No to historia z zamożnej Europy. Kjell Larsson jest bezdomny . Prze kryzysem w latach 90tych należące do jego firmy apartamenty i hotele zlokalizowane w 6 krajach miały wartość 1,5 miliarda koron szwedzkich. Ale ceny nieruchomości spadły, a wzrosło oprocentowanie kredytów, z których finansowane były inwestycje. Zaczęły się problemy, do tego dodał swoje fiskus, a jak to bywa - doszły problemy osobiste, rozpad małżeństwa...

W historii Larssona uderza kilka podobieństw. Pierwszy cios to były rosnące stopy - ale czy teraz właśnie nie ma rekordowo niskich stóp ? Spadek cen - czy nie ma miejsca na rynku? Problemy osobiste - czy nie jest o nie łatwo, skoro liczba rozwodów gwałtownie rośnie? W dobie kryzysu, czy fiskus nie jest czepliwy i szczególnie chciwy ? Przy okazji widać, że ekonomia to nie tylko liczby, ale ludzkie emocje, załamania. Gdyby ekonomia była nauką ścisłą, to byłaby najgłupszą z nauk. Ale nie jest.

niedziela, 27 lipca 2014, cyfrowyja

Polecane wpisy

Komentarze
2014/07/28 15:00:30
no faktycznie mi zawsze wydawało się że nieruchomości to żyła złota. chciałem kupić mieszkanie na kredyt i wynajmować je komuś i on by za mnie spłacał ratę + miał bym coś z tego dla siebie. Czy to się opłaci ?
-
2014/07/28 19:12:10
hm, musiałbys dokładnie policzyć. Ile wyniesie rata? Ile wyniesie czynsz wynajmu? jaka jest szansa, że mieszkania nikt nie wynajmie? jakie będą koszty posiadania mieszkania, które poniesiesz (podatki, wspólnota/spółdzielnia itp)? Jaki wkład potrzebny jest, by wynajmujący zamieszkał (wyposażenie , standard wykończenia) ? Co jaki okres taki wkład trzeba ponosić? I w końcu - jaka jest szansa, że warunki kredytu zmienią się (stopy procentowe, kursy) i jak ?
to nie jest taka prosta, bezobsługowa inwestycja.
-
2014/07/28 19:20:42
Jeśli spojrzeć na lata poprzedzające hossę w Polsce na nieruchomości to widać kilka uwarunkowań , które sprzyjały inwestycji w nieruchomości
1. niska dostępność kredytów zmierzała ku końcowi
2. pokolenie wyżu demograficznego dopiero wchodziło w dorosłość
3. wysokie stopy procentowe w PLN powoli zjeżdżały
4. od wejścia do UE wyraźnie rosły płace
i w budownictwie panował zastój.

Obecnie sporo czynników raczej jest przeciwnych lub nie spełnia ww. warunków.
Opinie na blogu nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.